W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
"Confusion" z Pekinu. PREMIERA LIVE!
dodane 31.01.2017 10:14:21 przez: Kubus-87
wyświetleń: 2209
18 Stycznia Metallica zagrała w Pekinie pierwszy raz na żywo utwór "Confusion"
Na kanale MetallicaTV pojawiło się nagranie z tego koncertu.
Metallica: "Confusion" - PREMIERA LIVE !!!







źródło : MetallicaTV

Waszym zdaniem
komentarzy: 28
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Vamike
02.02.2017 09:32:56
O  IP: 83.28.141.245
A Ci nadal same ochłapy z nowej płyty tylko grają.Gdyby byli porządnym zespołem cała płyta była by zagrana już ze pięć razy na żywo...Ale co tam lepiej ponucić do żółtków:D
outlaw
01.02.2017 22:57:16
O  IP: 91.236.4.54
A tu Szanghaj. Odnoszę wrażenie jakby Kirk był celowo drętwy wyłącznie w nowych kawałkach. Jakby chciał popsuć wrażenie nowej muzyki. Bo jakoś w starych utworach prezentuje się jak zawsze. Dupek. Na koniec zagrali riff The Frayed.

https://www.youtube.com/watch?v=TAvkYDstIqY

Pokaż podgląd
NIKT
01.02.2017 20:12:33
O  IP: 217.172.230.156
qqw
01.02.2017 19:05:09
O  IP: 176.96.145.92
Jak widać Robowi spodnie niczego nie ujmują ;) 2:33
https://www.youtube.com/watch?v=dU8ZZa-fvwk

Pokaż podgląd
Blaack
01.02.2017 13:57:09
O  IP: 46.134.118.29
MaciekP jeden lubi improwizacje a drugi nie. Ja lubie improwizacje ale taka miedzy utworami dla zabawy a nie taka ktora ma zastapic czesc piosenki. Miejmy nadzieje ze Kirk cos ze soba zrobi i tyle
outlaw
01.02.2017 13:53:41
O  IP: 91.236.4.54
MaciekP

ja też z metalowych słucham już w zasadzie wyłącznie Metalliki.
outlaw
01.02.2017 13:52:07
O  IP: 91.236.4.54
Widzę nadinterpretację pewnych faktów. Jeśli Kirk nie gra na kolejnych wykonaniach tej solówki, gdy James śpiewa 2 zwrotkę, to na pewno nie przez lenistwo czy nieumiejętność. Nie gra jej, bo najwyraźniej doszli do wniosku, że na żywo coś się w niej nie zgrywa z wokalem i postanowili odpuścić jej 2 połowę, gdy wchodzi głos Jamesa.
Elvis-Król
01.02.2017 13:41:16
O  IP: 103.48.112.106
Osobiście uważam, że Dave nie miałby czego tam szukać. Jak wielokrotnie podkreślałem facet ciągle tworzy, a u Mety nie dość że nie miałby zbyt dużo do gadania (Kirk & Rob), to na dodatek by musiał czekać "100 lat" na nagranie kolejnego albumu.

Tym bardziej, że stworzył swoją własną markę, która ma sporą rzeszę fanów, nagrał wiele albumów uznanych za klasyki muzyki metalowej i nadal potrafi skopać dupę (Dystopia). Poza tym Mustaine to ten sam charakterek co James i Lars, a trzeci tam taki nie jest potrzebny, bo byśmy mieli SKOM 2 aka Back to the SKOM zapowiadający głosem Jamesa w stylu Terminatora i'll be back ;)

Zresztą ja tam zawsze będę uważał, że wywalenie Dave'a to tylko plus dla fanów muzyki metalowej. Bo dzięki temu mamy dwie zajebiste kapele do słuchania zamiast jednej. Bo co jak co, ale Dave to solidny rzemieślnik i prawdziwy artysta niczym nie ustępujący Hetfieldowi, choć nie ukrywam że chętnie bym usłyszał jakiś kooperacyjny projekt tych dwóch Panów bez spiny i na luzie. Ale to już tylko taka fantazja bardziej raczej bez szans na zrealizowanie.
MaciekP
01.02.2017 13:24:21
O  IP: 83.168.110.42
Tak to niestety odbieram.

Generalnie mam podobnie, widać wyraźny rozdźwięk w sposobie grania pozostałej trójki i jego. Miejmy nadzieję że to przejściowe. A jak nie - wg mnie nic by się nie stało gdyby go wymienili na kogoś innego.

Swoją drogą ciekawe czy jakby Dave dostał propozycję to czy by kozaczył czy przybiegł w podskokach, jak sądzicie? Ja sądzę, że chyba jednak to drugie ;)
MaciekP
01.02.2017 13:21:58
O  IP: 83.168.110.42
Ale na TYM konkretnym wykonaniu NIE słychać tego o czym mówię i stąd ten mój post na początku, że się cieszę. A napisałem go dlatego, bo wcześniej 'pojechałem' po Kirku. Mam dać Ci ten elaborat tutaj czy znajdziesz (to nie złośliwość, on jest w innym poście po prostu).
MaciekP
01.02.2017 13:20:35
O  IP: 83.168.110.42
Kwestia czego oczekujesz od muzyki. Ja jak widać oczekuję czegoś innego niż Ty, ale to nic złego prawda? :)

I nadal powtarzam - on nie ćwiczy w domu co było slychać wyraźnie w kilku poprzednich wykonaniach, albo choćby na całym koncercie Vans London. Pisałem o tym wcześniej i nie chce mnie się powtarzać, zerknij na mój eleborat na jego temat ;)

Także nie - nie tłumaczę Kirka, ja po prostu lubię improwizacje. Słuchać i grac.
Blaack
01.02.2017 13:11:52
O  IP: 5.184.255.5
MaciekP tak widze ze co Kirk nie zrobi to jakos to sobie wytłumaczysz. Piszesz ze przez takie podejscie mozemy dostac rożne solówki na różnych koncertach. Dla ciebie to plus ? Idziesz na koncert i czekasz na solo ktore ci sie mega podoba a tu zonk, Kirk gra jakąs zalosna improwizacje. Prosze cie.
Elvis-Król
01.02.2017 13:07:32
O  IP: 103.48.112.106
Każdy by się ucieszyl jeśli by nie musiał pracować i dostawać parę milionów dolców rocznie na konto :D I jeszcze można oddac się surfinowi i jaraniu ;) No to paaaaaanie ;)

Z dodatkowych pieniędzy każdy by się cieszył, ale w przypadku Kirka byłoby to wymarzone, bo by nie musiał się męczyć graniem. Szczególnie tym, by zadowolić publikę, bo pewnie na fotelu przy horrorze by sobie brzdąkał jakieś pitu pitu.

Kirk nie ma ewidentnie chęci grania, ani tym bardziej tworzenia. Ale nie wszyscy tacy są, pełno jest muzyków, którzy nie potrafią wysiedzieć w fotelu, mimo że od wielu lat mogliby zbijać bąki na tym co zrobili. Pełno jest takich muzyków i nie wynika to z kłopotów finansowych, tylko oni po prostu to lubią i chcą tworzyć. Proste przykłady, Kazik Staszewski, nasz Polski Król ma tak bogate muzyczne portfolio, kolejny przykład dość bliski naszej kochanej Mecie, czyli Dave Mustaine. To tylko dwa przykłady z wielu, więc wniosek jest prosty. Trzeba kochać co się robi, a jak się traktuje to jak katorgę, a dla Kirka oczywiście według mnie jest to katorga. W Jamesie, Larsie czy nawet Robie widzę dobrą zabawę na koncercie, zaangażowanie czy moc, a u Kirka "matko niech się to już skończy" i robiący swoje gdzieś tam na boku. Tak to niestety odbieram.
MaciekP
01.02.2017 11:49:47
O  IP: 83.168.110.42
Takie wywalanie czesci riffow czy solówek to zwykle wypaczanie utworu. IMHO oczywiscie

IMHO to nie :) No ale o tym w sumie poniżej :)
MaciekP
01.02.2017 11:48:36
O  IP: 83.168.110.42
"Bo jak pisałem wcześniej Kirk pewnie nie pamięta co tam było grane. Przyszedł, zagrał kilka solówek jak palce mu poszły, pewnie nawet tego nie zapisał, a ze słuchu puszczanie albumu też pewnie mało mu daje. Myślę, że tutaj leży przyczyna, bo nawet jeżeli grasz coś spontanicznie to warto to zanotować jak to szło."

Albo też można mieć podejście improwizacyjne.

Metallica (i inne metalowe zespoły) akurat jest znana z tego, że solówki na koncertach odgrywane są w miarę wiernie, ale on sam tłumaczył, że na tym akurat albumie wszedł i zagrał więc owo podejście zostało zmienione. Zatem możesz mieć rację, że on po prostu może nie pamiętać dokładnie tych solówek. IMHO to akurat nie jest zarzut.
Czy ta zmiana podejścia jest na niekorzyść? Pożyjemy zobaczymy :) Mi osobiście takie podejście odpowiada bo mozemy dostać różne solówki na różnych koncertach. Z tym, że Hammett to nie dajmy na to Frusciante, więc może się to nie sprawdzić

Nie wiem, może to wredne, ale jakby Duet wymienił Kirka na kogoś innego pod warunkiem, że nadal będzie tyle zarabiał to obstawiam że bardzo by się ucieszył. :D

Każdy by się ucieszyl jeśli by nie musiał pracować i dostawać parę milionów dolców rocznie na konto :D I jeszcze można oddac się surfinowi i jaraniu ;) No to paaaaaanie ;)


Elvis-Król
01.02.2017 11:38:30
O  IP: 82.165.151.230
Bo jak pisałem wcześniej Kirk pewnie nie pamięta co tam było grane. Przyszedł, zagrał kilka solówek jak palce mu poszły, pewnie nawet tego nie zapisał, a ze słuchu puszczanie albumu też pewnie mało mu daje. Myślę, że tutaj leży przyczyna, bo nawet jeżeli grasz coś spontanicznie to warto to zanotować jak to szło.

Wiadome, że live nigdy nie jest kropka w kropkę, ale jednak muzyk powinien zrobić wszystko, by było jak należy. Na tym polega rzemiosło, można być bogiem artystycznym, ale jeżeli nie dba się o własne rzemiosło to na żywo wychodzą wszelkie braki.

Wystarczy spojrzeć na Hetfielda, nie dość że Artysta z niego przez duże A, to do tego genialny rzemieślnik, który mimo tylu lat na karku jego grze nic nie można zarzucić. Niejeden raz odgrywa coś lepiej niż ze 20 lat temu i na tym to polega, by kopać dupska przez całe życie.

Nie wiem, może to wredne, ale jakby Duet wymienił Kirka na kogoś innego pod warunkiem, że nadal będzie tyle zarabiał to obstawiam że bardzo by się ucieszył. :D
Blaack
01.02.2017 11:12:17
O  IP: 5.184.255.5
MaciekP ale jesli sie nie myle to na dwa wykonania Confusion Hammett dwa razy nie zagral tej czesci przy drugiej zwrotce wiec to nie jest ze zapomni. Uwazam ze jesli ktos jest na scenie jako profesjonalista to tak tez powinien grac. Takie wywalanie czesci riffow czy solówek to zwykle wypaczanie utworu. IMHO oczywiscie
MaciekP
01.02.2017 10:26:30
O  IP: 83.168.110.42
Powiem szczerze, że metalu w zasadzie już nie słucham również ze względu to podejście, które mi się nie podoba. Metallica to jedyny obecnie 'metalowy' zespół, który słucham regularnie. No ale wszyscy wiemy, że 'metal' w ich przypadku na szczęście należy dawać w cudzysłów.....
MaciekP
01.02.2017 10:23:16
O  IP: 83.168.110.42
Blaack> Tak jak w poprzednim temacie napisałem sążnistego posta, że martwię się o jego grę, tak akurat TO KONKRETNE wykonanie jest b. dobre i do niczego nie można się przyczepić. Zagrane dobrze i równo. Z własnego doświadczenia graniowego - czasami czegoś sie nie zagra "bo nie", czasami bo "się zapomni", czasami za to coś się dodatkowego dogra, taka faza, Hammett też to czasami stosuje. Oczywiście jeśli się uważa, że na scenie należy odegrać wszystko nutka w nutkę to można tutaj się przypierdalać. Ja jednak muzykę odbieram inaczej, ale to inny temat w sumie :)


Tym niemniej nadal podtrzymuję to co napisałem we wspomnianym poście. Jedno wykonanie wiosny nie czyni. Ja również odbieram gościa, że się obecnie leni i nie ćwiczy w domu (!!!), ale akurat TO wykonanie tego NIE pokazało. Serio :)
Elvis-Król
31.01.2017 22:11:09
O  IP: 86.105.48.69
James faktycznie w mega formie. Aż miło się go słucha, a technicznie wiadomo. Zawsze było dobrze i jest poziom i klasa.

Co do Kirka wypadł lepiej, ale jak Kolega Blaack zauważył jakoś nie widać tego jak to Kirk nazywa bycia coraz lepszym. Podejrzewam, że jest to też spowodowane tym, że solówki były nagrywane z pierwszego rzutu, wcale nie będę zdziwiony gdy ich po prostu nie pamięta, połowę rzeczy pomija i wychodzą takie kwiatki. Nie wiem czy kojarzycie taki fragment ze SKOM, że James musiał Kirkowi układać palce na gryfie, bo nie potrafił odegrać tego ze słuchu i patrzenia jak James to gra.

Ale co muszę przyznać, to ten album lepiej wchodzi mi na żywo niż studyjnie. Będzie dobre i mam nadzieję, że może chociaż jeden album po 1995 roku zagości na stałe w setlistach, jest jakaś kropelka nadziei na to, bo resztę jak olewali tak dalej olewają.
Blaack
31.01.2017 21:08:04
O  IP: 5.172.239.31
MaciekP no nie da się przyczepić... Tylko szkoda że opierdala się znowu i nie gra solówki podczas drugiej zwrotki. Ale po co grać, przeciez na płycie jest to na koncertach juz można to miec w dupie. Niedługo sobie moze całkiem sola odpusci bo moze ktos nie usłyszy. Śmierdzacy leń.
Ewta
31.01.2017 20:10:56
O  IP: 77.114.45.124
Bomba :D Kapitalnie się słucha.
NIKT
31.01.2017 17:39:59
O  IP: 217.172.230.156
Troszkę spamu z mojej strony więc przepraszam ale myślę że spodoba się braciom i siostrom ;)

https://www.youtube.com/watch?v=1l6gsOrVL2c#t=192.988187


Pokaż podgląd
outlaw
31.01.2017 16:31:54
O  IP: 91.236.4.54
Tylko żeby go grali. Takie mam życzenie.
outlaw
31.01.2017 16:29:51
O  IP: 91.236.4.54
To zdecydowanie koncertowy kawałek. I co najważniejsze, uważam że jeden z tych nielicznych, które z każdym wykonaniem będą coraz lepsze, bo wokalnie James nie ma tu czego spieprzyć (musi tylko ładnie zawrzeszczeć w refrenie), a jak nabiorą w nim pewności, to będzie więcej ruchu na scenie, nie mam wątpliwości. Ciekawie brzmi metaliczny wokal Roba w refrenie. Naprawdę dobrze. W Singapurze wykonali ten kawałek jeszcze lepiej moim zdaniem. Tu James zapomniał o środkowej partii wokalu, ale szybko się zreflektował.
Kubus-87
31.01.2017 16:24:48
O  IP: 185.67.188.4
Właśnie o Kirku też miałem wspomnieć. Całkiem solidnie, bez słabszego momentu. A James? On wymiata na najwyższym poziomie już od dłuższego czasu. Czekam Na to "Halo" z tym nowym intro. Może go wrzucą.
MaciekP
31.01.2017 16:21:29
O  IP: 83.168.110.42
Tutaj nawet do Kirka przyczepić się w sumie nie da, co mnie bardzo cieszy :)
deadbut75
31.01.2017 12:11:51
O  IP: 86.45.137.123
Super forma pana Jamesa.Miażdżąco dobry numer..oby więcej wykonań live z nowego dzieła.
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak