Metallica
metallica metallica metallica metallica metallica metallica

Niusy


Megadeth i Slayer o koncertach Wielkiej Czwórki
2010-07-29 RSS Dodaj do Google

Chris Broderick, gitarzysta Megadeth, w wywiadzie przed występem na festiwalu Tuska Open Air w Finlandii:

„Koncerty Wielkiej Czwórki poszły naprawdę dobrze. Najfajniejszą sprawą była otwarcie tuż przed tym, to, jak wszystko się zaczęło. Kolesie z Metalliki otworzyli kolacją, przed pierwszym koncertem. Każdy przyszedł do restauracji, panowała naprawdę wyluzowana atmosfera, każdy się tak czuł. Nie wiem jak opowiedzieć o tym, jak wszystko dzięki temu się uspokoiło, w sensie tego jak wszystko było prowadzone i jak traktowaliśmy się nawzajem. Było wspaniale, zajebiście, pozostało tylko grać. I nie ważne było, jako który grałeś, bo wszyscy byliśmy na scenie razem. Wspieraliśmy wszyscy siebie nawzajem. Było zajebiście.”




David Ellefson, basista Megadeth, w wywiadzie przed występem na festiwalu Montreal Heavy Mtl Festival w Kanadzie:

„Koncerty Wielkiej Czwórki były wspaniałe, ale wydaje mi się, że wszyscy wiedzieliśmy, że takie będą, przynajmniej mieliśmy taką nadzieję. Mówię, że widzieliśmy, że tak będzie, bo wszyscy graliśmy już ze sobą wcześniej, nigdy tylko wszyscy w czwórkę nie występowaliśmy razem na tej samej scenie. Wszyscy się znamy, jesteśmy przyjaciółmi... największą niewiadomą był powrót Dave’a do grania z Metalliką, ale zajebiście było, że zrobiliśmy to wspólne jammowanie... to był chyba pomysł Jamesa Hetfielda. James to prawdziwy przywódca, frontman z mnóstwem pomysłów, naprawdę dynamiczny koleś. Obserwowałem go z bardzo bliska, szczególnie na tej trasie, to energetyczny frontman, zresztą zawsze taki był. To on zorganizował kolację na dzień przed koncertem w Polsce, na której mogliśmy się przywitać, przełamać jedzeniem, pogadać, po prostu pobyć razem. I to było coś fajnego, bo później przebywamy ze sobą każdego dnia, ale jakoś się mijamy. To zazwyczaj wielkie koncerty, na których nikt nikogo nie widuje, aż koncerty się kończą i wtedy mówi się zazwyczaj: ’Żałuję, że nie mieliśmy więcej czasu aby poimprezować’. Uważam, że Metallica zrobiła to w porządku, wiedzieli jak sprawić, aby każdy czuł się wyluzowany, bo kiedy jesteś wyluzowany, możesz robić to, co potrafisz najlepiej. A wspólny jamm, był zajebisty.

Fajnie dla mnie było zobaczyć, że Dave znowu gra z Larsem i Jamesem. To pozwalało też zwrócić uwagę na to, jak daleko zaszedł Dave, który pomimo tego, że miał swoje chwile w Metallice lata temu, to jest on też wymiataczem jeśli chodzi o pisanie kawałków, Megadeth ma się mocno dzięki niemu, jest tuż obok Metalliki. To było naprawdę coś fajnego, jak spotkanie rodzinne po latach, mogliśmy zobaczyć, jak bardzo dorośliśmy. Mamy nadzieję, że będzie więcej tych koncertów. My, ale i fani, nie tylko zespoły, bo poza tym, że było to zajebiste dla nas, to było to zajebiste i dla fanów.”





Kerry King, gitarzysta Slayer, dla witryny eyeweekly.com:

“Gdy układałem setlistę [na koncerty Wielkiej Czwórki] tworzyłem nie po to, aby zyskiwać przyjaciół. Ale Metallica jest tak elektryzująca, a jej fani reagują tak mocno, że moglibyśmy grać 'Raining Blood' 10 razy, a i tak nikomu nie sprawiłoby to problemu.”




I jeszcze fragment z najnowszej autobiografii Dave’a Mustaine’a, zamieszczony na ctv.ca:

„Bez moich piosenek i solówek – bez moje energii – nie wiem czy Metallica kiedykolwiek stałaby się takim zespołem, jakim jest. [...] [Nie walczę jednak z nimi], to tylko prasa coś takiego podtrzymywała.”



ToMek 'Cause We're Metallica
AeroMet






Dodaj komentarz:
Opinia:

Komentarze niezgodne z regulaminem portalu będą usuwane.
Recydywa będzie karana banem.

Autor:        Email:       




Wasze komentarze (58):


bloodline999        IP: 83.26.29.221 12:05:28 2010-08-02
slayer to jeden organizm od prawie trzydziestu lat bez większych zmian, nie wiem o co chodzi z tymi frontmanami James girl, chyba za bardzo kocha hetfielda i wszystkich do niego przyruwnuje no a Tom to nie Hetfield dzięki Bogu;) bo by to było zjebane o ile pamiętam to napierdalal i machał głową jak szalony ale co tam frontman musi sobie pogadać, Araya gada z publiką ale w slayerowskim stylu trzeba to kumać lubić albo nie i tyle SLAYER



NIKT        IP: 81.190.83.160 00:36:13 2010-08-02
Mi się wydaje że na ten temat mogli byście pisać do rana a i tak byście się nie dogadali. Ja jednak muszę zgodzić się z Wami obojgiem. Morał z tego taki że nie było powodu do polemiki. No chyba że gramatyka jest ważniejsza od muzyki.



audion        IP: 81.190.244.11 00:12:10 2010-08-02
"uważasz za coś gorszego – czyli badziew..."
Coś gorszego nie oznacza, że jest badziewiem. Jest poprostu gorsze i do tego dodam, że cały czas mówię o naszych prywatnym zdaniach.

"Czyli rozumiem, że ty jak lubisz jakieś zespoły/muzykę to identycznie?"
A czy ja gdzieś coś takiego napisałem. Patrząc przez pryzmat swojej osoby, chciałem tylko pokazać, że pisanie, Iż "nie ma gorszych zespołów, są tylko inne", jest pustym sloganem, bo nasza ludzka natura powoduje, że coś podoba nam się bardziej, a więc dla nas jest lepsze, a co za tym idzie coś innego musi buć gorsze.

"Nie można rozpatrywać dzieł artystycznych w kategorii, "co mi się podoba to jest dobre – a co mniej lub wcale uważam za, gorsze lub wręcz złe"
Prywatnie zawsze mogę tak uważać i będę tak uważał, natomiast wcale nie muszę mieć racji, co nie zmienia faktu, że moje zdanie jest dla mojego gustu ważniejsze niż racja ogółu, bo ja tego co mi się nie podoba, w imię wyższych idei słuchał nie będę (choć zawsze staram się spróbować). I tak na przykład powiem, że jak dla mnie to Voivod jest lepszy w dokonaniach studyjnych niż Slayer. Czy nie mam racji? Odnośnie mojego postrzegania mam, natomiast gdybym to próbował wypersfadować innym, to zaczęła by się niebezpieczna dyskusja na temat gustów, o której zdajesz się w swojej ostatniej wypowiedzi traktować.

"Czyli na palecie jest tylko czerń i biel? ... Tak?"
Że też znowu odniosę się do gramatyki, bo stopniowanie się kłania. Język polski zawiera oprócz słowa dobry jeszcze, lepszy i najlepszy, a obok słowa zły jest gorszy i najgorszy. Przy czym zdanie "Metallica jest NALEPSZYM zespołem, zaś Slayer GORSZYM." wcale nie oznacza, że ten drugi jest zły.

"Ale zgodzę się z tobą w jednym ... Nie ma co dalej drążyć tematu, bo widzę, że mamy kompletnie inne podejście do muzyki."
Drążenie nie ma sensu, bo temat dawno odszedł od swojego pierwotnego nurtu. Podejście do muzyki mamy pewnie podobne, bo jak znam życie masz kilka zespołów, które umieszczasz w jakiejś kolejności, a nie wszystkie na równi, dopiero poniżej pewnego poziomu zaczyna się problem z ustaleniem, który cenię wyżej:).

EOT



James'Girl        IP: 86.63.154.176 22:41:47 2010-08-01
<<Wydaje mi się, że trochę się zapędziłaś:).>>
<<To napsz, ku uciesze wielu tu piszących osób(ja się akurat do nich nie zaliczam):), że kochasz Slayera na równi z Metallicą i że są równie dobrzy, a wtedy faktycznie uwierzę, że nie uważasz ich za gorszych.>>
<<...Jeśli jakiś jest ulubiony, to pozostałe chcąc nie chcąc muszą być mniej ulubione, co oznacza gorsze...>>


Cóż! Widzę, że rzeczywiście nigdy nie dojdziemy do porozumienia w tym temacie. Jak pisałam (moim zdaniem) nie można odmienności artystycznej rozpatrywać w kategoriach "gorszy - lepszy". Twoim zdaniem można. ... Dla mnie to dziwne, ale przyjmuję do wiadomości, że takie masz zdanie.

Czyli rozumiem, że ty jak lubisz jakieś zespoły/muzykę to identycznie? Bez wyjątku wszystkie tak samo ci się podobają, a wszystko pozostałe uważasz za coś gorszego – czyli badziew...

Czyż można powiedzieć, że Matejko jest gorszy od Wyspiańskiego, bo jego obrazy komuś się miej podobają? To zależy od gustu. Ale jestem pewna, że jak ktoś się zna na malerstwie, to nie powie on, że Matejko nie umiał malować, wręcz przeciwnie, również będzie się nimi zachwycał. Po prostu każdy z tych malarzy ma swój własny styl malowania, który go odróżnia od innych.

Nie można rozpatrywać dzieł artystycznych w kategorii, "co mi się podoba to jest dobre – a co mniej lub wcale uważam za, gorsze lub wręcz złe - ma mniejszą wartość artystyczną albo żadną."

Czyli na palecie jest tylko czerń i biel? ... Tak?
A ja cię jednak zapewniam, że paleta jest pełna kolorów ze wszystkimi możliwymi ich odcieniami ...

I tak jest też w muzyce. W tym właśnie tkwi JEJ PIĘKNO, że jest jej tak wiele odmian, a ma tyle różnych odcieni, jest taka zachwycająca i nieprzewidywalna, każdy może sobie czerpać całymi garściami, a nadal znajdzie się coś jeszcze nowego, co go zachwyci i zadziwi... (I co? Wtedy powiniem stwierdzić, że wszystko, co przedtem słyszał jest gorsze?)

Tylko należy dać artyście wolna rękę, aby swobodnie mógł tworzyć, a potem umieć i chcieć dostrzec jego dzieło ...

Mówisz, że się zapędziłam? Gdzie się zapędziłam? Eeee! Coś wymyślasz... xD
Wyraziłam tylko swoje podejście do muzyki i odmienności artystów/zespołów, które bardziej lub miej lubię.
I powiem ci, że zwisa mi, czy ktoś się ucieszy z tego, co napisałam, czy wręcz przeciwnie i prawdę powiedziawszy równie mało mnie obchodzi, czy mi uwierzysz, czy nie...

Ale zgodzę się z tobą w jednym ... Nie ma co dalej drążyć tematu, bo widzę, że mamy kompletnie inne podejście do muzyki.



audion        IP: 81.190.244.11 18:39:34 2010-08-01
Wydaje mi się, że trochę się zapędziłaś:).

"Ale to WCALE NIE ZNACZY, że uważam je za gorsze."

To napsz, ku uciesze wielu tu piszących osób(ja się akurat do nich nie zaliczam):), że kochasz Slayera na równi z Metallicą i że są równie dobrzy, a wtedy faktycznie uwierzę, że nie uważasz ich za gorszych.

"Nie wiem, co w tym trudnego do zrozumienia, że ktoś ma bardziej i mniej ulubione zespoły/wykonawców, i żadnego z nich nie uważa, za gorszy od innych?"

Jeśli jakiś jest ulubiony, to pozostałe chcąc nie chcąc muszą być mniej ulubione, co oznacza gorsze, inaczej nie stawiała byś jego ponad tamtymi. Nie ma co dyskutować. Twoim numeren jeden jest Meta, zaś pozostałe zespoły nie są tak dobre jak ona, więc muszą być gorsze, choćby przez to, że inne i nie trafiają w Twój gust tak jak Twoi ulubieńcy. Wydaje mi się, że ten temat nie jest już wart drążenia, bo dawno skręcił na manowce:).

Kolana mam twarde od klęczenia przed radiem i słuchania toruńskiej rozgłośni, więc wytrzymały;).



James'Girl        IP: 86.63.154.176 18:25:16 2010-08-01
Sorry, za trzeci wpis po kolei, ale zapomniałam odpowiedzieć bartexbluesowi ...

Teledysk wywiadzie z Broderick'iem, to jest teledysk do The Right To Go Insane z Endgame:
ht tp://www.megadeth.com/videos.php :)



James'Girl        IP: 86.63.154.176 17:58:29 2010-08-01
Aha! I jeszcze małe uzupełnienie. ... Malutkie... ;)

Nie uważam, że Slayer jest gorszy od Metalliki. ...

Jednak NIE DAM SOBIE również WMÓWIĆ (a wielu, tu, na Overkillu próbuje to zrobić), że Metallica jest gorsza od Slayera, bo:
Lombardo kontra Lars, sprzedali się - a Slayer nie, zdradzili thrash - a Slayer, i bla, bla,bla - i jeszcze inne bzdury w tym stylu. ...

W TAKICH WYPADKACH ZAWSZE BĘDĘ BRONIŁA METALLIKI !!! :)



James'Girl        IP: 86.63.154.176 17:16:37 2010-08-01
Och! Nie sprzeczajmy się o gramatykę, bo jak tak zaczniemy czepiać, to okaże się, że każdego tu piszącego należałoby poprawiać (ciebie czasami również też) i Overkill zmieniłby się w forum języka polskiego. To nie jakieś opracowania naukowe tylko komentarze pod newsami o zespole rockowym. Jednak zauważ, że napisałam:
<<...że Slayer jest w czymkolwiek "niższy" od Metalliki!. ...>> słowo "niższy" dałam w cudzysłowie – taka moja radosna twórczość językowa - słowotwórczość - zabawa językiem. Oczywiście językiem polskim - bez podtekstów ... ;P)
Piszę tu dla relaksu i właśnie dla zabawy. Lubię sobie pożartować, napisać coś pół, żartem – pół serio, a czasem podsumować z przekąsem (czy nawet sarkazmem) bzdurą wypowiedź jakiegoś puszącego się „znawcy”...
Aha i lubię też podpuszczać ... ;P

Ale dobra - teraz trochę poważniej...:)

Czyli twierdzisz, że jeśli ktoś ma jakiś swój ulubiony zespół to uważa, że wszystkie inne są gorsze? To jakiś absurd! Co ma przysłowiowy piernik do wiatraka?
No chyba, że ktoś ma swój JEDYNY ULUBIONY ZESPÓŁ i uważa, że tylko on jest dobry, a reszta jest do bani, ale chyba z moich dość licznych wypowiedzi można wywnioskować, że bardzo lubię również inne zespoły, a nie tylko Metallikę.

Tak! To właśnie Metallica jest tym moim ulubionym, bo oferuje mi to, co najbardziej kocham w muzyce – najbardziej trafia w mój gust i słuchając jej muzyki czuję się najbardziej komfortowo jak tylko mogę sobie wyobrazić, a oprócz tego posiada najmniej cech, które mi się nie podobają. Ich muzyka jest DLA MNIE PRAWIE IDEALNA.
Nie zmienia to faktu, że jest wiele innych zespołów, które lubię mimo tego, że nie są dla mnie tak idealne jak Metallica. Ale to WCALE NIE ZNACZY, że uważam je za gorsze. Nie rozumiem, w takim razie, dlaczego uparłeś się i wpierasz mi coś, czego nie myślę (więc i nie mogę mówić/pisać), że JA podkreślam, że SLAYER JEST GORSZY od Metalliki? Wymieniłam tylko te jego cechy, które mi się nie podobają lub mniej podobają. Jednak NIE OZNACZA TO, że uważam, że są gorsi – SĄ po prostu INNI. I DOBRZE, bo jakby wszystkie zespoły były takie same, grały tak samo - taką sama muzykę, to byłoby OKROPNIE NUDNO!
Widzę, że nie potrafisz mnie zrozumieć! Nnie wiem, co w tym trudnego do zrozumienia, że ktoś ma bardziej i mniej ulubione zespoły/wykonawców, i żadnego z nich nie uważa, za gorszy od innych?
Czy ty wszystkie zespoły, które lubisz - lubisz tak samo? Identycznie? Nie masz swoich bardziej ulubionych i mniej ulubionych zespołów? Domyślam się, że jednak (jak większość ludzi) masz.
I co? Uważasz, że te mniej ulubione są gorsze od tych bardziej ulubionych? Naprawdę tak uważasz? Jeśli tak uważasz, to wydaje mi się to dziwne! Przecież każdy artysta na inną formę wyrazu i ta forma może się nam podobać bardziej lub mniej, ale UWAŻAM, że nie powinniśmy jej oceniać w kategoriach gorsza - lepsza.
A jeśli jednak tak nie uważasz, to dlaczego myślisz, że ja tak uważam?

Zaś tę zasłyszaną wypowiedź przytoczyłam dlatego, że mi się skojarzyła z wypowiedzią Kerrego i troszkę mnie to rozśmieszyło że Kerry się starał z setlistą, a niektórzy tego nie zauważyli.
I TYLE!! Nic więcej! Bez żadnych podtekstów typu – "Slayer jest gorszy od Metalliki, bo..."
I powiem więcej dla ostatecznej jasności!
To, że Tom, czy Dave nie zachowali się jako frontmani (na Bemowie) równie wspaniale jak James - wcale nie oznacza, że uważam, że Slayer i Megadeth są gorsi od Metalliki...

Hm! Myślę, że wyczerpałam temat, bo już dokładniej nie potrafię tego wyjaśnić. :)


<<Pokutne piwo smakowało i to nawet bardzo, a spodnie miałem krótkie, więc sobie ich nie przetarłem;)>>
To się CIESZĘ, ŻE CI PIWO SMAKOWAŁO :) i mam nadzieję, że nie pozbijałeś kolan. ;)





audion        IP: 81.190.244.11 15:07:18 2010-08-01
Pokutne piwo smakowało i to nawet bardzo, a spodnie miałem krótkie, więc sobie ich nie przetarłem;).

No i również pozdrawiam:)



audion        IP: 81.190.244.11 15:02:52 2010-08-01
Sorki J`G, że się jeszcze przyczepię, ale przymiotnikiem od słowa "niższość" jest "gorszy", a nie "niski":P.
"Nie przytoczyłam tej wypowiedzi, aby potwierdzić "niższość Slayera"".
To powiedz w jakim celu ją w swojej wypowiedzi przytoczyłaś, bo jakoś nijak inaczej tego odebrać nie mogę. Oczywiście jak wspomniałem w mojej ostatniej wypowiedzi, chodziło o wygłoszenie TWOJEJ PRYWATNEJ opinii, w której podkreślasz, że Slayer jest dla Ciebie gorszy niż Meta (a więc wskazujesz jego niższość wobec swojego u;ubionego zespołu) i dlatego myślałem, że sprawa zakończona:).



James'Girl        IP: 86.63.154.176 13:28:48 2010-08-01
No! Już jestem w dobrej dyspozycji;) i mogę kontynuować dyskusję. :)

Co do frontmanów ...
Frontman – to jest ktoś, kto występuje "od frontu" zespołu jest "twarzą – sylwetką" zespołu, na nim się skupia w największym stopniu uwaga publiczności. I w zespołach, w których jest wokalista, frontmanem jest właśnie wokalista (w 99%) i siłą rzeczy, to on przyciąga najbardziej uwagę ludzi.
Ktoś kto prowadzi zespół, bez kogo nie można sobie wyobrazić działalności– to jest tzw. lider. W Metallice jest ich dwóch – James (który jest też frontmanem) i Lars. Kto jest liderem w Anthraxie? Wydaje mi się, że Scot Ian - frontnamen na Bemowie na pewno powinien być Belladona.

Jednak - jak to jak już pisałam wielokrotnie - wypowiadam się TYLKO na temat tych, których widziałam. Niestety nie widziałam Anthraxu. Bardzo chciałam ich zobaczyć, ale nie wyszło - nie zdążyliśmy dojechać. Natomiast słyszałam (jak szłam na lotnisko - dość dobrze było słychać) i wiem, że zagrali fantastycznie. Niestety, nie widziałam tego, więc nie powiem czy uważam, że Belladonna zachowywał się jak rasowy frontman, czy nie. Z tego, co ludzie mówią, to raczej tak – więc zwracam mu honor i powiem, że było tam dwóch frontmanów - Hetfield i Belladona.
Natomiast uważam, że zarówno Rudzielec jak i Araya (bo to on jest frontmanem nie King) stali jak słupy soli. Wiem, że Tom ma kłopoty z kręgosłupem, ale samo miłe uśmiechanie się, nie wystarcza, aby powiedzieć, że zachowywał się jak frontman. Przydałoby się chociaż jakieś zagadanie do publiczności, zachęcanie do wspólnego śpiewy, krzyków, ect.
To samo Rudzielec. ... Co prawda na końcu coś bąknął do publiczności, ale przez cały koncert też zachowywał się bardzo statycznie.

NIE POWIEM, że mi się te koncerty nie podobały, czy że mi ta statyczność jakoś bardzo przeszkadzała – wręcz przeciwnie (jak nie raz pisałam) jestem szczęśliwa, że mogłam ich wszystkich usłyszeć, nawet to, że słyszałam Anthrax z daleka mnie zadowala, bo zawsze to było "na żywo". NAPRAWDĘ, to nie przeszkadzał mi ten ich brak kontaktu z publicznością. Wystąpili, zagrali bardziej lub mniej perfekcyjnie. Najważniejsze! JA ICH SŁYSZAŁAM NA WŁASNE USZY! Jestem bardzo zadowolona.
Ale twierdzę nadal, że Megadeth i Slayer wystąpili tak na Bemowie, jakby nie mieli frontmanów.

Audion
Nie przytoczyłam tej wypowiedzi, aby potwierdzić "niższość Slayera" – w żadnym wypadku! Nie wkładaj nie moich opinii! NIE UWAŻAM i nigdy nie uważam, że Slayer jest w czymkolwiek "niższy" od Metalliki!
Po prostu to, co oferuje Metallica PODOBA MI SIĘ bardziej (moje osobiste odczucie) i dlatego, ja bawiłam się najlepiej na JEJ koncercie - i o tym piszę.
Co do zacytowania tego kogoś, to po prostu tak mi się skojarzyło, jak przeczytałam wypowiedź Kinga, więc opisałam moje spostrzeżenie. Wiem! To było przekornie! Ale taka już jestem przekorna. ;P

Nie wiem, ile jeszcze razy powinnam napisać, na tej stronie, że:
UWAŻAM, ŻE SLAYER TO JEST BARDZO DOBRY ZESPÓŁ, JEDEN Z NAJLEPSZYCH METALOWYCH ZESPOŁÓW.
Ma on jednak w swojej twórczości pewne elementy, które nie pozwalają, aby był MOIM NAJULUBIEŃSZYM zespołem.
Na przykład:
To, że nie mają ballad (choć mają ku temu potencjał – a ja uwielbiam ballady metalowe).
To, że ich muzyka jest jednak (MOIM ZDANIEM) zbyt mało urozmaicona.
I to (jak pisałam wielokrotnie), że niezbyt podoba MI się (moje osobiste odczucie ) wokal Toma.
Ale jeszcze raz powtarzam – mimo tych wszystkich "wad" LUBIĘ SLEYERA, ale to METALLICA JEST MOIM UKOCHANYM ZESPOŁEM!

Taki właśnie MAM GUST i dlatego wyrażam takie opinie, a nie inne. Inni maja inny GUST, więc wygłaszają swoje opinie różniące się od moich. ... I na tym polega dyskusja. :)

Mam nadzieję, że "pokutne piwo" ;) ci smakowało, a spodnie na kolanach masz całe! ;)
Pozdrawiam



James'Girl        IP: 86.63.154.176 00:03:18 2010-08-01
Oooo! Widzę, że dyskusja madal trwa! :)
O.K. Ale niestety ... dziś raczej nie pogadamy , bo mi sie trochę klawiatura "plącze". ;P
Dobranoc! :):):):)




doc_Imp        IP: 87.96.102.74 22:49:01 2010-07-31
Ja na Anthrax czekałem równie mocno co na pozostałe zespoły i zdecydowanie się nie zawiodłem. Choć wolę wokal Busha, to Belladona był chyba najlepszym wokalistą na Soni ( moim zdaniem ). Nawet pomimo tego że James miał bardzo dobry dzień i świetnie mu szło :P Ale jednak Na telebimach więcej widać było Scotta. Jakby nie patrzeć w tym zespole ciężko wskazać frontmana bo z jednej strony mamy wokalistę, a z drugiej gitarzystę bez którego Anthrax nie istnieje.

A jeszcze co do frontmanów, a Dave to niby kim jest ? Nie pokazał się z najlepszej strony na koncercie ( techniczna perfekcja, ale przez pierwsze 40 minut wokal tragiczny i słaby kontakt z publiką ) ale on akurat nie ma w Mega żadnej konkurencji na pozycji frontmana :) Choć nie był najlepszym na Soni to nie można mówić że Het był jedynym :P



audion        IP: 81.190.244.11 14:48:21 2010-07-31
Mimo wszystko w Twojej wypowiedzi przytoczyłaś cytat z "gościa obok", jakby dla potwierdzenia swojej opinii o niższości Slayera, a to już oczywiście kwestia gustu i niekoniecznie twierdzę, że Slay jest lepszy, choć ja się na ich koncercie lepiej bawiłem:P. No ale dobra, faktycznie bezpośrednio wygłosiłaś tylko swoją opinię, a ja się uczepiłem, więc przepraszam i w ramach pokuty idę na kolanach na pielgrzymkę do baru piwnego obok:).

A zapomniałem jeszcze o ustosunkowaniu się do jeszcze jednej wypowiedzi.

"Nie chcę rozniecać dyskusji, ale James to jedyny frontman z całej Big4."

Czyżby następna osoba, która spóźniła się na Anthrax. Smiem twierdzić, że Belladonna wcale nie wypadł gorzej niż James, a jedynie dużo mniejsza popularność zespołu mogła mu coś w tym względzie ująć.



James'Girl        IP: 86.63.154.176 12:59:51 2010-07-31
Audion
<<Nie widzę nic nagannego w przytaczaniu czyjejś opinii, natomiast w próbie wykorzystywania jej w dyskusji o gustach, już tak, bo to do niczego konstruktywnego nie prowadzi, a jedynie do kłótni. Powiedzenie "De gustibus non est disputandum" zawiera naprawdę dużo mądrości:).>>

Zauważ, że ja nie dyskutowałam o gustach. Zasłyszana opinia o powtarzalności przypomiała mi sie, jak przeczytałam w newsie wypowiedź Kerrego, że układał setlistę, ale nie musiałby jej właściwie układać, bo mogli grać 'Raining Blood' 10X, a fantastyczni fani Metalliki i tak by reagowali żywiołowo.
Jak więc widzisz był to komentarz do wypowiedzi muzyka, a nie głos w dyskusji o gustach. A, na to, że potem wszyscy zareagowali na mój komantarz wybuchowo. Nic na to już nic nie poradzę, że działam na niektórych jak przysłowiowa płachta na byka... ;P
Niektórym przeszkadzałoby nawet jakbym nic nie napisała, tylko w komentarz wpisała swój nick.

Audion:
<<...choć przyznam, że mnie akurat głos Arayi pasuje do Slayera jak ulał.>>
Maciek
<<...dokładnie glos Toma w Slayerze bardzo pasuje nie wiem czemu tobie James'Girl nie ale moim zdaniem gdyby śpiewał tam inny wokalista niż Araya to pewnie bym ich nie słuchał.>>

Nie wiem dlaczego mi głos Toma nie pasuje - po prostu mi się nie podoba! Toma lubię jako człowieka - sympatyczny facet (na tyle - na ile zdązyłam go poznać z różnych wywiadów), uważam, że jest najsympatyczniejszy w Slayerze. Na Soni uśmiechał się ciepło do nas i jego uśmiech ogrzewał troszkę sztywny występ Slayera. Ale nic nie poradzę nie podoba mi sie jego głos.
TAKI MAM GUST ;)
Tylko w jednym utworze mi sie podobał jego śpiew, bo śpiewał "normalnie" - jak się nie trudno domyślić to Seasons in the Abyss. Najlepszy (według mnie) utwór Slayera. EVER!
W sumie też się przyzwyczaiłam do śpiewu Toma, ale to raczej z tzw. wyższej konieczności, bo jak chce posłuchać Slayera, to nie wyłączę Tomka - jeszcze nie ma takich możliwości na płytach, aby dobrowolnie wyłączyć ścieżkę jakiegoś instrumentu.

ToMek
Ależ ja nie wątpiłam, że nie wsiadasz za kółkiem po pijaku, uważam cię za rozsądnego człowieka. :)
Za jazdę po pijanemu nie dostałbyś "w nagrodę" ;) 100 zł i 5 punktów.

To tylko była moja taka profilaktyczna rada dla wszystkich, bo w weekend czasem człowiek zbytnio się rozluźni. :)

Miłego weekendu!
Ja zaraz spadam na działkę do rodzinki – szykują mi się zaległe imininy Anny. :) My w każdym razie jedziemy tam taksówką. ;)



audion        IP: 81.190.244.11 12:29:47 2010-07-31
ToMek, to niezły z Ciebie lewicowiec :D.



ToMek        IP: Overkill.pl 12:20:36 2010-07-31
James'Girl, jak wypije to sprawa oczywista, ze za kółko nie wsiadam, szczególnie od czasu gdy znajomy nic nie pijąc wydmuchał 0,3 i ma sprawe w sadzie... (jak mozecie to zawsze jedzcie na pobranie krwi gdy cokolwiek wam alkomat wykaze)
ja dostaję tylko mandaty za skrety w lewo na zakazie :D



audion        IP: 81.190.244.11 11:29:01 2010-07-31
Slayer bez Tomka mógłby brzmieć choćby tak:
ht tp://www.youtube.com/watch?v=7njRpUIQEVs&feature=related
Mimo, że muzycznie bardzo to do Slayerka podobne, to jakby nie patrzeć, czegoś tu brakuje(Tomkowego wokala?):).



maciek        IP: 62.141.201.230 10:46:27 2010-07-31
audion: dokładnie glos Toma w slayerze bardzo pasuje nie wiem czemu tobie James'Girl nie ale moim zdaniem gdyby spiewał tam inny wokalista niz Araya to pewnie bym ich nie słuchał.



audion        IP: 81.190.244.11 09:56:53 2010-07-31
"ale wokalnie (jak pisałam) tego nie widzę."

Jakby Kerry zaśpiewał, to dali by radę:). A już tak ciut bardziej serio, to kawałki z KEA pewnie wyszły by dobrze, bo Het wtedy nieco skrzeczał, więc wokal Tomka z pewnościa by specjalnie nie drażnił ucha, choć przyznam, że mnie akurat głos Arayi pasuje do Slayera jak ulał.



bloodline        IP: 79.191.142.247 07:15:46 2010-07-31
thrashmetalowe wykonanie Nothing else matters albo enter sandman albo ronnie w wersji krwawej Slayera, muzyka tego zespołu pokazuje jak ciemna strona rozpierdala nasz świat od środka toczy go jak rak. idę się kawy napić załadować baterie i do przodu, pozdrowienia dla James Girl potrafiącej myśleć samodzielnie



James'Girl        IP: 86.63.154.176 03:00:21 2010-07-31
Dzięki chłopaki! :):):)

doc_Imp
Oczywiście, że na ich poziomie muzycznym każdy skoweruje każdego. Ja też bym chciała usłyszeć jakiś cover Slayera (całego utworu) zrobiny przez Metallikę. Zgadzam się, że Lars by nie wyrobił w wielu utworach w partiach Lombardo, ale myślę, że jakby się już za to wzięli, to by to tak zaaranżowali, że nawet by się nie zwróciło uwagi, że Lars nie młóci tak jak Dave.
A i chciałaby usłyszeć jakiś cover Metalliki w wykonaniu Slayera - instrumentalnie na pewno by dali rady, ale wokalnie (jak pisałam) tego nie widzę. Chyba, że skowerowaliby Oriona lub inny instrumental. ;) Zastanawia mnie jak by zagrali finezyjne solówki z Oriona? Pewnie po swojemu by trochę zbrutalizowali ten utwór. Naprawdę jestem ciekawa...

ht tp://www.youtube.com/watch?v=I6zza9rQFx s&feature=related
Jeszcze jeden cover Slayera (fragment) wykonany przez Metallikę - z 2009r.
Mnie się tam podoba ten fragmencik coveru (z Donington) z 1995 roku - szczególnie jak James "coveruje" wokal Toma. xD


Och! Niektórym to dobrze! Piją ze szwagrem, a ja się dopiero obrobiłam z przetworami ogórkowymi. ... ;)

Najwyższa pora iść spać!

Miłego i bezpiecznego weekendu! :)
I nie wsiadajecie za kółko, po tym jak ktoś was zachęci słowami "ze mna się nie napijesz?". ;)
Dobranoc!



NIKT        IP: 81.190.83.160 22:42:09 2010-07-30
ToMek Ty to farciarz jesteś.. mi to nikt punktów i kasy nie daje nawet jak z szwagrem się spotkam:) Miłego weekendu tylko żeby szwagier nie zasłabł:) No to teraz wszyscy kieliszki w górę i pijemy za "bezpieczny weekend" :)



ToMek        IP: Overkill.pl 22:29:47 2010-07-30
tu metallica coveruje slayera:
http://www.youtube.com/watch?v=6nxj2B55dYk

i nowsze
http://www.youtube.com/watch?v=SM4CuLVJtqI&feature=related



ToMek        IP: Overkill.pl 22:27:21 2010-07-30
ja proponuje olac temat "metacooolliKi Fan ;-)" i kontynuować nasze wewnętrzne dyskusje overkillowe nad wyższoscia sera nad mlekiem... co ja pisze... pozdrawiam policję, która wlepiła mi dziś 100 i 5 pkt gratis ;) schodze z tematu, ale... tak to jest jak szwagier przyjedzie i "ze mna sie nie napijesz?" :)

tak, ze ten, udanego weekendu wszystkim zycze, u mnie sie ostro zapowiada :)



doc_Imp        IP: 87.96.53.88 22:25:47 2010-07-30
hmm... tak się zastanawiam... czy nie uważacie że na takim poziomie muzycznym to już każdy z tych zespołów scoveruje dowolny kawałek "konkurencji" ? No rzeczywiście Meta miałaby problem perką, ale daliby radę jakoś. Po prostu nie wyobrażam sobie żeby np. Kirk nie był w stanie zagrać jakiegoś riffu Slayera. Choć może nie zrobiłby tego tak zgrabnie, sprawnie i wyjebanie jak King.
Coverów Slayera robionych przez Metallicę nie lubię. Zresztą to żadne covery tylko jakieś minutowe jammy :P czekam na poważny, duży cover. Ale nic mnie nie przekona że Meta jest w stanie wykonać Raining Blood lepiej niż Slayer :) no chyba że to usłyszę, "na własne uszy" :D
Pozdro



NIKT        IP: 81.190.83.160 22:18:53 2010-07-30
Monster_of_metal ja bym jeszcze dodał że wręcz poczułem się zażenowany za "to coś". Czasem ma się chęć wyjść z siebie i stanąć obok gdy sobie człowiek uświadomi że takie coś może nas minąć na ulicy.



Monster_of_metal        IP: 77.112.187.230 22:04:27 2010-07-30
metacooolliKi Fan ;-)
Cóż za genialna składnia zdania, i jakże żadnego błędu!
Typowa techniawa się wdarła na Overkilla, widzisz problem w tym że są tutaj ludzie inteligentni. Za wysoki poziom? Nie możesz czytać komentarzy James'Girl gdyż nic nie rozumiesz z powodu swojej głupoty? (napisał bym twojej z dużej litery, ale nie mam ŻADNEGO szacunku dla ciebie, totalne zero)

ToMek, prosiłbym abyś usunął komentarz tego czegoś, gdyż martwię się o innych Overkillowiczów, wolałbym i nie tylko ja z resztą aby reszta tego nie czytała.
Nie dobrze się robi.
Pomyśleć że coś takiego jest w naszym społeczeństwie i oddych tym samym powietrzem. Ohyda.



audion        IP: 81.190.244.11 21:42:16 2010-07-30
"tepoto", "jestes matolem", "tepa strzalo"
Czyżby cytaty z twojej pani od polskiego. Sądząc po twoich bazgrołach musisz je często słyszeć. Nie przyznawaj się, że jesteś fanem jakiegokolwiek zespołu, bo mu to chwały nie przynosi:).

Pomijam wartość merytoryczną tego co napisałeś.



NIKT        IP: 81.190.83.160 21:39:18 2010-07-30
metacooolliKi Fan ;-) pojechałeś ostro (zbyt ostro) Jak kiedyś spojrzysz w lustro i zauważysz przyszcza to go nie wyciskaj bo to prawdopodobnie twoja głowa.



James'Girl        IP: 86.63.154.176 21:24:45 2010-07-30
WOOOOWWWW! Cóż to za RAWDZIWY METAL/LÓWA!
Cóż za "przewspaniały" wywód. Ty to się ZNASZ! Prawdziwy "ZNAFCA"!Takiej "mądrej" wypowiedzi jeszcze NIGDY nie czytałam. Pobiłeś/łaś wszelkie rekordy. Jakaż wspaniała logika! Tylko zastanów się! Jak można być zarazem inteligentem i matołem. Jedno wyklucza drugie.

Ponadto zupełnie nie wiem, co to jest "ciul"?

Zatem twierdzisz, że jestem "inteligentem", więc Overkill nie jest stroną dla mnie. Czyżbyś twierdził, że to strona dla ludzi ograniczonych umysłowo?
Oj! Ładnie! Ładnie!
LOL Ciekawa jestem, co na to powiedzą ludzie, którzy od lat tu przebywaja.

<<Lepiej niech nie widzę twych bazgrołów na innych forach.>>
ROTFL
Tym mnie najbardziej rozbawiłeś/łaś! ciekawa jestem jak masz zamiar sprawdzić na tych "innych forach", czy to piszę ja czy ktoś inny.

Wyluzuj! Bo inaczej ci żyłka odbtnicza pęknie - ty "piękny/a", "niezakompleksiony/a" istoto.

Dawno się tak nie uśmiałam.



metacooolliKi Fan ;-)        IP: 94.254.181.7 20:57:43 2010-07-30
Komentarz skasowany z powodu złamania regulaminu.



audion        IP: 81.190.244.11 20:09:08 2010-07-30
"Moja mama nigdy nie mówiła, że Metallica gra w kółko to samo. Bardzo ją lubi, co prawda najbardziej lubi jej ballady, ale czasem chętnie posłucha też i coś innego, nawet z KEA. A być może, że jest starsza od twojej?"

Wiek nie ma nic do tego. Przytoczyłem tylko najbliższy mi przykład, który pokazuje, że każdy człowiek odbiera muzykę inaczej, a do tego twoja wypowiedź zdaje się ją potwierdzać, bo jak widać osoby w podobnym wieku, podchodzą do niej zupełnie odmiennie. Co tu zresztą gadać o naszych rodzicach, jak wśród swoich rówieśników znajdę tonę podobnych(negatywnych) opinii. Nawet nastrój potrafi wpływać na odbiór muzyki. Mam dni, że wracając z pracy, nie mogę się doczekać jak w głośnikach zabrzmi Slayer, podczas kiedy na myśl o Mecie mnie wzrdyga, a już następnego dnia mam na odwrót. Poprostu ludzka natura.

Nie widzę nic nagannego w przytaczaniu czyjejś opinii, natomiast w próbie wykorzystywania jej w dyskusji o gustach, już tak, bo to do niczego konstruktywnego nie prowadzi, a jedynie do kłótni. Powiedzenie "De gustibus non est disputandum" zawiera naprawdę dużo mądrości:).



James'Girl        IP: 86.63.154.176 19:35:02 2010-07-30
O jej! Śmiałam coś niezbyt przychylnie napisać na temat Slayera... xD
Nic nie poradzę, że nie podoba mi się wokal Toma - uważam, że to ich najsłabsze ogniwo, ale to nie znaczy, że nie lubię Slayera.

Issaron
Pokaż, gdzie ja zadałam pytanie dlaczego Slayer nie gra jak Metallica?
Można powiedzieć, że rozwinęłam twoją myśl, że nie grają inaczej (jak Meta) nie dlatego, że nie potrafia, tylko dlatego, że chcą...
Napisałam:
<<I Slayer mógłby grać inaczej! Przykład? Seasons in the Abyss,...Slayer miał potencjał i umiałby grać melodyjnie. Dlaczego nie chcą? Nie wiem! Ich sprawa jak chcą grać - ja żałuję bardzo. Jednak w dyskusji nie chodziło o to, dlaczego Slayer gra jak gra, ale o to, że Metallica (w mniemniu bloodline'a) nie potrafiłaby zagrać jak Slayer.>>
I gdzie tu pytanie, że "dlaczego Slayer nie gra jak Metallica"?
Po pierwsze napisałam, że "W DYSKUSJI NIE CHODZIŁO O TO, dlaczego Slayer gra jak gra"... TO NIE JEST MOJE PYTANIE!
Po drugie Stwierdziłam fakt, że POTRAFILIBY (zagrać ja Metallica), ALE NIE CHCĄ i NIE WIEM DLACZEGO I ŻAŁUJĘ, że nie chcą bo Seasons in the Abyss mi się podoba i posłuchałabym jeszcze więcej takich utworów w ich wykonaniu, ale to ICH SPRAWA JAK CHCĄ GRAĆ!
TAK TO NAPISAŁAM!!
Gdzie napisałam, że nie trafiają do milionów? Napisałam tylko,(zresztą pół żartem, pół serio), że niektórzy odbieraja ich utwory jako mało różnorodne, bo taki komantarz słyszałam od kogoś na Bemowie.
A to, że różni ludzie mają różne poglądy, na różne tematy - nie tylko na muzykę - jest normalne.
Pozdro

bloodline
Gdzie napisałam, że nie lubię Slayera? Zacytuj ten fragment mojej wypowiedzi...
I nie wkładaj mi w usta wypowiedzi innych.
Niektórzy zanim zarzucą innym, że nie potrafią myśleć samodzielnie, najpierw powinni nauczyć się sami czytać ze zrozumieniem, bo jak się czyta ich "riposty", to ręce "odpadają".

Audion
W pewnym sensie masz rację, ale tylko w pewnym, bo jednak jakby nie patrzeć to, repertuar Metalliki jest dużo bardziej różnorodny niż Slayera, dlatego bardziej może się komuś wydawać, że gra on w kółko to samo, szczególnie jak nie jest z jego muzyką obcykany.
Moja mama nigdy nie mówiła, że Metallica gra w kółko to samo. Bardzo ją lubi, co prawda najbardziej lubi jej ballady, ale czasem chętnie posłucha też i coś innego, nawet z KEA. A być może, że jest starsza od twojej?
Rzeczywiście muzyka to rzecz gustu, jednak nie uważam, żeby było coś nagannego w tym, że przytoczyłam czyjąś opinie na temat tego, że utwory Slayera mu się zlewają.

jalowa
ROTFL
Nie muszę! Nie słyszałeś/łaś, że jestem NAJWYŻSZĄ KAPŁANKA w Kościele ŚWIĘTEJ CZWÓRCY METALLICZNEJ? Już nie jeden raz to pisałam na Overkillu, że co wieczór ja i współwyznawcy modlimy się do naszych bogów i ustawiamy im świeczki na ołtarzykach domowych? A może, chcesz przystąpić do naszego Kościoła? ;););)


A jak już o tym mowa, to słuchajcie wszyscy wyznawcy:
Dziś modlimy się do NAJWYŻSZEGO PAPY HETA o duchowe wsparcie na czas wakacyjny.
Równo o 24 na ołtarzyku przed zdjęciem Jamesa zapalamy różane kadzidełko i 30 świeczek.
NIECH METALLICA ZŁĄCZY SIĘ Z NAMI SWOJĄ ENERGIĄ!!!!! ;P ;)

Monster_of_metal
Dzięki Bogu! Nareszcie jakaś odsiecz! :)
Tak! Tylko fanatyk zrozumie fanatyka! xD
Metalliczni fanatycy świata łączcie się!! ;););)



Monster_of_metal        IP: 77.115.91.108 18:26:22 2010-07-30
Fanatycy powinni się trzymać razem :), dobrze prawisz James'Girl :)



jalowa        IP: 92.7.92.138 18:17:18 2010-07-30
james girl powinnas przejsc na islam,bo straszna z Ciebie fanatyczka XD



maciek        IP: 62.141.201.230 17:12:22 2010-07-30
Piotr cwaniaku jak twierdzisz ze henneman nie ma techniki i gra z łokcia to sproboj zagrac ranning blooda ten bardzo szybki riff palcami nie chodzi mi o tego konika.



Issaron        IP: 94.194.61.93 16:56:42 2010-07-30
taaaa jasne juz widze larsa grajacego np dobrze nam znany raining blood (Lombardo sie zgina grajac to jesli go ogladasz na zywo albo ogladasz ich klipy z wystepow)

Slayer gra jak gra bo tak chca i trafiaja do milionow ktorzy wola ich muzyke od metalliki - James'Girl jesli zadajesz pytanie dlaczego Slayer nie gra jak metallika to odpowiedz jest: dla tego samego powodu dla ktorego metallika nie gra jak slayer.

rozne poglady muzyczne i spojrzenie na metal

pozdro



audion        IP: 81.190.244.11 15:44:15 2010-07-30
"ale niektórym i tak wydawało się, że grają jeden utwór na okrągło. Słyszałam takie głosy. Ktoś siedzący niedaleko spytał kogoś w pewnym momencie, czy się nie pomylili i czy tego utworu już nie grali…"

To samo mówiła moja matka gdy słuchałem Mety, więc chyba to nie problem podobieństwa w muzyce, ale sposobu jej odbioru. Dla jednego będzie to różnorodne, zaś dla kogo innego monotonne. To niestety kwestia gustów, o których nie powinno się dyskutować:).



bloodline        IP: 83.30.171.150 15:09:28 2010-07-30
jakby to powiedział Tom Araya na temat God hates us all - wiedziałem że wkurwie tym mase ludzi he he, ja też jestem fanem mety a covery slayer też gra zajebiste. Slayer is Slayer James girl nie lubisz ich to powiesz że solówki take same riffy się zlewają ale hammett za to nie umie sołowki dobrze zagrać na koncercie nie czepiam się, no ale na bemowie zajebisty chyba to ten wyjątkowy wieczór to sprawił, kirk za dużo jarasz brachu ... ja też POZDRO dla wszystich którzy potrafią samodzielnie myśleć



James'Girl        IP: 194.165.48.1 14:55:21 2010-07-30
Issaron

I Slayer mógłby grać inaczej! Przykład? Seasons in the Abyss, którego tak mi brakowało na Bemowie! Piękny, ale niestety tylko jeden tak melodyjny utwór w twórczości Slayera. Po nim widać, że Tom jednak trochę potrafi śpiewać, a Slayer miał potencjał i umiałby grać melodyjnie. Dlaczego nie chcą? Nie wiem! Ich sprawa jak chcą grać - ja żałuję bardzo.

Jednak w dyskusji nie chodziło o to, dlaczego Slayer gra jak gra, ale o to, że Metallica (w mniemniu bloodline'a) nie potrafiłaby zagrać jak Slayer.
Jestem przekonana, że potrafiłaby! Choć może Lars by troszkę uprościł perkusję, to myślę, że wyszłoby im to fantastycznie! Metallica zawsze robi niesamowite covery!
Mam wrażenie, że o wiele trudniej miałby Slayer z coverami Metalliki - szczególnie Tomuś. Nie wyobrażam sobie jakby miał zaśpiewać Bleeding Me czy Hero Of The Day. xD No! Nie wymagajmy zbyt wiele, ale myślę, że nawet One by sobie niezbyt poradził.




bartexblues        IP: 62.121.131.34 14:47:19 2010-07-30
Jakiego clipu fragmenty widać w wywiadzie z Broderick'iem?



Issaron        IP: 94.194.61.93 13:41:10 2010-07-30
metallica swoja droga scoverowala raining blood (pierwsza minute ale zawsze cos) i swietnie im to wyszlo. ale jak juz ktos wspomnial lars by wysiadl po tym :) Piotr ma racje - partie gitarowe sa szybkie ale nie trudne do zagrania... a co do gry z lokcia - lepiej bym tego nie ujal..

however nie chce brac stron w tej dyskusji- dlatego ze uwazam iz gra slayera to ich styl i wybor (solowki tez) i graja tak bo chca a nie dlatego ze grac innaczej nie moga..

pozdro dla fanow Slayera



banan        IP: 95.50.146.242 13:32:40 2010-07-30
bloodline akurat tak sie sklada ze na koncercie w oberhausen w 2009 roku metallica zagrala krótki fragment piosenki slayera Haunting The Chapel przed Am I Evil? i powiem ci ze zaje....scie im to wyszlo



Piotr        IP: 213.92.148.71 12:12:52 2010-07-30
bloodline - marna prowokacja...
powiem szczerze ze koncert Slayera na Soni bardzo mi sie podobał i zrobili na mnie pozytywne wrazenie, ale...
No właśnie, ale mimo tego że jesli chodzi o technikę, to wysoki poziom w Mecie trzymaja James z Robert, to jestem pewien ze daliby sobie spokojnie rade z setem Slayera....Nie wiem czy zauwazyłes, ale sa oni na scenie o wiele bardziej statyczni niż Meta poza tym ich utwory (prócz perkusji) do trudnych nie należa mimo że sa szybkie...Gitary sie zlewaja w jwdną masę, hanneman, technicznie jest tragiczny - riffy gra z łokcia, a solówki to bezsensowny schredding, byle szybciej. Mozna smiac sie z Hammetta ale te jego momentami nudne juz zagrywki z Kaczka w roli głownbej są i tak ciekawsze od solówek Slayera - nie pisz mi tutaj ze takie sa właśnie solówki thrashowe, bo jakoś w latach 80-tych, Metallica potrafiła grać i szybkie a zarazem melodyjne solówki....Tej melodii i polotu brakuje solówkom Slayera....
Poza tym nie wyzywaj tu ludzi od pojebów, bo wystarczy troche słuchu i podstawowej umiejetności gry na gitarze zeby wychwycić, ze intro do np South of Heaven i Raining Blood to te same dzwieki, wiec coś w tym jednak jest...
Wracając do mozliwości odegrania takiego setu przez Metallikę to uważam ze spokokojnie by go odegrali i grali nastepna godzinę...Problemem byłby jedynie Lars, który jak wiadomo za perkusja nie błyszczy



ToMek        IP: Overkill.pl 11:52:59 2010-07-30
bloodline, na powaznie uwazasz, że Metallica nie potrafiła by zagrać kawałków Slayera czy tylko prowokujesz?

btw ostatnio w jednym z wywiadów King przyznał, że swoje kawałki gra całkiem inaczej na scenie niż na płycie i nawet nie zdawał soibie z tego sprawy



bloodline        IP: 83.30.171.150 11:50:03 2010-07-30
slayer jest zajebisty i tyle a ci co wydaje im sie ze grali jeden utwór wkólko są chyba pojeba.i i mało się znają na thrashu, ciekawy jestem, bez ubliżania i uszczypliwości oczywiście, czy meta dałaby rade setowi slayera wątpie w to chyba tylko het i robert mogliby rzucic sobie takie wyzwanie no i Jason ale jego już niema



James'Girl        IP: 194.165.48.1 11:41:41 2010-07-30
Oczywiście nie "krótszy", ale "którzy" xD Tak to jest jak się pisze i jednocześnie gada przez telefon. ;)



James'Girl        IP: 194.165.48.1 11:33:41 2010-07-30
Wow! Rudasek troszkę przesadził w wychwalaniu swojego wkładu w dorobek Metalliki - tylko życzyć mu dobrego samopoczucia… XD

Jednak z drugiej strony wiemy, że to on napisał materiał chłopakom cały materiał od KEA do AJFA, więc ma do tego prawo. ;P
Ale i tak go lubię.
Zresztą książka powstała przed zaplanowaniem trasy Big 4 – teraz myślę, że wypowiedziałby się bardziej dyplomatycznie. ;)

A w ogóle to widzę, że nadal działa "parasol ochronny" nad Metalliką i wszyscy z pozostałej trójki wypowiadają się tylko pozytywnie – King nawet kurtuazję rozciągnął na fanów Metalliki:
<<Ale Metallica jest tak elektryzująca, a jej fani reagują tak mocno, że moglibyśmy grać 'Raining Blood' 10 razy, a i tak nikomu nie sprawiłoby to problemu.>>
Hm! King urozmaicił setlistę , ale niektórym i tak wydawało się, że grają jeden utwór na okrągło. Słyszałam takie głosy. Ktoś siedzący niedaleko spytał kogoś w pewnym momencie, czy się nie pomylili i czy tego utworu już nie grali… Autentycznie! :D
Kerry ma rację! Cieszylibyśmy, że ich widzimy i słyszymy nawet jakby grali na okrągło Raining Blood, bo Metallica ma najlepszych fanów... my wiemy, co to dobra muzyka.

A z drugiej strony, to chciałabym, aby było tak jak pisał NIKT, że to autantyczna przyjaźń, a nie tylko podlizywanie się...

<<David Ellefson:
...,ale zajebiście było, że zrobiliśmy to wspólne jammowanie... to był chyba pomysł Jamesa Hetfielda. James to prawdziwy przywódca, frontman z mnóstwem pomysłów, naprawdę dynamiczny koleś. Obserwowałem go z bardzo bliska, szczególnie na tej trasie, to energetyczny frontman, zresztą zawsze taki był.>>

Och! Ależ oczywiście! Zgadzam się z Davidem! James zawsze był i jest wspaniałym charyzmatycznym frontmanem - jednym z najlepszych, a według mnie najlepszym… ;P
Potrafi sobie publiczność owinąć dookoła palca. Zresztą widać, że swoją osobowością potrafi oczarować nie tylko publiczność, ale również kolegów z innych zespołów – każdy wypowiada się o nim z szacunkiem, a zarazem ciepło.
Z wypowiedzi muzyków z Big 4 można też wywnioskować, że to dzięki Jamesowi mieliśmy ten historyczny koncert - to jego pomysł, aby zebrać na jednaj scenie wszystkie zespoły.

Ponadto zgodzę się z MzL [jak to miło znów się z Tobą zgadzać :)] – James był jedynym frontmanem na Bemowie. Reszta zespołów zachowywała się tak jakby nie miała frontmanów.
Mimo tego i tak jestem szczęśliwa, że mogłam ich wszystkich zobaczyć na jednaj scenie.

Fantastyczny news! Dzięki ToMek.
Aż nie mogłam sobie odmówić komentarza! Tym bardziej, że zauważyłam, iż niektórzy wręcz TĘSKNIĄ za moimi komentarzami. ;P

Aha! I ToMek - fajne te twoje wspominki .:) Pomyśleć, że minęło już prawie 5 lat od wydania SoWhat.
Właśnie! Nie należy zapominać, że to w dużej mierze dzięki Overkillowi, możemy sobie przeczytać po polsku tę fantastyczną książkę.
Wszystkim, krótszy brali udział w jej tłumaczeniu pięknie DZIĘKUJĘ!




heavy        IP: 87.204.87.197 11:00:38 2010-07-30
A tak z plotkarskiej ciekawości, czy wiadomo w jakiej włoskiej restauracji w Warszawie odbyła się ta kolacja?




[następne 50]