W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Metallica: "Now That We're Dead" i "Halo on Fire" z Seulu Premiery LIVE
dodane 14.01.2017 07:37:03 przez: Kubus-87
wyświetleń: 3813
Metallica podczas ostatniego koncertu w Seulu po raz pierwszy na żywo zagrała utwór "Now That We're Dead"




"Halo on Fire"






Hardwired





źródło : MetallicaTv

Waszym zdaniem
komentarzy: 60
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
1 2
Veel
22.01.2017 09:32:04
O  IP: 94.254.178.109
Ogien!
patrykx1994
18.01.2017 17:39:22
O  IP: 89.78.220.161
Confusion w setliście w Pekinie
Piccol
16.01.2017 13:10:56
O  IP: 37.47.181.223
A jak dla mnie ten Hardwired z Seoulu świetny, super zrobili to przedłużone intro, idealne na początek koncertu. Taki otwieracz podoba mi się zdecydowanie bardziej niż That Was Just Your Life. Już nie mogę doczekać się Kopenhagi, będzie miazga.

Co do braku przejść i podwojnej stopy to w Hardwired w ogóle mi to nie przeszkadza, nawet więcej, podwójna stopa na wersji albumowej wydaje się jakby wcisnieta na sile. Co innego Moth, tutaj przejścia wnosily wiele do atrakcyjności bridge'a i ich brak jest dla mnie wyrazisty i wpływa znaczaco na pogorszenie utworu w wersji live.
AJFA
16.01.2017 09:02:01
O  IP: 134.191.220.72
Lars w Hardwired juz całkiem zapomniał , najpierw o przejściach do refrenu a teraz juz nawet o podwójnej...
Lars84
16.01.2017 08:37:26
O  IP: 37.157.205.113
Szału nie ma, dupy nie urywa.
MonsterOfMetal
16.01.2017 08:22:33
O  IP: 5.172.236.245
MonsterOfMetal
16.01.2017 03:12:16
O  IP: 5.172.233.148
NIKT
16.01.2017 02:09:08
O  IP: 217.172.230.156
Elvis-Król
Nie będę METY cenzurować:D Niech przyjeżdżają kiedy chcą. Nawet w przyszłym tygodniu:D
Elvis-Król
16.01.2017 00:10:08
O  IP: 82.145.222.52
Mety NIKT nie będzie cenzurować. Zobaczą że ma wytatuowaną Matkę Boską Królową Polski plus Jezusa Chrystusa, więc będą grać i jeszcze dostaną order albo jakiś medal.

Zobaczycie ;)
Blaack
15.01.2017 22:20:15
O  IP: 5.172.236.226
dave123 Myslę że mimo wszystko u nas nie dojdzie do cenzury koncertów :D swoją drogą coś za długo nie ma wieści o koncercie u nas. Śląski sie prawdopodobnie wysypał i teraz niewiadomo czy ktoś na szybko ogarnie Metallice do Polski.
dave123
15.01.2017 22:01:24
O  IP: 89.70.246.221
Blaack ty mówisz o Chinach jak u nas też zaczynają cenzurę wprowadzać...
Blaack
15.01.2017 21:51:45
O  IP: 5.172.236.226
jak już tak patrzymy na tę cenzure to King Nothing też mogliby nie grać. Kur*a to jest chore żeby w cywilizowanym świecie Lars musiał układac set zważając na komunizm żeby się ktoś nie obraził. Masakra
outlaw
15.01.2017 20:15:37
O  IP: 91.236.4.54
Ja też, ale jestem niemal pewien, że akurat Spit Out the Bone i Dream no More na koncertach stracą. Niestety.
strzyga
15.01.2017 20:13:05
O  IP: 178.37.70.222
strzyga
15.01.2017 19:54:26
O  IP: 178.37.70.222
wciąż czekam na Spit out the bone
outlaw
15.01.2017 18:15:48
O  IP: 91.236.4.54
Rob też robił publice dobrze w Szanghaju:

https://www.youtube.com/watch?v=PJRNnl1i_GY

Pokaż podgląd
wahwah
15.01.2017 17:41:40
O  IP: 37.47.173.220
Ludzie, przecież to człowieka krew zalewa jak czyta o tym płaskim brzmieniu!!!!
Filmiki na Yt to tylko zanęta i mają jakość jaka mają. Chcesz dobre brzmienie to zapłać kasiorę i sobie sciągnij ze strony zespołu cały koncert w odpowiedniej jakości.
Elvis-Król
15.01.2017 17:35:20
O  IP: 82.145.220.53
Oooo zagrali genialne tdtnc. Super czekamy na wszystkie nowe kawałki, a także inne rodzynki. Fixxxer, suicide and redemption, ktulu, to live, my friend itd prosimy sympatyczna Metaliko.

Pamiętaj James, królowi się nie odmawia :D
MonsterOfMetal
15.01.2017 17:04:15
O  IP: 37.248.156.63
jak dla mnie setlista na prawde dobra !
outlaw
15.01.2017 16:33:33
O  IP: 91.236.4.54
ManUNkind też na pewno zagrają.

A następne w kolei powinny być Confusion lub Dream No More, Here Comes.
qqw
15.01.2017 16:29:09
O  IP: 176.96.145.92
Hardwired też nie zagrali z powodu cenzury chyba.
MaciekP
15.01.2017 16:28:35
O  IP: 89.69.4.251
A ManUNking ma szansę nie być zagranym w ogóle, no chyba że zrealizują zapowiedź zagrania wszystkiego na żywo;)
qqw
15.01.2017 16:28:18
O  IP: 176.96.145.92
Mogli by rotować tak kawałki z Killa ;)
I gdzie jest Sanitarium...
MaciekP
15.01.2017 16:27:22
O  IP: 89.69.4.251
Co obstawiacie, że zagrają następne z nowej płyty na kolejnych koncertach? Ja myślę, że 'Dream'.
EmpiOne
15.01.2017 15:59:45
O  IP: 83.4.182.20
Hehe One i Master nie zagrany na pewno z powodu cenzury. Ale co to się stało, że zabrakło Seek&Destroy? :D
outlaw
15.01.2017 15:50:40
O  IP: 91.236.4.54
O kurdę! Monster of Metal, dokładnie! Na taką zmianę czekaliśmy! The day that never comes zamiast jednego z "nietykalnych". O to właśnie chodzi! Czekamy na więcej takich posunięć.

No chyba, że zabrakło pirotechniki na One;)
MonsterOfMetal
15.01.2017 15:45:17
O  IP: 37.248.156.63
sorrki cały set już jest -->

Breadfan
Atlas, Rise!
King Nothing
The Memory Remains
The Unforgiven
Now That We're Dead
Moth Into Flame
Harvester of Sorrow
Halo on Fire
The Four Horsemen
Sad But True
Wherever I May Roam
For Whom the Bell Tolls
The Day That Never Comes
Whiplash

Whiskey in the Jar
Nothing Else Matters
Enter Sandman
MonsterOfMetal
15.01.2017 15:43:49
O  IP: 37.248.156.63

Breadfan
Atlas, Rise!
King Nothing
The Memory Remains
The Unforgiven
Now That We're Dead
Moth Into Flame
Harvester of Sorrow
Halo on Fire
The Four Horsemen

Sad But True
Wherever I May Roam
For Whom the Bell Tolls
The Day That Never Comes
Whiplash


Narazie tak to wygląda :D
MonsterOfMetal
15.01.2017 15:43:04
O  IP: 37.248.156.63
NIE WIERZE !

ZAGRALI THE DAY THAT NEVER COMES, chyba zamiast one :D BRAWO ! :D Przyznam, że ostatnimi czasy myślałem, żeby to w koncu zagrali :D
Elvis-Król
15.01.2017 15:15:11
O  IP: 141.0.13.123
Myślę że wina leży mimo wszystko w cyfrowej technologii. Teraz wszystko niby prostsze, ale zarazem nie jest to ten sam efekt kiedy robiło się to samodzielnie. Kiedy ktoś stroił ze słuchu, bo płaskie brzmienie koncertowe nie dotyczy tylko Mety tylko innych wielkich kapel. Podobnie zresztą problemy zaczęły się u nich z brzmieniem albumów kiedy weszli w cyfrową technologię. St. Anger skopane gary. DM lepiej całkowicie zostawić bez komentarza. Lulu też majstersztykiem nie jest. Dopiero Hardwired zabrzmiał lepiej, ale nadal nie jest to ideał brzmienia.

Niektóre kapele podobnego kalibru patrząc co się dzieje przestały nawet robić mastering i miks albumów, by nie psuć brzmienia.

Więc i tak uważam, że analogowe nagrywanie miało duszę i albumy brzmiały lepiej jak i na żywo.
MonsterOfMetal
15.01.2017 15:01:00
O  IP: 37.248.156.63
tak się prezentuje póki co setlista z szanghaju:


Breadfan
Atlas, Rise!
King Nothing
The Memory Remains
The Unforgiven
Now That We're Dead
Moth Into Flame
Harvester of Sorrow
Halo on Fire
The Four Horsemen
MonsterOfMetal
15.01.2017 14:47:58
O  IP: 37.248.156.63
Confusion bardzo solidny kawałek, od poczatku mi przypadłd o gustu, jakoś tak klimatycznie przypomina mi momentami My friend of misery
outlaw
15.01.2017 13:43:36
O  IP: 91.236.4.54
Taka ciekawostka. Spośród utworów, które nie zostały wypuszczone jako single najwięcej odtworzeń na YT mają:

1. Spit Out the Bone
2. Now that we're dead
3. Confusion

Ja muszę przyznać, że ostatnio z całej płyty największą przyjemność sprawia mi słuchanie Confusion. Ten kawałek, mimo że pasowałby do Justice, ma jakąś urzekającą melodyjność. Zwłaszcza w zwrotce, gdy James śpiewa, a Kirk jeszcze dodatkowo akcentuję tę rzewną melodykę - przy pierwszej zwrotce jakimiś ozdobnikami, a przy drugiej solówką.
outlaw
15.01.2017 13:04:02
O  IP: 91.236.4.54
Potwierdzam, to wykonanie Halo on Fire ma tragiczne brzmienie, ale nie chodzi o to jak zabrzmiało to na koncercie, bo to trudno powiedzieć, tylko o to jak obrobili to audio przed wypuszczeniem. Całkowicie płaski dźwięk. Perkusja jakby grała gdzieś w sąsiednim pokoju, za ścianą, a nie w tej samej przestrzeni dźwiękowej. Wysokie tony gitar nie brzmią jak wysokie tony zupełnie jakby natrafiały na jakiś sufit powyżej którego nie mogą się przebić i zabrzmieć naprawdę metalicznie. Zwróćcie uwagę jak to wszystko brzmi kiedy Kirk gra solówkę w outro. Wszystko się zlewa, perkusji jakby nie było w ogóle tylko to solo, a reszta ledwo słyszalne tło.

Nie wiem kto obrabia te pokoncertowe nagrania, ale to jest jakiś kompletny dyletant. Oni muszą znowu dostać solidnego kopa od fanów i tak jak przez lata wieszano na nich psy za brzmienie na studyjnych albumach i wreszcie zrehabilitowali się na Hardwired, tak musi się ktoś wziąć za brzmienie ich video live. Nie mówię tu o tym, jak brzmią z perspektywy kogoś obecnego na koncercie, bo o tym trudno mówić siedząc przed komputerem (w 2012 w Warszawie brzmieli dobrze), ale o tym, co słyszę na tym video. Ktoś to wyraźnie spieprzył, bo Now That, daleki od ideału, wciąż jest jednak przyzwoity.
MonsterOfMetal
15.01.2017 11:04:36
O  IP: 5.172.239.79
łapcie Halo on Fire --->
https://www.youtube.com/watch?v=sGT_DUYJhUA&feature=youtu.be

Jak dla mnie wyszło bardzo dobrze, wokalnie świetnie, aczkolwiek kawałek jest na pewno znacznie trudniejszy do zaśpiewania niż Now that we're dead...
Co do płaskości brzmienia na koncertach to niestety Metallica ma z tym problem od około 10 lat... nie wiem co porobili z tym brzmieniem ale kiedyś na koncertach mucilli i łoili , że brzmienie było soczyste i mięsiste, najwiekszy problem własnie od paru tych lat to płaskość perkusji , która bez znaczenia na gre Larsa brzmiała kiedyś potężnie , dźwięk perkusji rozchodził się po kościach, baaardzo wiele na tym tracą niestety...

Z resztą temat rzeka , niejednokrotnie był poruszany, gdyby brzmienie koncertowe wróciło z lat 90' to nowe kawałki brzmiałyby na prawdę potężnie...

Pokaż podgląd
Jason Newsted
15.01.2017 09:30:02
O  IP: 185.12.21.51
Na metallica.com jest "Halo on Fire" z Seulu. Moim zdaniem wyszło gorzej niż "Now...", przede wszystkim przez dziwne brzmienie perkusji. Może to wina miksu albo nagrania, ale nie brzmi najlepiej. Zamiast nadać utworowi jeszcze większej dynamiki, to spłaszcza go i momentami czyni nijakim, bez wyrazu. Lars pwoinien zdecydowanie popracować nad brzmieniem garów, od paru lat jest z tym coś nie tak. Het wokalnie dał radę, chociaż początek miał średni.

Ogólnie, debiut "Now..." bardziej mi się spodobał.
A jeśli chodzi o "Dream No More", to problem podwójnej wokalizy można rozwiązać stosując podkład komputerowy, bądź odpowiednie ustawienia pogłosów. Wiadomo, że nie wyjdzie tak jak na płycie, ale jako taki efekt będzie. Albo bez kombinowania zaśpiewać na jeden głos
Blaack
15.01.2017 07:16:59
O  IP: 46.134.127.178
Czy dobrze słysze ze oni yo grają w standard E ? Wiem ze na płycie tak ale na zywo przewaznie opuszczali sie pół tonu
Elvis-Król
14.01.2017 22:41:37
O  IP: 82.145.220.36
Gorzej jak się okaże to Dżastin Bieber :D
comitam
14.01.2017 21:09:42
O  IP: 83.245.242.58
czy któś zauważył ,że włodarze stadionu ŚLĄSKIEGO DO DZISIAJ NIE OGŁOSILI KTO ZAGRA NA OTWARCIE? Na 110% BĘDZXIE TO mETALLICA
xyz
14.01.2017 19:46:26
O  IP: 93.105.36.201
słychać*
strzyga
14.01.2017 19:44:19
O  IP: 77.254.129.251
outlaw

lp3.polskieradio.pl (po prawej stronie masz różowy napis GŁOSUJ).
xyz
14.01.2017 19:09:46
O  IP: 93.105.36.201
No trochę słabo słuchać Larsa, ale świetne wykonanie.

Jakby ktoś się nudził w sobotę...
https://www.youtube.com/watch?v=q_TBvw2PWwg

Pokaż podgląd
linchpin
14.01.2017 18:24:02
O  IP: 79.175.239.58
Świetny przebojowy utwór i takież samo wykonanie. Szkoda, że te tomy tak słabo słyszalne, bo tu o dziwo Lars ma całkiem ciekawie jak dla mnie gra. Czekam na Here Comes Revange i Confusion, że o Spit Out The Bone nie wspomnę...
MonsterOfMetal
14.01.2017 15:56:02
O  IP: 37.248.157.155
Outlaw dokładnie to mam na myśli!
Pamiętam te perełki z czarnego z 2012 roku, wokal doslownie jak z płyty, zwłaszcza w don't tread on me... mistrzostwo.
outlaw
14.01.2017 15:50:18
O  IP: 91.236.4.54
Z tym, że im dalej w trasę, tym James śpiewa coraz niechlujniej wiąże się pewien zawód. Mianowicie im dłużej są w trasie, tym fizycznie lepiej wyglądają (szczuplejsi) i więcej się ruszają na scenie. Tymczasem jakość wokalu spada. Szkoda, że nie można mieć jednego i drugiego.
outlaw
14.01.2017 15:47:30
O  IP: 91.236.4.54
A i owszem - ManUNkind też.
outlaw
14.01.2017 15:45:32
O  IP: 91.236.4.54
Dokładnie. Prawidło jest takie, że im dalej od wydania płyty, tym wokal dalej odbiega od oryginału. Najlepszym dowodem jest rok 2012, gdy grali cały BA. Te nowe, nigdy (albo rzadko) nie grane utwory (My friend of Misery, The Struggle Within, Don't tread) James zaśpiewał głosem jak na płycie. Mianowicie na pierwszym koncercie, tj. w Pradze. Tymczasem klasyki, jak Sandman czy Sad, śpiewał tak, jak przez ostatnie kilkanaście lat. Po prostu jest tak, że w przypadku utworów standardowo granych na koncercie z czasem punktem odniesienia dla Jamesa staje się nie oryginalne wykonanie wokalne z albumu, tylko wykonania z poprzedniego koncertu. I tak coraz bardziej oddala się od oryginału, popadając w wygodne koleiny swojego głosu.

Stąd potrzebne są co jakiś czas rocznice, aby mógł odświeżyć wokal i przypomnieć sobie jako to śpiewał na płycie, wracając możliwie najbliżej tamtego wykonania. Jeśli raz na 20 albo 30 lat James robi taką rewizję swoich wykonań na koncertach, na te specjalne okazje, to mamy właśnie taki przyjemny efekt jak te wokalne perełki z wykonania Czarnego Albumu w Pradze czy całego Kill'em All na festiwalu Orion.
Kubus-87
14.01.2017 15:43:13
O  IP: 83.4.101.92
"Dream no more" może faktycznie brzmieć inaczej od oryginału. W wersji studyjnej w całym utworze są nałożone na siebie dwa głosy. Jestem bardzo ciekawy, jak to będzie brzmieć z "pojedynczym" wokalem.
MonsterOfMetal
14.01.2017 15:25:31
O  IP: 37.248.157.155
Outlaw niestety tak było zawsze z każdym kawałkiem.... poza tymi które grali bardzo bardzo rzadko, jak np. Carpe Diem Baby na 30-lecie (wokalnie bomba), ale niestety im częściej śpiewany dany kawałek przez Het'a to z czasem nabiera różnych koncertowych nawyków i po prostu mniej się przy tym też przykłada wokalnie a szkoda, bo gość jak wkłada w to więcej siebie do brzmi potężnie i aż chce się słuchać tego jeszcze bardziej..
Kubus-87
14.01.2017 15:22:35
O  IP: 83.4.101.92
"Here comes revenge" i opluwane przez sporą grupę fanów "ManUNkind" będzie w wersji live wymiatać....zobaczycie.
1 2
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak