W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Robert Trujillo na temat "Hardwired..." oraz następnego albumu Metalliki!
dodane 28.11.2016 01:36:58 przez: Imperius
wyświetleń: 3402
Kilka dni temu, jeszcze przed premierą „Hardwired...” Robert Trujillo udzielił wywiadu niemieckiej radiostacji Rock Antenne gdzie wypowiedział się na temat nowego albumu jak i perspektyw na kolejny już album...
Całość wywiadu możecie znaleźć na kanale YouTube wspomnianej radiostacji natomiast poniżej prezentuje najciekawsze wypowiedzi Roberta przytoczone za stroną teamrock.com w artykule autorstwa Martina Kielty.




Na temat kreatywności Metalliki jako zespołu.

Jestem w biznesie muzycznym już ładnych parę lat i widziałem sporo kapel, które w miarę jak stawały się starsze traciły zapał i zacięcie do pisania muzyki. Stawały się po prostu mniej kreatywne. Wydaje mi się, że w naszym przypadku jest zupełnie inaczej. My w tym momencie rozwijamy się kreatywnie bardziej niż kiedykolwiek i to jest bardzo ekscytujące. Muszę wam powiedzieć, że w naszych rozgrzewkach przed koncertami i luźnych jam-ach już pojawiają się nowe pomysły, które naprawdę robią wrażenie. Czuje, że kolejny album wisi w powietrzu. Oczywiście to doprowadza Larsa do szału, bo trochę zdrowia go kosztowało, żeby zrobić „Hardwired...”, ale mówię wam, kreatywnie już widzę kolejny album na horyzoncie, czuję to w kościach. Jestem zdrowo podekscytowany tym w jakim miejscu się znajdujemy teraz jako zespół i w jakim kierunku podążamy.

Na temat tego, że znaczą większość materiału na „Hardwired...” została napisana tylko przez Jamesa i Larsa.

Nie martwi mnie to wcale. Znacznie większe znaczenie ma dla mnie jak pomysł na piosenkę się rozwija i jak ja mogę wspierać ten process rozwoju. Nie ma znaczenia kto wymyślił riff, liczy się to jak brzmi końcowa wersja utworu. Uwielbiam utwory, które znalazły się na albumie, każdy ich aspekt – brzmienie, produkcja, poziom dźwięku, wszystko. Jestem zadowolony, że mogłem wspomóc ten album wokalnie, śpiewać chórki i partie drugoplanowe, uczestniczyć w produkcji części wokalnej tego albumu w stopniu w jakmi chyba do tej pory jeszcze się zdarzył. Sporo się wydarzyło przy tworzeniu tego albumu i już nie mogę się doczekać co przyniesie nagrywanie kolejnego.

I jeszcze garść informacji na temat popularności muzyki Metalliki w internecie jakie przytacza Martin Kielty:

Metallika została najczęściej odsłuchiwaną przez internet metalową kapelą z łącznym czasem muzyki odsłuchanej, jak do tej pory, równym około 12 000 lat!!!

Jak podaje Spotify, 7 milionów jej użytkowników odtwarza utwory Metalliki każdego miesiąca, a twórczość zespołu pojawia się na około 15 milionach idywidualnych playlist.

Najbardziej popularnym utworem Metalliki odsłuchiwanym przez internet jest... „Enter Sandman” – ponad 108 milionów razy z łącznym czasem odsłuchania równym 11 982 lat!

Źródło: teamrock.com & ROCK ANTENNE
Autor: Martin Kielty


Waszym zdaniem
komentarzy: 125
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
1 2 3
Mitch
18.12.2016 19:36:23
O  IP: 159.205.116.154
MaciekP

https://www.youtube.com/watch?v=dLO-kQkJ3pw - słyszałeś Confusion w wersji BA :D


Pokaż podgląd
Jason Newsted
02.12.2016 18:13:02
O  IP: 185.12.21.51
A mnie póki co ziębi, chociaż życzyłbym sobie żeby było dokładnie odwrotnie. I chciałbym żeby tak było z każdym kawałkiem na nowym albumie, niestety na razie zadowalam swoje uszy ośmioma z dwunastu. W sumie i tak nieźle, bo gdy wyszło "St. Anger" to byłem w stanie słuchać tylko 4 utworów ("FRantic", "St. Anger", "Unnamed..." i "Sweet Amber"), a teraz nie słucham tylko jednego - "Invisible Kid". Więc jest szansa, że i pozostałe 4 z "Hardwied..." kiedyś mi podejdą.
outlaw
02.12.2016 10:04:38
O  IP: 91.236.4.54
Jason Newsted,

jak pisałem, może być dla Ciebie nudny. I wiem, że muzyka to nie matematyka, ale też nie wszystko jest w niej subiektywnym odczuciem. W przeciwnym razie muzykolodzy nie mieliby o czym ze sobą rozmawiać. A racjonalna dyskusja polega na tym, że strony debatujące mogą się koniec końców odwołać do jakichś ostatecznych stanowisk intelektualnych (a nie uczuciowych). Wszystko na co trudno było mi się zgodzić, to jedynie to, że uważałeś ManUNkind za kawałek sztampowy, podczas gdy można z niemal zero-jedynkową precyzją wykazać, że tak nie jest. W porządku. Cała reszta należy do Ciebie i Twoich subiektywnych wrażeń. Ten kawałek zdecydowanie nie jest letni i musi grzać albo ziębić. Mnie grzeje.
Larson-86
01.12.2016 23:14:35
O  IP: 5.172.237.19
Ja nie będę gorszy i do poduchy zapodam sobie Murder One :) Tylko szkoda, że whisky w barku nie mam, żeby adekwatny do kawałka trunek łyknąć ;) Ale herbatka też nie zaszkodzi :)
Jason Newsted
01.12.2016 23:10:49
O  IP: 185.12.21.51
No dobra... Może "sztampowy" to nie jest do końca dobre słowo. Niech będzie. Co nie zmienia faktu, że ten kawałek jest dla mnie nudny i niczym nowatorskim się nie wyróżnia. Nie jest w stanie przykuć mojej uwagi na dłużej, w sposób, w jaki robią to "Confusion" i "Spit...", nie mówiąc już o kawałkach z pierwszej płyty. I chcąc czy nie chcąc outlaw, wszystko sprowadza się do uczuć. Do tego jakie emocje wywaołuje we mnie dany utwór. Muzyka to nie matematyka, tu nie ma zerojedynkowych ciągów, za pomocą których "zapiszesz" sobie daną piosenkę. Muzyka, jak każdy inny rodzaj sztuki to emocje, coś co Cię porusza od środka, coś co jest nienamacalne... Nie pierdolniesz sobie wykresu na jej podstawie. Więc nie mów mi o "faktach", bo coś takiego dla mnie w muzyce, czy w sztuce ogólnie, po prostu nie występuje. Albo coś jest mnie w stanie poruszyć, albo nie. "Confusion" ma to coś, "ManUNkind" nie, ot i cała filozofia. Nie musisz się utożsamiać z moim zdaniem, ani nawet próbować go rozumieć. Zostań przy swoim, a ja zostanę przy swoim.

Love, Peace and "Hardwired to Self-Destruct"... CD 1 :)
MaciekP
01.12.2016 22:54:47
O  IP: 89.69.4.251
A ja sobie odpływam teraz przy 'Am I Savage' :)

W ogóle od wczoraj słucham sobie albumu z jakiejś listy na jutube, gdzie kawałki są w jakiejś durnej kolejności, ale fajnie się słucha bo nie wiadomo co będzie następne. Polecam, taka odmiana troszkę :)

outlaw
01.12.2016 22:51:42
O  IP: 91.236.4.54
ManUNkind od początku postrzegam jak rockową piosenkę i dopiero dzisiaj dotarło do mnie, że on trwa prawie 7 minut.
MaciekP
01.12.2016 22:37:34
O  IP: 89.69.4.251
Noo lata 80te zdecydowanie przypomina tez kawałek nr 1. Dla mnie to takie 'nowoczesne' Kill'em All.
MaciekP
01.12.2016 22:36:26
O  IP: 89.69.4.251
No i bym nie chciał zostać źle zrozumiany. Ewentualne przyznanie, że kawałek nie jest sztampowy, wcale nie musi oznaczać że jest on zajebisty. Dla mnie jest m. in właśnie dlatego, ale gusta faktycznie są różne i wcale nie musi być to wyznacznik zajebistości dla kogoś innego:)
outlaw
01.12.2016 22:34:27
O  IP: 91.236.4.54
Wg mnie też nie jest to thrash jak się patrzy. Ale jednak to jedyny obok Spit utwór na 2CD, który cokolwiek momentami przypomina lata 80-te.

Gdyby bardzo przypominał, to mógłby wydać mi się wtórny, a tak nie jest.
MaciekP
01.12.2016 22:14:50
O  IP: 89.69.4.251
ManUNkind zdecydowanie NIE jest sztampowy, faktycznie nie ma co iść w zaparte tylko należy pokazać gdzie w tym utworze jest sztampa, jeśli jest, a nie troszkę tak tupać nogą i mówić "bo tak".
Outlaw pisał czemu, ja od siebie powiem, że rytmika całkowicie odbiega od czegokolwiek co zagrała Metallica.

Ale też i zgodzę się z Jasonem co do 'Confusion'. Ja tam nie widzę lat 80tych. Gęsta gitara w niektórych momentach tego nie czyni, bo nie towarzyszy jej gęsta sekcja. To nie jest thrash wg mnie.
outlaw
01.12.2016 16:25:46
O  IP: 91.236.4.54
"dlaczego piszesz, iż nie mam prawa iść w zaparte i twierdzić, że "ManUNkind" jest sztampowe i nudne, jesli właśnie takie są moje odczucia co do tego kawałka, podobnie jak i pozostałych trzech, które mi się nie podobają?"

Że nudne to już Twoje odczucie. Nikt Ci tu nie wmawia, że nie jest. Ale cały czas nie rozumiesz, że nie wszytko jest sprawą gustu. Pewne rzeczy można ustalić i zweryfikować. Ja napisałem w szczegółach dlaczego ManUNkind jest nieszablonowy i jest czymś nowym w Metallice, w każdym razie bardziej niż Confusion. Innymi słowy - gadałem do rzeczy tak bardzo jak to możliwe i nie unikałem tematu. A jeśli Ty to ignorujesz i zawsze sprowadzasz wszystko do odczuć, to trudno znaleźć punkt zaczepienia do jakiejkolwiek dyskusji poza wrzucaniem tutaj opisów wyłącznie swoich odczuć, a to chyba jeszcze nie wszystko o co chodzi w dyskusji. Jeśli nie uznajemy pewnych "twardych" faktów, a takim jest innowacyjność ManUNkind, to możemy tylko udawać, że interesuje nas poważna i racjonalna dyskusja.
Jason Newsted
01.12.2016 16:05:58
O  IP: 185.12.21.51
bobystein

To, że czegoś tam nie słyszę, to znaczy tylko tyle, że nie słyszę bo widocznie pewne rzeczy obbieram inaczej.. I nie jest to mój problem. Dla mnie "Confusion" to kawałek stricte "loadowo-reloadowy", a thrashu w nim tyle, co w "Ain't My Bitch". Koniec i kropka. Jeśli moje stanowisko w tej sprawie Ci nie odpowiada, to sorry, ale Ty masz problem.

outlaw

Przykro mi, ale nie wiedziałem i nie wiem, iż "Confusion" jest porównywany do "And Justice for All" i "Eye of the Beholder". Tak więc niczego się nie wypieram. To po pierwsze. Po drugie - dlaczego piszesz, iż nie mam prawa iść w zaparte i twierdzić, że "ManUNkind" jest sztampowe i nudne, jesli właśnie takie są moje odczucia co do tego kawałka, podobnie jak i pozostałych trzech, które mi się nie podobają? Sorry, ale to są moje odczucia co do nich i mam prawo takie właśnie mieć, a Ty na siłę próbujesz mnie przekonać, że te kawałki są zajebiste. Może i są, ale nie dla mnie. Rozumiem, że Tobie się podobają i wg Ciebie cały album jest genialny, i wcale nie próbuję Cię przekonać do swoich racji. Wyraziłem tylko swoje zdanie co do albumu - to mi się podoba bardziej, tamto mniej, a co inne w ogóle. Ale Ty nie potrafisz przyjąć mojego punktu widzenia, tylko z uporem maniaka wciskasz mi swoją wizję, a na dodatek zdaje Ci się, że wiesz lepiej co w mojej głowie siedzi. Wyjaśniłem Ci już, dlczego z drugiej płyty podobają mi się "Confusion" i "Spit...", a Ty dalej jedziesz swoim utartym tekstem, że jestem jakimś zdeklarowanym miłośnikiem thrashu i na tym bzdurnym osądzie budujesz sobie całą historię i linię odpowiedzi. Tak jak pisałem wcześniej - ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie. Więc skończ te swoje mądrości na mój temat, internetowy psychologu, i w spokoju ciesz się "ManUNkind".

outlaw
01.12.2016 15:10:11
O  IP: 91.236.4.54
Confusion
MaciekP
01.12.2016 14:36:21
O  IP: 83.168.110.42
Przerwa w pracy. Zgdnijmy wszyscy jaki utwór teraz odpalam?

Don't be confused, try to guess ;)
outlaw
01.12.2016 14:31:35
O  IP: 91.236.4.54
Przy ostatnim przesłuchaniu to właśnie Confusion sprawił mi największą przyjemność.
outlaw
01.12.2016 14:30:48
O  IP: 91.236.4.54
W Confusion szczególnie uwielbiam ten kontrast pomiędzy surowymi środkami znanymi raczej z thrashowych płyt, a melodyjnym wokalem w refrenie. No i oczywiście tytułowe "Confusion!" wściekle wykrzykiwane przez Jamesa.
a7xsz
01.12.2016 13:51:47
O  IP: 212.160.172.83
Szkoda, że jestem w pracy i nie mogę rozpakować sobie popcornu i obserwować tej interesującej wymiany zdań :)

Niech każdy uważa sobie TO CO CHCE :) To jego sprawa, a każdy ma inny pogląd, podejście, gusta, odczucia itd.

Nie przekona i nie zrozumie nigdy jeden drugiego :)

Jedyne co można wynieść, że płyta jest dobra, różnorodna i wywołująca emocje u różnych fanów.

Metallica wielka jest, a Het to bóg gitary i wokalu !
MaciekP
01.12.2016 13:45:56
O  IP: 83.168.110.42
W Confusion wg mnie jest też coś 'czarnopłytowego'. Gitary podczas zwrotki, gdy są puszczane pojedyncze długie dźwięki. To tak czarnopłytowe że aż normalnie nie mogę! I oczywiście uwielbiam.

outlaw
01.12.2016 12:14:52
O  IP: 91.236.4.54
Jason Newsted

tak tak. Confusion akurat jest porównywany do Justice i Eye of the Beholder i nie wypieraj się, bo dobrze wiesz, że tak jest. Jest tam coś z lat 80-tych czego nie ma w żadnym innym oprócz SPit kawałku 2 płyty. Myślę więc, że to nie przypadek, że akurat te dwa.

Jak powiedziałem - gusty gustami, ale nie możesz tak po prostu iść w zaparte, że ManUNkind to kawałek sztampowy, kiedy jest właśnie inny od wszystkiego, co Metallica wcześniej zrobiła. Dowodem chociażby reakcje ludzi, którzy byli zaskoczeni struktuką utworu i niektórzy do dzisiaj nie wiedzą jak go ugryźć. W przeciwieństwie do niego Confusion np. ma mnóstwo rzeczy, które ludzie wprost porównują do tego czy tamtego w latach 80-tych. CHociażby intro podobne do Am I Evil? Dla mnie kawałek i tak brzmi świerzo, bo choć gitarowo przypomina lata 80-te, to wokal w zwrotce jest w stylu lat 90-tych. Chcę tu jedynie powiedzieć, że nie wszystką jest rzeczą widzi mi się i pewne rzeczy można zweryfikować, jak choćby to, który z tych kawałków jest bardziej oryginalny. A Ty idziesz w zaparte. Rozumiem, że możesz lubić Confusion, a nie lubić np. ManUNkind czy Murder One, ale kiedy twierdzisz, że ten pierwszy jest mniej szablonowy, to jawnie przeczysz faktom, albo nie znasz poprzednich płyt Metalliki.
krzymo
01.12.2016 11:07:24
O  IP: 88.156.17.118
A może to, że ty tam coś słyszysz, to twój problem, a nie tej drugiej, słabowitej płyty? See what i did there?
bobystein
01.12.2016 10:18:13
O  IP: 37.47.95.48
Jason Newkid.... to że czegoś tam nie słyszysz to - z całym szacunkem -Twój problem, a nie tej drugiej, zajebistej płyty.
Jason Newsted
30.11.2016 16:24:49
O  IP: 185.12.21.51
outlaw

"Confusion" i thrash.. Hmm... Słucham tego kawałka po raz trzeci odkąd wróciłem do domu i ja w nim thrashu słyszę jak na lekarstwo. Według mnie ten kawałek spokojnie mógłby się znaleźć na "Load" lub "ReLoad", na pewno bardziej by tam pasował niż na, dajmy na to, "Master of Puppets".. No chyba, że głuchy jestem i nie mam pojęcia czego słucham.. Nie wiem. Co do "Spit..." to sprawa jest jasna.

Wiesz czemu te dwa kawałki jako jedyne z drugiej płyty wybijają się dla mnie ponad przeciętność? Bo mają TO COŚ. Coś co je wyróżnia na tle pozostałej, nijakiej i płaskiej jak deska czwórki. Klimat, strukturę utworu, zastosowane środki... Nie wiem, nazwij to jak chcesz, ale te 2 kawałki "żyją", w przeciwieństwie do reszty, która jak się zaczyna, tak się kończy, zupełnie bez historii. I choćbyś używał nie wiadomo jak puszystej argumentacji to ja pozostanę przy swoim zdaniu - Metallica popsuła drugą płytę. Ja Ciebie nie przekonam, a Ty mnie. I na tym poprzestańmy.
outlaw
30.11.2016 13:56:52
O  IP: 91.236.4.54
Mam wrażenie, że ludzie, którzy nic o metalu nie wiedzą, wiedzą jedynie, że Metallica podobno ostatnio do czegoś wróciła. I tak pierdolą już od St.Anger, że wrócili do korzeni. Oczywiście to samo słyszeliśmy po DM. No i teraz. A żadna z tych płyt nie była całkiem wprost powrotem to lat 80-tych, a już Hardwired... No wiadomo. Przecież ktoś kto pisze taką recenzję musi mieć o Metallice wiedzę na poziomie Discomuła. Coś tam słyszał, że wrócili do ciężkiego grania i to wystarczy do napisania recenzji.
outlaw
30.11.2016 13:50:18
O  IP: 91.236.4.54
Ja pierdolę. Kto te recenzje pisze. Już któryś raz czytam recenzję, w której jakiś znafca twierdzi, że na nowej płycie Metallica wróciła do lat 80-tych. Nie mogę.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/muzyka/1684644,1,recenzja-plyty-metallica-hardwired-to-self-destruct.read
outlaw
30.11.2016 13:07:18
O  IP: 91.236.4.54
Jason Newsted

niby rzecz gustu, ale jak twierdzisz, że druga płyta jest sztampowa, kiedy ma kawałki niepodobne do wszystkiego, co przedtem jak ManUNkind z zaskakującą strukturą bez wyraźnego podziału na zwrotkę i refren, to w ostentacyjny sposób ignorujesz obiektywne fakty. Am I Savage? czy Murder One to też nie są kawałki, które przypominają stare rzeczy. Może jedynie Loadowym klimatem i tempem, ale nie narzucają się tu tak oczywiste porównania, jak w przypadku utworów z pierwszej płyty. Albo Spit Out the Bone: przecież ten futurystycznie brzmiący kawałek z szaloną, nieokiełznaną i nieregularną drugą połową, to coś czego wcześniej nie było na żadnej płycie.

No właśnie jakoś nie zaskakuje mnie, że za swoje ulubione kawałki z 2 płyty uważasz Confusion i SPit. To są jedyne utwory na drugiej płycie, które mają mniej bądź więcej wspólnego z thrashem. Przypadek? Nie sądzę. Więc nie dziw się, że postrzegam Cię jako miłośnika tamtych brzmień.
outlaw
30.11.2016 12:57:31
O  IP: 91.236.4.54
Beholder, no chyba Ci właśnie na słuch padło, skoro miażdżącym riffem nie jest ten, co wchodzi około 4 min. To jeden z najcięższych riffów Metalliki w ogóle, a przy tym zajebisty (poczytaj komentarze pod tym teledyskiem na YouTube i zobacz, co o tym piszą). Zresztą nie jest to moja odosobniona opinia. To nie jedyny świetny riff w tym kawałku.
Beholder78
30.11.2016 12:10:09
O  IP: 212.244.1.12
I'm savage da się słuchać, natomiast w mojej opinii jest najsłabszym kawałkiem na płycie, a jak ktoś w odniesieniu do niego mówi o miażdżących riffach, to chyba mu na słuch padło. Bez odbioru,
Elvis-Król
30.11.2016 10:27:08
O  IP: 94.254.243.25
NIKT

Wiem o czym piszesz więc służę pomocą.

Metallica skończyła się na Kill'em all, sprzedają się yt klipami, te lepsze kawałki pewnie napisał im Mustaine itd.

Powinność spełniona haha, oczywiście to tylko żart jeżeli chodzi o mnie. Nie mogli się skończyć, bo nagrali masę innych cudownych albumów, min. innymi moje kochane ajfa ;-)
krzymo
30.11.2016 10:23:08
O  IP: 95.160.55.241
"Ależ tu teraz komentarze wartko płyną. Nagle ruszyło z kopyta." - napisał gość, który jest odpowiedzialny za 1/3 z nich... Relax, man...
NIKT
30.11.2016 01:18:39
O  IP: 81.190.74.174
Ciekawa sytuacja nastała że teraz można utwory porównywać do wcześniejszych płyt METALLIKI a jednak mają posłuch i to bez zarzucania im zjadania własnego ogona;) Że nie wspomnieć już o sprzedaniu się czy SKOŃCZENIU na Kill 'Em All:D Takiej sytuacji nie było jeszcze nigdy:) To jest jednak jakiś przełom;) No i nikt nie wspomniał że to materiał który napisał RUDY.. Coś jest na rzeczy.. Coś się dzieje.. :D
Jason Newsted
29.11.2016 23:54:51
O  IP: 185.12.21.51
outlaw

Tak sobie czytam to co napisałeś w tych kilkunastu komentarzach i wnioskuję, iż pewne rzeczy kierujesz prosto w moją stronę, mimo że nie wymieniasz mnie bezpośrednio. To Ci odpowiem :)
Twierdzisz, że osoby, którym bardziej odpowiada era "Load"/"ReLoad" niż lata 80., są w większości zwolennikami drugiej płyty. Otóż śmiem twierdzić, że tak nie jest. Dla mnie bardziej "Loadowo-Realoadowa" jest właśnie pierwsza płyta. Poza "Hardwired" każdy z zawartych na niej utworów ma w sobie wyraźnie coś z tego okresu. I chociażby dlatego podoba mi się bardziej niż 2 CD. To właśnie na pierwszej płycie słychać przekrój przez całą niemalże twórczość Metalliki - od wściekłego thrashu, do którego miłość próbujesz mi wmówić (a wcale tak nie jest, nie jestem zdeklarowanym fanem tego podgatunku i nigdy nie byłem) poprzez typowo hard-rockowe granie z domieszką psychodelii, delikatnych elementów bluesowych, heavy metalowych i stricte rockowych. Esencja Metalliki!! Sześć utworów, które mają wszystko.

Druga płyta jest, jak już pisałem poniżej, po prostu nudna. I tak, jest sztampowa i monotonna. I tak samo jak Tobie się podoba, to mnie ma prawo się nie podobać i się nie podoba. Nudzi mnie. Gdyby nie "Confusion" i "Spit..." to nie bardzo miałbym na niej co słuchać.

A to, że pół żartem-pół serio zaproponowałem alternatywną tracklistę nowego albumu, wrzucając utwory nagrane na przełommie wieków, a wyrzucając z niej to co mi się nie podoba? I co w tym złego? Mam pełne prawo do takiego poglądu i od tego m.in. jest ta strona żeby takimi przemyśleniami się podzielić. Każdy ma swoje zdanie i może je wyrazić.
Imperius
29.11.2016 23:04:20
O  IP: 86.147.203.58
ManUNKind - jak tego słucham to mam wrażenie że jest rok 1997 I to bonus-owy utwór z ReLoad. Jak zamkne oczy to widzę Jamesa grającego ten riff w kapeluszu cowboy-skim, bujajacego się na gigantycznej chustawce po kolana w śniegu ;)
Jednocześnie wciąż jednak jeden z najsłabszych utworów jak dla mnie na Hardwired.
Imperius
29.11.2016 22:53:03
O  IP: 86.147.203.58
Corsar
powolne riffy wgniatające mi mózg w jądra:D
To się nazywa cholera poświęcenie. Chłop tak cierpi a jednak dalej słucha. Szacun.
outlaw
29.11.2016 20:56:10
O  IP: 91.236.4.54
Miałem na myśli ten, o którym mówisz, w drugiej połowie kawałka. Choć pierwszy też mi się podoba.
outlaw
29.11.2016 20:54:58
O  IP: 91.236.4.54
Corsar

Ja też słucham razem z Lords, tak jakby był częścią płyty. A riff z Am I Savage? to jest moim zdaniem najlepszy riff na całej płycie. Istna miazga.
outlaw
29.11.2016 20:53:10
O  IP: 91.236.4.54
Ależ tu teraz komentarze wartko płyną. Nagle ruszyło z kopyta.
Corsar
29.11.2016 20:51:07
O  IP: 37.248.153.37
Ja nie dzielę płyty na pierwszą i drugą częśc, lepszą i gorszą połówkę. Ja, słuchając całej płyty, mam swoje ulubione kawałki i takie, które mi niezbyt leżą. Tych "the best of" jest znacznie więcej i rozkładają się po całym albumie, nie tylko na którymś z CD ;) Mało tego, to najczęściej słucham albumu złożonego z....13. utworów:) dodaję sobie na koniec listy jeszcze Lords i mam w 100% taki album, jaki winien byc - przynajmniej dla mnie:) Po wielokrotnym przesłuchaniu albumu, nadal nie wchodzi mi ten ManUNKind...jest dziwny i ne zbyt mi pasuje na tle całej płyty. To już Savage lepiej mi wchodzi, zwłaszcza ta częśc gdy wchodzą te ciężkie, powolne riffy wgniatające mi mózg w jądra:D
MaciekP
29.11.2016 20:36:40
O  IP: 89.69.4.251
W sumie skoro Bobystain wymienił parę płyt i kawałków "mendy" to ja się zabawię ze wszystkimi płytami;) Z tym, że "menda" to może za mocne określenie. Chodzi o kawałek, bez którego płyta jako całość była by tak samo zajebista, albo lepsza.

Kill'em All - utwór ten jest doskonały, nie chciałbym być źle zrozumiany. Ale Anasthesia.
Ride - Escape
Master - nie ma takiego
Justice - nie ma takiego
Metallica - Struggle
Load - nie ma takiego, choć Hero trochę
Reload - Memory
St. Anger - wszystkie :D
DM - nie to, że moja ulubiona, ale spójna płyta, więc nie ma takiego
Hardwired - WIADOMO!!! nie ma takiego.
Larson-86
29.11.2016 20:34:30
O  IP: 5.172.234.42
Outlaw, w pełni popieram! Przestańmy szukać dziury w całym. Po ośmiu latach posuchy w końcu wydali godny i godnie brzmiący materiał. I nieważne, czy jesteśmy fanami Killa, Mastera, Blacka, Loadów czy DM- Metallica i tak nas kocha :) A my ją :)
outlaw
29.11.2016 20:05:42
O  IP: 91.236.4.54
No i proszę. Jeszcze bobystein się przypomniał. Jak to ktoś kiedyś ładnie określił 2 płyta jest bardziej angażująca, wymaga więcej skupienia. Może nawet Ty to napisałeś. No ale faktycznie, skończmy już dzielenie tego albumu. Mogę jedynie napomknąć, że większość moich faworytów jest na 2 płycie.
bobystein
29.11.2016 19:57:20
O  IP: 91.206.155.59
Też wolę płytę numer 2. Na każdej płycie Mety znajduję tzw. mendę...tutaj to chyba Atlas, na AJFA Eye, na BA Don't itd, itp
Ale to takie wewnątrzmetallicowe czepiactwo...
outlaw
29.11.2016 19:26:43
O  IP: 91.236.4.54
Nie ma tu czego wyjaśniać. Metallica ma na innych płytach inne thrashowe kawałki lepsze od Disposable i na tej samej zasadzie na jakiej niektórzy tworzą swój życzeniowy Hardwired z No Leaf CLover zamiast czegoś tam, na tej samej zasadzie mógłbym wstawić za Disposable All Nightmare Long. Jeśli szukamy płyty doskonałej... Na Black ALbum też by niejedno wziął z innych płyt i wkleił zamiast np. Struggle Within czy Holier than THou.

Innymi słowy chcę właśnie pokazać bezsens takiego gdybania. Co by było gdyby tam czy siam był ten czy inny kawałek zamiast... Nawet najlepsze płyty mogłyby być lepsze z pewnymi zmianami.
Elvis-Król
29.11.2016 19:07:58
O  IP: 94.254.243.25
Ten kto śmie wyciąć disposable heroes z mastera będzie się smażyć po wieki w ogniach piekielnych i najlepiej niech sobie wytnie mózg.

I to mówię ja Król Elvis ;-)
MaciekP
29.11.2016 18:54:58
O  IP: 89.69.4.251
Idea wycięcia Disposable z Mastera zaciekawiła mnie na tyle, że bym prosił o rozwinięcie :)
outlaw
29.11.2016 18:50:26
O  IP: 91.236.4.54
Na tej samej zasadzie ja muszę odrzec np. "ręce precz od Am I Savage i całej 2 płyty;)
Imperius
29.11.2016 18:36:18
O  IP: 88.98.8.113
qqw
Dzieki za link. Juz czaje.
Imperius
29.11.2016 18:31:05
O  IP: 88.98.8.113
outlaw
Zresztą ja nie rozumiem tej dziecinnej życzeniowości...
...Z Mastera też można by wyciąć np. Disposable Heroes z kilku powodów...


Rece precz od "Disposable Heroes"! :)
A ja tam uwazam ze kazdy moze chciec i zyczec sobie co mu sie za marzy, bo:
1. To sie i tak nie spelni, w tej kwestii.
2. James mowil wielokrotnie ze rozumie tego typu postawe i opinie fanow bo to dowod na to jak bardzo ludzie sa emocjionalnie zwiazani z zepolem i ich muzyka.
3. To sie nazywa wyrazanie opini, po prostu sformulowane w postaci zyczenia.

Pozdrawiam
outlaw
29.11.2016 18:06:35
O  IP: 91.236.4.54
Młyny overkilla mielą wolno, ale dokładnie;) Więc pewnie w końcu zweryfikują jego tożsamość i przyjmą na stronę. Może się tego spodziewać w najbliższych latach.
NIKT
29.11.2016 18:02:47
O  IP: 81.190.74.174
Ja często po napisaniu obszerniejszej treści zamiast "Wyślij" klikam na "Odśwież":D Też się kiedyś nauczyłem kopiować przed wysłaniem posta ale już od lat OVERKILL działa jak należy na moim kompie. Jak sobie pomyślę że kolega Adamas od dwóch lat nie może się zalogować by napisać posta.. Tak przy okazji kilka razy prosił mnie bym wszystkich co za nim tęsknią pozdrowił:)

Tak więc szanowni OVERKILLOWCY, piękne panie i wy wspaniali panowie: Adamas bez mocy pisania postów POZDRAWIA ;)
1 2 3
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak