W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
James Hetfield o "rozpadzie" zespołu
dodane 21.06.2017 13:46:09 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 1256
James Hetfield o aktualnych spięciach w zespole.



Frontman zespołu Metallica w wywiadzie dla "Rolling Stone" opowiada jak wyglądają aktualne stosunki w zespole.

Według niego zespół może się rozlecieć w każdej chwili, nawet teraz. Tyle, że nikt tego nie chce, jak twierdzi są dużo dojrzalsi niż kiedyś, oraz bardzo kochają to co robią. Zdają sobie z tego sprawę, że każdy ma swoje drażliwe punkty i obiecali, że nie będą ich ruszać.

Lecz nie zawsze to wychodzi, jak przytacza James często zdarza mu się strofować Larsa za nierówną grę na perkusji przez co powstają kłótnie w zespole.

Co Wy o tym sądzicie? Kiedyś pojawiały się już plotki o tym że James opuścił zespół. Teraz James opowiada o kłótniach z Larsem i o rozpadzie zespołu.

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 9
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Krys
22.06.2017 08:26:44
O  IP: 217.117.130.150
... And szacun dla Kolegów którzy odrodzili Overkilla ...
Krys
22.06.2017 08:23:12
O  IP: 217.117.130.150
Historia lubi się powtarzać?
Może z Jasonem było podobnie i koledzy się rozstali.
Nie dziwię się że po 40 latach znajomości i tak częstego przebywania z sobą występują zgrzyty pomiędzy członkami zespołu, ale myślę ostatecznie że biznes is biznes i panowie sobie od siebie odpoczną i się za jakiś czas pogodzą.

Robert jest jak Pan Adrian z Ucha Prezesa, Kirk jest raczej adaptatywny, natomiast jak James zetrze się z Larsem na poważnie to obawiam się że będzie to koniec zespołu ....
Blaack
22.06.2017 07:26:23
O  IP: 5.184.237.133
Nie ujmuje Larsowi kreatywnosci. Kazdy fan dobrze wie ze Lars i James to kreatywny fundament tego zespołu. Ale nie oszukujmy sie. Lars powinien przysiąsc do gry
MaciekP
21.06.2017 22:40:55
O  IP: 89.69.4.251
Na szczęście (dla nas też) na tyle się do siebie przyzwyczaili, że jest luzik.

Jeśli chodzi o grę Larsa, zawsze będę popierać pogląd, że mimo średniej techniki gry bez niego nie było by wielu riffów - zresztą podkreśla to i James. Myślę, ze nazwisko Larsa w każdym kawałku jednak nie wynika tylko z tego że 'założył kapelę' - czego empirycznym dowodem jest Motorhead gdzie widnieje tylko James ;) Obserwując ich wspólną pracę, już od filmików do Load i Czarnej Płyty (wcześniejszych nie ma, ale z wywiadów wynika że było tak samo) to Lars ma znaczący jeśli nie decydujący wpływ na kształt kompozycji.
Blaack
21.06.2017 21:41:59
O  IP: 31.0.121.134
I bardzo kurwa jego mać dobrze że James strofuje Larsa za nierówną grę na perkusji. To nie powinno być powodem kłótni. Lars powinien ładnie przeprosić i cwiczyc w domu zeby to wiecej sie nie powtórzyło. James naprawdę ma anielską cierpliwość do Larsa. On, perfekcjonista w kazdym calu musi patrzec na lenia za bębnami a jak mu się cos powie to sie obraża i kłóci. Eh kochany Lars
xyz
21.06.2017 19:16:09
O  IP: 93.105.35.212
Żeby tylko Overkill.pl nie zamienił się w Pudelka. Miło by było.
xyz
21.06.2017 15:06:03
O  IP: 93.105.35.212
MaciekP
21.06.2017 14:43:20
O  IP: 83.168.110.42
Mi osobiście nie wydaje się że coś jest nie tak w duecie Lars/James. Pozostalych członków zawsze traktowałem jako wymienialnych :)
MaciekP
21.06.2017 14:42:43
O  IP: 83.168.110.42
Nie tyle 'opowiada' co zapewne 'odpowiada na pytanie'. ;)
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak