W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Oryginalny, a zarazem uroczysty "Master of Puppets"
dodane 31.10.2017 00:06:22 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 899
Władca Marionetek ma coraz więcej sznurków do pociągania...



...co widać na powyższym wideo! Prawda, że ciekawe?

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 10
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Elvis-Król
02.11.2017 13:49:54
O  IP: 91.228.198.238
Z kartoflami trzeba uważać, bo Here Comes Revenge może być blisko!

https://youtu.be/oiPS39pB2ZA
Sosik
01.11.2017 12:48:51
O  IP: 95.40.215.73
He he, nie chciałem robić dymu :P Ponownie obejrzałem nagranie i tym razem zwróciłem uwagę na muzyków - no wczuła się ekipa na drugim refrenie. Może faktycznie momentami się trochę mijają z "kapelmistrzem", ale jak wspominałem, widywałem gorszych. Tak czy siak nie miałem zamiaru robić żadnych zaczepek ani prowokacji :)
A propos kartofli - pora obiadowa się zbliża :D
NIKT
01.11.2017 12:11:47
O  IP: 81.190.73.179
A kto kartofli nie lubi:D
MaciekP
01.11.2017 00:40:46
O  IP: 89.64.63.217
A z tymi kartoflami to albo coś mi się przypadkie skopiowało, albo jakiś wesoły admin upiekszył moją wypowiedź ;)
MaciekP
01.11.2017 00:05:06
O  IP: 89.64.63.217
"nie chcę się czepiać, może się mało znam"

Nie czepiasz się. Znasz się! :)

Natomiast bardzo lubię kartofle, a Wy?
MaciekP
01.11.2017 00:00:42
O  IP: 89.64.63.217
A że jako dziecko w szkole muzycznej się bujałem to rolę dyrygenta znam z autopsji :) Chór też bez dyrygenta nie pociągnie.
Ba, nawet inny ciekawy jeden epizod. Jest taki utwór muzyki klasycznej "Symfonia dziecięca", no i grają tam dzieci na perkusyjnych instrumentach. Ja gralem na grzechotce :) I pamiętam jak dziś, jak widzę jak dyrygent patrzy na mnie, w oczy prawie że, i pokazuje że teraz wchodzę. Także kumam bazę :)
MaciekP
31.10.2017 23:57:23
O  IP: 89.64.63.217
Sosik, nie zrozumiałeś, ja nie pytam po co w ogóle dyrygent. Ja pytam po co ten konkretny na tym filmie, przecież się rozjeżdża z orkiestrą....
NIKT
31.10.2017 23:28:44
O  IP: 81.190.73.179

Sosik
Również miałem krótki "epizod orkiestrowy" ale w Zasadniczej Służbie Wojskowej:D Miałem przyjemność grać na werblu w pierwszym rzędzie, tuż za kapelmistrzem(coś jak dyrygent) Facet buławą "wywijał" rytm na lewą stopę by cała defilada szła równo a orkiestra wiedziała kiedy zacząć grać, skończyć i w międzyczasie trzymać się "choreografii":D Robił pewne gesty ową buławą i każdy wiedział co dany gest oznacza.
Potwierdzam jedynie, że bez "dyrygenta" 1500 żołnierzy (w tedy na przysiędze) maszerowało by jak gęsi w mrozie a orkiestra to by prędzej parodiowała Ulricha niż zagrała cokolwiek;)

Poza tym uważam, że MaciekP raczej z przymrużeniem oka wypowiedział się na temat: "kto co sobie";)
Sosik
31.10.2017 22:43:34
O  IP: 95.40.215.73
MaciekP, nie chcę się czepiać, może się mało znam, jednak dawno temu miałem krótki epizod w remizowej orkiestrze dętej, którą prowadził profesjonalnie wykształcony dyrygent. Może z zewnątrz to dziwnie wygląda, ale on daje jasne i czytelne znaki. Gwarantuję, że bez tego tam gościa, tylu muzyków nie rozpocznie ani nie zakończy utworu razem i wtedy kiedy trzeba. O tych muzykach na pewno nie można powiedzieć, że oni sobie a dyrygent sobie. U nas za to różnie z tym bywało :D
MaciekP
31.10.2017 10:56:01
O  IP: 83.168.110.42
Nie wiem po co tam ten dyrygent tylko skoro on sobie a oni sobie :D
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak