W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Lanxess Arena Cologne - WorldWired Tour 2017
dodane 05.11.2017 12:44:18 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 2377
W serwisie YouTube pojawił się pełny zapis występu, który odbył się w Cologne 14 września 2017 roku w ramach trasy WorldWired!



Życzymy miłego oglądania i słuchania!

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 153
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
1 2 3 4
Elvis-Król
12.11.2017 00:31:48
O  IP: 31.182.52.156
a7

Zaraz pojawi się to co przygotowałeś, bo właśnie kończę obrabiać na kod.
Marios
12.11.2017 00:10:13
O  IP: 178.235.43.12
Nie decyduję się na ostateczną oceną, ani wybranie tej jedynej wersji.

Zapamiętaj te dwie możliwości, gdy następnym razem będziesz twierdził, że "to nie w porządku, że gra tam Rob".
a7xsz
12.11.2017 00:02:41
O  IP: 89.68.180.178
Elvis-Król

zobacz priv :)

Pierwsze przesłuchanie Jasona

Dzięki ! Piękno to :) Czysta przyjemność słuchać !
I jakoś mnie kostka nie mierzwi.
Jay coś musiał wziąć ewidentnie przed tym.
Mógł być aż tak dobry? Co on tu wyczynia !

Każdy kto śledzi dyskusję (którą już ze swojej strony zakończyłem) i umie czytać ze zrozumieniem, widzi:

Nie decyduję się na ostateczną oceną, ani wybranie tej jedynej wersji.
Marios
11.11.2017 23:44:03
O  IP: 178.235.43.12
Cała dyskusja rozpoczęła się po to, by odpowiedzieć sobie na pytanie:

"dlaczego Jason Newsted odszedł z Metalliki?"


Debata doprowadziła nas do dwóch możliwości:

1) Jason Newsted był zmęczony i potrzebował odpoczynku (cztery miesiące wracania do zdrowia fizycznego i psychicznego to widocznie dla niego za mało). - wersja a7xsz

poparta słowami Jasona: nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy. byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał, a James był nieustannie pijany. Brali wtedy pierwsze rozwody, pojawiały się pierwsze dzieci


2) Jason Newsted chciał wyłącznie promować solowe projekty. Nie zależało mu już na Metallice - moja wersja.

poparta słowami Jasona: Gdy zakończyliśmy koncertowanie w sierpniu 2000 roku, James miał wypadek – nie mógł już grać w ten sam sposób, musiał inaczej wieszać gitarę, nie mógł stać za mikrofonem w ten sam sposób, zaczął inaczej podchodzić do spraw. Z powodu innych rzeczy nie poświęcał już muzyce tyle czasu i rozumiem to – nie mam nic przeciwko. Ale jeśli chcesz poświęcić się to jednej, gigantycznej rzeczy, na którą tak ciężko pracowaliśmy, a nagle wszystko inne staje się ważniejsze, to ja odpadam. To powinno stanowić priorytet przez cały pieprzony czas. Dla mnie tak było, dla nich już nie. W końcu, w tamtym momencie naszej kariery musiałem odejść, bo miałem inne zajęcia; chciałem grać muzykę i dzielić się nią z innymi, a oni mieli już inną wizję.


Po tylu postach doszliśmy do konsensusu i wybraliśmy po jednej możliwości.
I użytkownik a7xsz na koniec stwierdza, że:

Ale mam to w dupie i nie będę dniami debatował na ten temat.




Elvis-Król
11.11.2017 23:09:50
O  IP: 31.182.52.156
Łapcie na zgodę, skoro mowa o Jasonie -> https://www.youtube.com/watch?v=sX0XRE3H8RM

Pierwsze przesłuchanie Jasona, teraz będzie wysyp na YT materiałów z MOP Deluxe :P

Pokaż podgląd
Marios
11.11.2017 22:53:02
O  IP: 178.235.43.12
Dlaczego na wikipedii widnieje przy Heavy Metal Music z 2013:
Label Chophouse Records ?


Gdzie był nagrywany HMM? Wiadomo, że w studiu Chophouse. Na terenie Stanów wydał to w swojej wytwórni, którą reaktywował. Czy ty masz chociaż HMM w oryginale, czy zassałeś z netu? Na Europę poszło pod banderą Sony Music. Dlaczego nagle w 2013 roku nawet Europa padła na kolana przed twórczością Newsteda?


Czym w takim razie różniła się sytuacja Jasona tam, gdzie nie miał nic do powiedzenia twórczo, od bycia członkiem Metalliki?
Elvis-Król
11.11.2017 22:44:50
O  IP: 31.182.52.156
Jak już wielokrotnie pisałem, gdyby to ode mnie zależało to już dawno by ta opcja tutaj była. A tak się składa, że mam wstęp tylko do strefy dla zielonych. Strefa dla czerwonej władzy jest dla mnie zamknięta :P
a7xsz
11.11.2017 22:42:46
O  IP: 89.68.180.178
Chodziło, żebyśmy my mogli edytować posty, nie Ty :)
a7xsz
11.11.2017 22:32:18
O  IP: 89.68.180.178
cowytam

nie wiem czym się tak podniecać ale według mnie to Janson w Metallice grał w czasach największej popularności,

Robert Maciej Janson – polski kompozytor, aranżer, piosenkarz, gitarzysta, lider zespołu Varius Manx.

To tak żarcikiem i by zwrócić uwagę decydentom ma kwestię edycji postów.

Dobra, idę obierać kartofle!
a7xsz
11.11.2017 22:30:04
O  IP: 89.68.180.178
Znów kłamiesz. Jason Newsted nie wydaje w Chophouse Records. Zamknął ją w 2010 roku. Zostało mu tylko jego studio. Wytwórni nie ma od lat 7.

Dlaczego na wikipedii widnieje przy Heavy Metal Music z 2013:
Label Chophouse Records ?
Jeśli to prawda co piszesz (a nie będę dociekał, bo nie spędza mi to snu z powiek), to wiń wikipedię i zareaguj by poprawili błąd, a nie mnie, bo nie ja wprowadzam w błąd cały świat.
To po pierwsze.

Po drugie, abstrahując czy działa czy nie działa, czemu żeś się dopieprzył do kwestii czasu teraźniejszy / przeszły?

Sam napisałeś w takiej konwencji(czas teraźniejszy)

Decyduje i tworzy tylko wtedy, gdy sam zapłaci za nagrania i sam to wyda. Tam, gdzie na jego pobocznych rzeczach jest logo innej wytwórni niż Chophouse Records, tam był tylko do grania.

Jason Newsted wydaje w swojej wytwórni Chophouse Records

Stąd mówię w tej samej konwencji, że Jason coś robi. (decyduje, wydaje).

Jason wydaWAŁ w swojej wytwórni, bo nikt z zewnątrz o jego twórczość nie zabiegał.

Metallica wydAJE nadal w BR, żeby nie musieć niepotrzebnie płacić za pośrednika


To jak walić głową o ścianę lub gadać z jakimś zatwardziałym ultra pisowcem.
No nie dotrze nic.

Kończę tą dyskusję ze swojej strony.
Idealnym podsumowaniem tego wszystkiego, była treść z posta Marios.

Moje pytanie:

A dlaczego to niby zarzut czy coś złego ?

Odpowiedź (nie wyrwane słowo z kontekstu, tylko pełne zdanie zakończone kropką):

W kontekście Jasona to zarzut.

To powiedziało wszystko o Twoim podejściu.
Po prostu jesteś uprzedzony i odczuwasz niechęć do osoby Jasona Newsteda.
Teraz znów to potwierdziłeś, bo dalej uparcie prezentujesz niczym nie podparty, całkowicie bzdurny pogląd, że nikt nie zabiegał o Jasona.
Już nie chce mi się kolejny raz prosić o nazwiska, daty, cytaty - na jakiej podstawie tak twierdzisz. Oodpowiedź jest taka, że na żadnej. Bo taka nie istnieje. Istnieje tylko niechęć i uprzedzenia.

Jesteś w tym fanatyczny. Co by nie było, zawsze będzie "kontekst Jasona".
Każdy to widzi i sam to przyznałeś.

Natomiast ja sam napisałem, że dopuszczam, że Jason mógł kręcić na boku swoje lody i bezczelnie kłamać. Nie jestem fanatycznie nastawiony i nie będę ślepo bronił go w każdej kwestii.

Nie decyduję się na ostateczną oceną, ani wybranie tej jedynej wersji. Bo nie zawsze trzeba wybierać, czy się określać.

Natomiast Ty zawsze musisz.

Dodam Twe:

Ale nie mogę nic takiego przyjąć.

Ale nie ma miejsca na tolerancję w przypadku, gdy ktoś wieszczy, że 2 i 2 to 6.

Stąd moja dalsza rozmowa z Tobą nie ma już żadnego sensu.

Dziękuję wszystkim za uwagę i do następnego razu :)
cowytam
11.11.2017 22:19:10
O  IP: 31.0.39.209
nie wiem czym się tak podniecać ale według mnie to Janson w Metallice grał w czasach największej popularności, a zarazem nagrywał z nimi słabe albumy...Robert zaczynał od nowa i z bagażem przekleństw, minęły lata, a nam obecna ekipa dała jeden z najlepszych albumów jakie powstały w ciągu ostatnich 20 lat.Wszyscy trzej basiści są świetni ale każdy tworzył w innych czasach, a Robert miał najtrudniej według mnie.
Marios
11.11.2017 22:05:03
O  IP: 178.235.43.12
Znów kłamiesz. Jason Newsted nie wydaje w Chophouse Records. Zamknął ją w 2010 roku. Zostało mu tylko jego studio. Wytwórni nie ma od lat 7.

Jason wydaWAŁ w swojej wytwórni, bo nikt z zewnątrz o jego twórczość nie zabiegał.

Metallica wydAJE nadal w BR, żeby nie musieć niepotrzebnie płacić za pośrednika


No i również dowody, przykłady, że żadna wytwórnia nie chciała wydać czegoś Jasona. Oczywiście nie zakładasz, że Jason odrzucał oferty i chciał sam, by być niezależny i decydować sam. Nikt go nie chciał.

Odpowiedzią są perypetie z albumem HMM i epką Metal. Przypomnij mi, w jaki sposób Newsted podpisał umowę z Sony Music na "Heavy Metal Music". Jest to jak na razie jedyny wyjątek, gdzie gigant wydawniczy zainteresował się Jasonem. Po trzynastu latach od opuszczenia Metalliki!

W kontekście Jasona to zarzut, bo miał identyczną sytuację w Metallice. W Metallice tylko grał i nie tworzył.

Zamienił siekierkę na... siekierkę. Jedyne co zmienił, to przykręcił sobie kurek z wypłatą.


Po raz drugi, zwracam uwagę na śmieszność porównywania w ogóle Jasona do Metalliki

Ale usilnie dalej twierdzisz, że gość jest gwiazdą.

Pisałem o Ozzym i dobrze to wiesz (chyba że nie umiesz czytać ze zrozumieniem)

Czyli jednak nie ze wszystkich zespołów odchodził sam? Tylko Ozzy'ego zostawił?
a7xsz
11.11.2017 21:42:47
O  IP: 89.68.180.178
Stary, krótko mówiąc, pogrążyłeś się.
Miałeś narrację, że Jasona nikt nie chce i dlatego tylko wydaje we własnej wytwórni.
Wspomniałem, że Metallica robi dokładnie tak samo.
Skoro lubisz fakty, to fakty są takie, że:
Jason Newsted wydaje w swojej wytwórni Chophouse Records
Metallica wydaje w swojej wytwórni Blackened Recordings

Tylko dla Ciebie, i tak ta sama sytuacja wygląda inaczej przez własną niechęć do osób.

Metallica wydaje sama - jest niezależna, a każdy by się pociął.
Jason wydaje sam - nikt go nie chce.

Możesz sobie tworzyć teorie i gdybać, która wytwórnia ile chciała dać za coś Metalliki. Pytam - jakie masz dowody, przykłady że "O nagrania Metalliki zabijali się wszyscy. Każda wytwórnia chce wydawać Metallicę" ? No i również dowody, przykłady, że żadna wytwórnia nie chciała wydać czegoś Jasona. Oczywiście nie zakładasz, że Jason odrzucał oferty i chciał sam, by być niezależny i decydować sam. Nikt go nie chciał.

A dlaczego to niby zarzut czy coś złego ?

W kontekście Jasona to zarzut.

Nie mam nic więcej do dodania. Cokolwiek by nie było, będzie "kontekst Jasona", zgodnie z którym zawsze będzie na jego niekorzyść.

Blackened Recordings jest po to, aby nie musieli podpisywać umów z pośrednikami.


Tylko? Aha.

Różnica między Metallicą a Newstedem na polu biznesowym


Po raz drugi, zwracam uwagę na śmieszność porównywania w ogóle Jasona do Metalliki, w jakimkolwiek względzie.

Jak można w ogóle w jednym zdaniu stawiać Metallikę i Jasona? On ma z nimi konkurować? Przecież OCZYWISTYM jest, że jest różnica między formatem zespołu Metallica a czymkolwiek z czym jest związany Jason Newsted.

Ale robisz to po raz drugi.

Ale ze wszystkich zespołów odchodził sam?


Czy ja gdzieś napisałem "Jason ze wszystkich zespołów odchodził sam" ?
Pisałem o Ozzym i dobrze to wiesz (chyba że nie umiesz czytać ze zrozumieniem). A teraz pytasz o coś, co ma spowodować kolejne 50-siąt komentarzy, bo zacznę analizować każdy możliwy projekt w którym brał udział Jason?
Niestety dla Ciebie, tego nie zrobię :)
Marios
11.11.2017 21:29:45
O  IP: 178.235.43.12
widać nikt nie chciał TTN 3D, widać nikt nie chcial HtSD i musieli wydać w swojej wytwórni, gdzie mogą decydować

O nagrania Metalliki zabijali się wszyscy. Każda wytwórnia chce wydawać Metallicę, ale nie każdą na to stać. Jaka wytwórnia z zewnątrz podpisała kontrakt z Metallicą i na ile płyt? Skoro wiedzą, że dadzą radę wydawać sami, to po co komuś odpalać procent.

A dlaczego to niby zarzut czy coś złego ?

W kontekście Jasona to zarzut. Bo identyczną sytuację z graniem i nietworzeniem miał w Metallice.

Blackened Recordings jest po to, aby nie musieli podpisywać umów z pośrednikami. Elektra im płaciła za wydanie płyty. Dostawali kasę, ale byli uwiązani umową. Na dodatek do roku 1994 to Elektra posiadała prawa do katalogu Metalliki. Ugodą przedsądową odzyskali całość i oddali nagrania do Q Prime. W 2012 odkupili całość do siebie.

Różnica między Metallicą a Newstedem na polu biznesowym jest taka, że Metallica idzie do wytwórni i daje gotowy produkt do wydania (teraz już nie musi), a Newstedowi mówią, że to może i nawet spoko, tylko nie ma pan mocy promocyjno-reklamowej. Musi pan poszukać kogoś innego, albo daje pan kasę, a my to wydamy.



Jakby chciał więcej, to by sam nie odszedł - powtarzam po raz kolejny.

Ale ze wszystkich zespołów odchodził sam?
a7xsz
11.11.2017 20:53:10
O  IP: 89.68.180.178
To coś w stylu: zatrudnimy go, bo gra na basie i jest wolny. Ale nic u nas nie stworzy. O niczym nie będzie decydował.

A dlaczego to niby zarzut czy coś złego ? :)
Skoro jest wolny i gra na basie, to idzie do Ozzy'ego. Po to poszedł, bo kogoś takiego potrzebowali na ten czas i on spełniał warunki i chciał.
Jakby chciał więcej, to by sam nie odszedł - powtarzam po raz kolejny.

Decyduje i tworzy tylko wtedy, gdy sam zapłaci za nagrania i sam to wyda. Tam, gdzie na jego pobocznych rzeczach jest logo innej wytwórni niż Chophouse Records

W jakiej wytwórni, przypomnij bo zapomniałem, wydaje Metallica?
Czyżby.. Blackened Recordings ?
LOL, widać nikt nie chciał TTN 3D, widać nikt nie chcial HtSD i musieli wydać w swojej wytwórni, gdzie mogą decydować..

To po jaką kurwę wypisujesz

A jakie są do wyboru, bo nie wiem którą "kurwę" wybrać ? :D

Powtarzam po raz kolejny i nie wiem, czemu nie potrafisz tego przyjąć:
Dopuszczam, że Jason mógł kręcić na boku swoje lody i bezczelnie kłamać, ale też dopuszczam że tak nie było. Nie decyduję się na ostateczną oceną, ani wybranie tej jedynej wersji. Bo nie zawsze trzeba wybierać, czy się określać. Nie wszystko jest czarno-biale, to raz.
Nie poznamy nigdy sytuacji na tyle by mieć 100% pewność, to dwa.
A ja osobiście nie mam takiej potrzeby, to trzy.
Marios
11.11.2017 20:29:42
O  IP: 178.235.43.12
"nie będziemy współpracować z JN, bo jest przegrany i spalony w branży"

To coś w stylu: zatrudnimy go, bo gra na basie i jest wolny. Ale nic u nas nie stworzy. O niczym nie będzie decydował.

No i o niczym nie decyduje. Decyduje i tworzy tylko wtedy, gdy sam zapłaci za nagrania i sam to wyda. Tam, gdzie na jego pobocznych rzeczach jest logo innej wytwórni niż Chophouse Records, tam był tylko do grania. Nie do tworzenia.

Gówno mnie obchodzi ta kwestia o której piszesz (rok 2000).
Nie zamierzam tego zagłębiać ani opowiadać się po żadnej ze stron.


To po jaką kurwę wypisujesz, że Q Prime to banda żydów, myślących tylko o interesie? Że nie dostrzegają muzyków z którymi pracują. To wszystko jest zaplanowane z zegarmistrzowską precyzją. Żeby i biznes działał i muzyk był wypoczęty.
a7xsz
11.11.2017 20:15:55
O  IP: 89.68.180.178
Jezusiku i tyle z pojednania i wypicia z kwaśniewskim, heh..
Ty celowo chyba mnie prowokujesz, a ja głupi daję się.
no to jedziemy:

To mam na myśli, że branża nigdy nie weźmie go jako kogoś, kto ma coś stworzyć.
Twoja opinia, do której masz prawo, choć moim zdaniem kompletnie błędne postrzegania świata, no i przede wszystkim niczym nie podparte. Opierane jedynie na niechęci wobec osoby.
Pytam po raz kolejny, co zrobił, że ma być trędowaty i jakieś dowody odmowy współpracy przez jakichś ludzi (nazwiska, wypowiedzi), typu: "nie będziemy współpracować z JN, bo jest przegrany i spalony w branży".

U Ozzy'ego był basistą do odgrywania na koncertach

Po to tam poszedł. Jakby chciał coś więcej, to by nie zrezygnował odchodząc do Voivod.

Jason ze swoją twórczością to maksymalnie Papa Wheelie.

Gość, który tak docieka, wynajduje szczegóły, nie wie co stworzył Jason Newsted? Naprawdę tylko Papa Wheelie? Aha..

A Voivod do niego przyszedł po kasę na nagranie i wydanie płyty. Wiesz: rób co chcesz, twórz nam co chcesz, byleś za to zapłacił.

Nigdy nie zrozumiem Twego postrzegania rzeczywistości. Wszystko przesiąknięte dziwną niechęcią do Newsteda. Nie wiem na podstawie czego tworzysz w ogóle w swojej głowie takie opinie jak powyższa. Jason z nimi współpracował, spotykał się, grywał lata. Dołączenie oficjalnie do nich, to było spełnienie marzeń - jak mówił. A się okazuje że był biednym wykorzystanym frajerem na kasę ? :D

Który Jason kłamie?

Ile razy mam powtarzać, że jestem fanem Jasona w Mecie (koncerty, gra, wokal, energia), fanem muzyki w której tworzeniu miał udział, a nie fanatykiem i adwokatem jego osoby?
Gówno mnie obchodzi ta kwestia o której piszesz (rok 2000).
Nie zamierzam tego zagłębiać ani opowiadać się po żadnej ze stron.
Sam przyznałem, że dopuszczam różne wersje - w tym negatywną dla Jasona. I co, nie mogę? Nie wystarczy Ci to?
Tobie nie wystarczy, bo musisz udowodnić, że to co Ty uważasz jest najwłaściwszą racją.


dopuszczam że mógł kręcić na boku swoje lody i bezczelnie kłamać. Ale mam to w dupie
Marios
11.11.2017 19:59:58
O  IP: 178.235.43.12
Co rozumiesz przez "w branży ma pozamiatane" ?

Po czynach poznacie. To mam na myśli, że branża nigdy nie weźmie go jako kogoś, kto ma coś stworzyć. Wezmą go na gotowe. U Ozzy'ego był basistą do odgrywania na koncertach. W Szoł w TV miał udostępnić swoją twarz i pograć coś na basie na koniec. Wziął udział po programie w nagrywaniu płyty, ale tam ani jednego marnego współautorstwa nie ma. Nawet w tym WhoCares był gościem od basu. Nic tam swojego nie napisał. Jason ze swoją twórczością to maksymalnie Papa Wheelie. A Voivod do niego przyszedł po kasę na nagranie i wydanie płyty. Wiesz: rób co chcesz, twórz nam co chcesz, byleś za to zapłacił.


Pokaż mi innego żyjącego byłego muzyka największego zespołu metalowego na świecie, który był w czasie największych sukcesów i brał udział w tworzeniu KULTOWYCH albumów, choćby BA.

Dwie skrajności w branży: Robert Plant (kosi hajs), Dave Lombardo (ma podobny problem co Newsted. Kręci się, miota gdzie tylko może).

Peter Mensch znakomicie przewidywał: "Jason Newsted stracił status gwiazdy, gdy odszedł z Metalliki".

Lars znakomicie przewidywał po dołączeniu Newsteda do Ozzy'ego: "Jason wydaje się być zagubiony. Miota się"

Pomóż mi rozwiązać tę zagadkę. Użyj jakichś swoich argumentów, skoro robisz to cały czas tutaj. Który Jason kłamie? Nadal się nie dowiedziałem.

Elvis, może Ty mi pomożesz. Który Jason łże? a7xsz się zaparł i ani lewo, ani w prawo:

nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy. byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał, a James był nieustannie pijany. Brali wtedy pierwsze rozwody, pojawiały się pierwsze dzieci

Gdy zakończyliśmy koncertowanie w sierpniu 2000 roku, James miał wypadek – nie mógł już grać w ten sam sposób, musiał inaczej wieszać gitarę, nie mógł stać za mikrofonem w ten sam sposób, zaczął inaczej podchodzić do spraw. Z powodu innych rzeczy nie poświęcał już muzyce tyle czasu i rozumiem to – nie mam nic przeciwko. Ale jeśli chcesz poświęcić się to jednej, gigantycznej rzeczy, na którą tak ciężko pracowaliśmy, a nagle wszystko inne staje się ważniejsze, to ja odpadam. To powinno stanowić priorytet przez cały pieprzony czas. Dla mnie tak było, dla nich już nie. W końcu, w tamtym momencie naszej kariery musiałem odejść, bo miałem inne zajęcia; chciałem grać muzykę i dzielić się nią z innymi, a oni mieli już inną wizję.

a7xsz
11.11.2017 19:48:45
O  IP: 89.68.180.178
Dałem pojednawczy avatar :)
Elvis-Król
11.11.2017 19:41:15
O  IP: 107.167.108.185
Widzę że muszę popcorn zrobić, bo tu znowu impreza na całego :-D
a7xsz
11.11.2017 19:19:59
O  IP: 89.68.180.178
Przyjmuję to co piszesz, Twoją opinię na temat Jasona i NEWSTED.
Natomiast, dalej grzecznie pytam:

nikt nie chciał uwierzyć w jego bajkę. Jak widać, np. w branży ma pozamiatane.

Nazwiska, wypowiedzi osób. Kto, kiedy i gdzie zrezygnował ze współpracy z nim. Kto mu odmówił. Gdzie jest wypowiedź kogolwiek na ten temat? To jest Twój wymysł.
Co rozumiesz przez "w branży ma pozamiatane" ?
Bo ja serio nie wiem o co chodzi. Pozamiatane w branży ma ktoś, kto zrobił coś złego typu molestowanie w branży filmowej - i ma pozamiatane, nikt go nie zatrudni. Ale co zrobił Jason, że jest trędowatym, którego nikt nie tyka?
Przecież po odejściu z Metalliki i Ozzy go chciał (Jason sam zrezygnował), Voivod go chciał, chcieli go producenci TV SHOW. A i Jason sam robił co chciał (papa wheelie w barach dla 50 osób).

Newsted nie jest już od 15 lat. żadną wielką gwiazdą

Twoje zdanie. Ja uważam, że jest. Pokaż mi innego żyjącego byłego muzyka największego zespołu metalowego na świecie, który był w czasie największych sukcesów i brał udział w tworzeniu KULTOWYCH albumów, choćby BA.

Metallica to gwiazda największego formatu, która za granie na festiwalach dostaje szmal, a Newsted


Jak można w ogóle w jednym zdaniu stawiać Metallikę i Jasona? On ma z nimi konkurować? Przecież OCZYWISTYM jest, że jest różnica między formatem zespołu Metallica a czymkolwiek z czym jest związany Jason Newsted. Ktokolwiek z Metalliki by odszedł (Lars, Kirk, czy nawet Het) nigdy by nie osiągnęli tego, co jako Metallica. Het by miał wszak największe szanse, ale i tak nie byłoby to samo.
Marios
11.11.2017 19:03:23
O  IP: 178.235.43.12
Stworzyłeś fałszywą narrację i fałszywy fakt. Mianowicie, NEWSTED poległ, bo Jason jest chujowy i nikt ważny i wielki nie chciał w niego inwestować, wierzyć

Ale nie wycinaj z kontekstu. Te "no dobra" to było w kontekście tego, że Hardwired nie sprzedał się tak jak Black. I Metallica i tak sobie poradzi, bo gra koncerty, za które dostaje hajs.

Newsted dopłaca do wielkich koncertów. To prawda jest: Newsted nie jest już od 15 lat. żadną wielką gwiazdą. Jest jednym z miliona wykonawców, które próbują jakoś funkcjonować.

Kto w niego zainwestował przez te 15 lat? Metallica to gwiazda największego formatu, która za granie na festiwalach dostaje szmal, a Newsted od momentu opuszczenia Metalliki stracił status gwiazdy. I obserwujemy to od 15 lat. Nad niczym nie jest w stanie popracować przez długi czas, rozpromować tego na tyle, żeby grać spokojnie większe koncerty i z tego żyć.


Jason rozmawiał z kimś decyzyjnym, a ten mu odmówił. Gdzie masz nagranie, wypowiedź, cokolwiek co by potwierdzało?

Wypowiedź samego Jasona, w której mówi, że dopłacał do festiwali. Organizatorzy odmówili mu wynagrodzenia za granie na tych festiwalach.
a7xsz
11.11.2017 18:46:25
O  IP: 89.68.180.178
I chłopie, kurwa. Ile razy mam powtarzać, że jestem fanem Jasona w Mecie (koncerty, gra, wokal, energia), fanem muzyki w której tworzeniu miał udział, a nie fanatykiem i adwokatem jego osoby?
Gówno mnie obchodzi ta kwestia o której piszesz (rok 2000).
Nie zamierzam tego zagłębiać ani opowiadać się po żadnej ze stron.
Sam przyznałem, że dopuszczam różne wersje - w tym negatywną dla Jasona. I co, nie mogę? Nie wystarczy Ci to?
Tobie nie wystarczy, bo musisz udowodnić, że to co Ty uważasz jest najwłaściwszą racją.

Daj se już spokój i przejdź się na spacer, mimo że wieje. Lepsze to niż próby usilnego udowadniania co się wydarzyło w ciągu 4 miesięcy 17 lat temu.
a7xsz
11.11.2017 18:39:55
O  IP: 89.68.180.178
Marios

nikt nie chciał uwierzyć w jego bajkę. Jak widać, np. w branży ma pozamiatane.

Cierpliwość to zdecydowanie ta cecha, której Newsted nie posiada. Z chwilą, gdy zauważa, że przeszarżował (który to już raz?), porzuca to "nad czym pracował od lat" i stwierdza, że "rynek się zmieni przez te lata", nie przyjmując do wiadomości, że taki stan rzeczy to także jego wina.

Ja

Cały rynek wydawnictw poleciał w pizdu


HWTSD się sprzedała w jakiejś tam ilości, ale sobie porównaj ze sprzedażą BA.
I co?
Jednak nie kwestia "zmiana tynku przez lata" ?
Het jest zajebisty, Meta jest zajebista, płyta jest zajebista, czemu się nie sprzedała jak BA??


Marios

No dobra,

Stworzyłeś fałszywą narrację i fałszywy fakt. Mianowicie, NEWSTED poległ, bo Jason jest chujowy i nikt ważny i wielki nie chciał w niego inwestować, wierzyć itd.
I że polegnięcie NEWSTED to wina Jasona, a nie realiów branży muzycznej.
Czyli fakt - Jason rozmawiał z kimś decyzyjnym, a ten mu odmówił. Gdzie masz nagranie, wypowiedź, cokolwiek co by potwierdzało? Brednie stawiające w złym świetle i gdybym nie pisał dalej (jak widać), nie przyznałbyś "no dobra" - ALE mimo to Jason nadaje się tylko do baru.
Nie odniosłeś się, nie przyznaleś do błędu, że próbowałeś kłamać nie mając podparcia żadnymi dowodami.
Marios
11.11.2017 18:27:33
O  IP: 178.235.43.12
Mam lepsze rzeczy do roboty i nie chce mi się tu udowadniać czegoś do "usranej śmierci". Bo to się nigdy nie skończy.

Przecież bardzo dobrze wiesz, że kłamstwem nic nie udowodnisz.
Marios
11.11.2017 18:21:09
O  IP: 178.235.43.12
Chłopie, kurwa. Właśnie przez te wszystkie swoje wpisy trzymałeś cały czas stronę Jasona, próbując kłamać, że nie było jak było. Chuja kładziesz na fakty. Fakt jest taki, że udali się na odpoczynek w sierpniu 2000 i odpoczywali aż do świąt. Sprawdź daty trasy z roku 2000. Cztery pierdolone miesiące nicnierobienia. W styczniu mieli wpaść jak burza do studia i zacząć pracę nad płytą.


Więc pytam Cię po raz kolejny, jak się na to zapatrujesz? Jaki jest twój pogląd na te wypowiedzi Jasona?

Który Jason Newsted mówi, prawdę, a który łże jak pies?

nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy. byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał, a James był nieustannie pijany. Brali wtedy pierwsze rozwody, pojawiały się pierwsze dzieci,

Ale jeśli chcesz poświęcić się to jednej, gigantycznej rzeczy, na którą tak ciężko pracowaliśmy, a nagle wszystko inne staje się ważniejsze, to ja odpadam. To powinno stanowić priorytet przez cały pieprzony czas. Dla mnie tak było, dla nich już nie. [color=yellow]W końcu, w tamtym momencie naszej kariery musiałem odejść, bo miałem inne zajęcia; chciałem grać muzykę i dzielić się nią z innymi, a oni mieli już inną wizję[/color].

Jakie trochę racji? Newsted zanegował i Towle'a i kamery MTV i pracę nad nową płytą i w ogóle wszystko, co związane z Metallicą. Wiesz dlaczego to zrobił? Bo wybrał Echobrain. Bajkę o łamiącym karku i problemach z psychiką zmyślił na potrzeby oświadczenia.

No i do cholery, napisz gdzie coś fałszowałem. Jeden przykład chociaż.
a7xsz
11.11.2017 17:56:37
O  IP: 89.68.180.178
Serio ? :)

Boziu..

Nie wiem czy wątroba wytrzyma kolejne dawki alkoholu (a bez tego to ani rusz w tej "dyskusji").
Ja się raczej skłaniam ku końcowi, a Ty z takim tekstem.
Nie mam już siły. Chcesz przykłady, to poczytaj komentarze od początku.

Będę jak Sue

Nie trzymam nikogo strony, bo zarówno Marios i A7 mają swoje racje, nie umiem się zdecydować kto ma większą rację..


Mam lepsze rzeczy do roboty i nie chce mi się tu udowadniać czegoś do "usranej śmierci". Bo to się nigdy nie skończy.
Nie umiesz przyjąć stanu rzeczy, że trochę racji jest tu i tam i nie trzeba się w 100% decydować, odpowiadać, stawać, wybierać. Bo po co?

Jason nie jest idealny i dopuszczam że mógł kręcić na boku swoje lody i bezczelnie kłamać. Ale mam to w dupie i nie będę dniami debatował na ten temat.

Mam nadzieję, że MaciekP i Elvis dokończyli popkorn.

"Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść"

papatki, miłego wieczoru
Marios
11.11.2017 17:39:31
O  IP: 178.235.43.12
bo zdenerwowało mnie to co Ty próbowałeś fałszowałeś.

Gdzie coś fałszowałem? Jakieś przykłady? Jeden chociaż?
a7xsz
11.11.2017 17:31:25
O  IP: 89.68.180.178
A ja nie muszę nigdzie iść.

Jak odczuwasz potrzebę kategorycznego opowiadania się, potrzebę obierania "w lewo, albo w prawo", to tak rób.

Lubię go, tak i dlatego tu pisałem, bo zdenerwowało mnie to co Ty próbowałeś fałszowałeś.
Marios
11.11.2017 17:17:46
O  IP: 178.235.43.12
Ale przy tych jego wypowiedziach masz jasną sytuację. Idziesz w lewo, albo w prawo.

Dokładnie o to mi chodzi. Lubisz Jasona w Metallice i jego projekty i przez sentyment do tych czasów próbujesz notorycznie fałszować cztery ostatnie miesiące funkcjonowania (a raczej odpoczynku) Metalliki w 2000 roku. Szedłeś w zaparte tyle czasu. A teraz nie chcesz obrać żadnego kierunku.

Po co bronisz dobrego imienia Jasona w taki sposób?



a7xsz
11.11.2017 17:05:52
O  IP: 89.68.180.178
Nie wykręcam się, tylko to że lubię postać Jasona w Metallice i muzykę z jego projektów pobocznych, nie znaczy że jestem adwokatem jego osoby i każdej jego wypowiedzi.
Marios
11.11.2017 16:49:53
O  IP: 178.235.43.12
Ale odpowiedz mi na to pytanie. Nie wykręcaj się.

Metallica skończyła grać 9 sierpnia 2000 roku. I zagrała dla MTV 1 (słownie: JEDEN) utwór w listopadzie, po czym po świętach mieli wpaść do studia i całą czwórką przy kamerach MYV rozpocząć pisanie nowych utworów. Tyle wiemy na 100%.

Czy cztery miesiące to dużo czasu na odpoczynek, czy jednak mało? Wg mnie na odpoczynek spoko, a nawet za dużo. Na dokończenie nagrywania i bukowania tras dla Echobrain to jednak mogło być troszkę za mało. Czy Newsted odpoczywał i regenerował zdrowie i psychikę, czy kręcił na boku swoje lody, bezczelnie kłamiąc, że nie odpoczął?
a7xsz
11.11.2017 16:39:14
O  IP: 89.68.180.178
To w końcu nie miał czasu na odpoczynek, czy miał go aż za dużo????

Jakby się chciało (oczywiście nie zamierzam), można znaleźć słowa Jamesa, Larsa, Kirka na różne tematy na przestrzeni lat i podobnie analizować, doszukiwać się sprzeczności i zastanawiać gdzie mówili prawdę.
Choćby z najnowszych czasów sprawa rzekomej nowej płyty w 2011, TTN 3D, itd.

Marios
11.11.2017 12:13:41
O  IP: 178.235.43.12
...chodzi tylko o to, żeby muzyk Metalliki nie promował innej muzyki swoim ryjem i wywiadami.

A Newsted był pierwszy do latania po mediach i organizowania trasy, wszem i wobec informując niemal cały świat, że oto wydaje płytę i będzie grał koncerty.
Marios
11.11.2017 12:09:52
O  IP: 178.235.43.12
Presidio zostało wznowione w połowie kwietnia 2001, czyli po czterech miesiącach i bez udziału w tym MTV. To chyba jasne. Kompletnie nowe rozdanie.

Nie chodziło o ich dobro, współczucie czy opiekuńczość, tylko desperacka próba ratowania sytuacji by INTERES kręcił się dalej.

Pomóż mi proszę wskazać tę prawdziwą sytuację roku 2000. Sam sobie nie poradzę. Który Jason Newsted mówi, prawdę, a który łże jak pies?

nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy. byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał, a James był nieustannie pijany. Brali wtedy pierwsze rozwody, pojawiały się pierwsze dzieci,

Gdy zakończyliśmy koncertowanie w sierpniu 2000 roku, James miał wypadek – nie mógł już grać w ten sam sposób, musiał inaczej wieszać gitarę, nie mógł stać za mikrofonem w ten sam sposób, zaczął inaczej podchodzić do spraw. Z powodu innych rzeczy nie poświęcał już muzyce tyle czasu i rozumiem to – nie mam nic przeciwko. Ale jeśli chcesz poświęcić się to jednej, gigantycznej rzeczy, na którą tak ciężko pracowaliśmy, a nagle wszystko inne staje się ważniejsze, to ja odpadam. To powinno stanowić priorytet przez cały pieprzony czas. Dla mnie tak było, dla nich już nie. W końcu, w tamtym momencie naszej kariery musiałem odejść, bo miałem inne zajęcia; chciałem grać muzykę i dzielić się nią z innymi, a oni mieli już inną wizję.

To w końcu nie miał czasu na odpoczynek, czy miał go aż za dużo???? Naprawdę myślisz, że managerowie nie myślą o zespole z którym pracują. Trasę w roku 2000 Metallica skończyła w sierpniu. W SIERPNIU! Czy cztery miesiące tylko dla siebie to mało czasu? I przez te cztery miesiące nie robili nic. Czy rzekomo przemęczony basista nie powinien odpoczywać? Miał cztery miesiące dla siebie, zorganizował dwa koncerty z Moss Brothers.

I on ma później czelność opowiadać banialuki, że nie miał czasu odpocząć i zresetować psychiki. Wg mnie musiał mieć coś z banią, pierdoląc takie gówno warte coś.


I co, nie mogą sprzedawać płyt, gdzie jest napisane że Newsted też nagrywał tam bas?

Ależ oczywiście, że mogą sprzedawać. Mogą o tym mówić, mogą to promować. Patrz na Hammetta. Solówka na płytę Exodus. Gdyby nie Gary Holt i jego wywiady promocyjne, w ogóle nikt by nie miał pojęcia, że gra tam Kirk. Nawet w książeczce do płyty nie ma wzmianki o Hammettcie. Gary Holt wszystkich poinformował, że gra u niego Kirk. Od Kirka nie usłyszałeś nawet słowa o współpracy z Exodus. To samo z Trujillo. To Joe Holmes pogadał w wywiadach, że zaprosił Roberta. Robert na temat Farmikos milczy jak grób. Chodzi tylko o to, żeby muzyk Metalliki nie promował innej muzyki swoim ryjem i wywiadami.

a7xsz
11.11.2017 10:01:42
O  IP: 212.160.172.71
Po odejściu basisty już nie mogło być filmów z pracy nad płytą puszczanych do MTV. Prace nad krążkiem zostały wstrzymane, bo nie było basisty.

Presidio ?

A Phil Towle od czego był?

O całej sytuacji Jason powiedział dobrze.
Nie chodziło o ich dobro, współczucie czy opiekuńczość, tylko desperacka próba ratowania sytuacji by INTERES kręcił się dalej.
Ten gość w sweterku próbował już ratować innych klientów Q Prime (Rage Against the Machine) - nieskutecznie.

Gość tak się wczuł pisząc teksty, że aż Het w końcu musiał go wypieprzyć.
Ale ten i tak uważa, że to jego zasługa. Kiedy była mowa o kontynuacji, chciał wiedzieć czy będzie, bo się przeprowadza. Wtedy Meta się wkurwiła, a ten mowi, że :
"I myślałem, że mamy umowę. Ale, wiesz, rzeczą, która z tego wyszła, było to, że Lars przyszedł na wsparcie Jamesa. To naprawdę scementowało sprawy między nimi."
Cóż za poświęcenie, zrobić z siebie ofiarę i stracić pensję 40 tys dolarów miesięcznie w imię ideałów i dobra...

Poza tym Jason miał rację, że pewnych ludzi nie nalezy otwierać.
Hetowi zajęło wiele lat by dojść do siebie po tym otwarciu, wyeksponowaniu i nawróceniu.

Jedyne, co Metallica zawdzięcza heroicznemu opuszczeniu zespołu przez Newsteda, to zmiana biznesplanu.

Metallica zawdzięcza Jasonowi istnienie. Słowa samego sweterkowego gostka:

"W bardzo dysfunkcyjnej rodzinie, Jason miał odwagę wstać, był tym, który uruchomił proces wywoływania wszystkich na zewnątrz."

"Wszyscy byli tak zirytowani, że członek rodziny od 14 lat odchodził z różnych powodów i powiedzieli:" Musimy coś z tym zrobić ". Oto, co zaoferowałem: Zamiast inwestować energię w bycie wkurzonym na Jasona, użyjcie tej rzeczy do zbadania podstawowych problemów dyskomfortu i konfliktu, które doprowadziły do jego odejścia."

Bez promowania, bez jeżdżenia w trasy. Cały wolny czas mógł jammować kurwa do woli.

Jak widzisz funkcjonowanie zespołu Echobrain bez Jasona? On tworzy, gra, nagrywa, produkuje, wydaje, a w trasy jeżdżą sami ci pozostali chłopcy z jakimś innym basistą - najemncą? I co, nie mogą sprzedawać płyt, gdzie jeste napisane że Newsted też nagrywał tam bas? Mają zakaz poruszania w wywiadach słów "Jason", "Newsted", "Metallica". Nagrywali z osoba - widno, której imienia nie wolno wypowiadać..

Aktualnie miejscówki w których grał z Papa Wheelie to maks co może z niego być.

Tego nie wiem komentować. Nie uważam Papa Wheelie czy zespolu akustycznego za jakieś rewelacje i wielkie gwiazdy. Nikt nie oczekuje że będą wystepować przed publicznością jak Rihanna i mieć kilkaset milionów yświetleń na yuotube.
Małe bary to miejsce adekwatne i to żadna ujma, tylko naturalna kolej rzeczy i wszystko ma swoje miejsce. Oni zadowolenie że grają, a ludzie którzy przyjdą, zadowolenie że ich widzą.
cowytam
10.11.2017 22:12:28
O  IP: 31.0.68.98
Za 6 dni mija rock od wydania płyty, zrobicie jakieś statystyki?
Marios
10.11.2017 19:25:00
O  IP: 178.235.43.134
Jedyne, co Metallica zawdzięcza heroicznemu opuszczeniu zespołu przez Newsteda, to zmiana biznesplanu.

Po odejściu basisty już nie mogło być filmów z pracy nad płytą puszczanych do MTV. Prace nad krążkiem zostały wstrzymane, bo nie było basisty. Co robi Metallica? Wykupuje wszystkie prawa od MTV do nagranego materiału i sama decyduje, co z nakręconym materiałem zrobić. W ten sposób dostaliśmy film dokumentalny.
Marios
10.11.2017 18:54:42
O  IP: 178.235.43.134
Dzień przed odejściem, jak i dzień po, tak samo nie miał dzieci i miał na koncie wiele projektów muzycznych

...których po doświadczeniach Spastik Children i IR8 nie powinien promować. Po tychże doświadczeniach i zachowaniu lidera zespołu miał szansę zamknąć się w Chophouse i wydawać sobie do dnia dzisiejszego wszystko co by tylko chciał. Tak jak UNKLE, tak jak Sepulturę, czy tak jak Robert Trujillo Farmikos. Bez promowania, bez jeżdżenia w trasy. Cały wolny czas mógł jammować kurwa do woli.

nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy.

A Phil Towle od czego był? Nie od tego, żeby właśnie zapytać o stan psychiczny? Cała terapia miała być także odpoczynkiem. Tylko Jason zanegował Towle'a. No stanął chłop nad urwiskiem i miał do wyboru albo się cofnąć, albo skoczyć. Spierdolił się z tak wielkiego konia, że do dzisiaj to odczuwa.


byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał

... no to pakuję manatki łyknę jeszcze z dwa razy paracetamol i jadę machać łbem z Echobrain.


a James był nieustannie pijany

I co, po odejściu Jasona coś się u Jamesa zmieniło? James dalej sobie popijał wino z plastikowego kubka i zabukował wódczaną imprezę w Rosji. On odejście Newsteda miał głęboko w dupie. Dopiero Francesca dała mu stanowcze ultimatum.


Moim zdaniem, ta przerwa akurat byłaby potrzebna i gdyby do niej doszło, być może wszystko by się zupełnie inaczej potoczyło. Jason nigdy by nie odszedł, Het by się nawrócił i wrócił, wszyscy by odpoczęli.

Patrz, i Newsted w swoim zaślepieniu myślał chyba podobnie jak ty. Ba, on nawet chyba kurwa myślał, że odchodząc, robi sobie właśnie tę roczną przerwę. Po roku, gdy wszyscy byli na swoich miejscach i zagrali na parkingu dla Raidersów, Newsted dzwoni z pretensjami, że nikt go nie poinformował, że znowu grają. Może Jason w ogóle zapomniał, że odszedł? Może mu się wydawało, że ma wolne od Metalliki i po urlopie na Echobrain wraca?

Cały rynek wydawnictw poleciał w pizdu, ktoś tam ostatnio znów mówił na UG, że po co wkładać wysiłek, czas w nagrywanie nowej muzyki, skoro sobie ktoś to ściągnie za darmo nielegalnie z neta?

No dobra, ale teraz większość zespołów zarabia na koncertach. Jedni więcej, drudzy mniej, ale zarabiają. A Newsted może myślał, że skoro zainwestował w niego Sony Music, to z powrotem jest nie wiadomo jaką gwiazdą i stwierdził, że po chuj ma grać w barach na 200 miejsc. I od razu wskakiwał na festiwale i zamiast cokolwiek zarobić, dopłacał. Aktualnie miejscówki w których grał z Papa Wheelie to maks co może z niego być.
NIKT
10.11.2017 18:34:43
O  IP: 81.190.73.179
the_Rock

Oczywiście że zaraz po maturze dałem sobie spokój z edukacją i poszedłem do wojska "jak Pan Bóg przykazał";) Z resztą, człowiek uczy się całe życie, by odejść z tego "łez padołu" głupcem, więc sam rozumiesz:)
Co do Twej fascynacji zagadnieniem "edukacja a zawód wykonywany" to wiedz, że pracowałem na dachach z wieloma magistrami. Ale najciekawsza postać z jaką pracowałem pod "nieboskłonem", i z którą przyjaźnię się do dziś, to niedoszły ksiądz po teologii:D Zrezygnował ze święceń, by być uczciwym ze swoją wiarą i ludźmi.. Tak.. wierzący stracili zajebistego księdza, który nieźle gra na wiośle i ma nieziemski, ultra niski growling:D Szczególnie jak chlapnie 0,5 litra na twarz:D
Świat jest pełen wspaniałych ludzi jak i kutafonów, dlatego dawno temu nauczyłem się nie oceniać kogokolwiek, nim nie poznam bliżej, a już na pewno nie po wyglądzie.
To gdzie kto pracuje to raczej przypadek jak było w moim przypadku. Uczyłem się mechaniki, nawet uzyskałem tytuł "technika mechaniki" z wyróżnieniem, pracę dyplomową obroniłem na zasłużone 5, mam sporą wiedzę w konstruowaniu i takie tam bla bla.. Co z tego jak już w trzeciej klasie technikum pracowałem na dachach by mieć swoje pieniądze na płyty, struny do gitary, na fajki, piwo,.. Na studia nie miałem kasy i czasu. Zaocznie to sobie darowałem bo wiedziałem, że nie dam rady dłużej niż jeden semestr. Tak więc życie mnie zweryfikowało i od dwudziestu lat siedzę na dachu "jak gołąb i sram na wszystko", mimo że: "praca to bardzo prymitywny sposób spędzania wolnego czasu":D
Sue
10.11.2017 18:21:59
O  IP: 81.190.185.5
Ostatnio jak opowiadałam koleżance o czym są poszczególne piosenki Mety, stwierdziła, że ,,nikt nie może być niczego pewnym'', mówiąc mi, że ,,prawdę znają tylko oni sami (Meta) o czym są ich teksty, a nie ich fani, którzy wierzą w każde ich słowo o czym są teksty piosenek, bo opowiadania o czym są teksty piosenek często robione są pod publiczkę i nie wiadomo czy artyści, nie tylko Meta, mówią prawdę czy nie. Chciałoby mi się już wypalić cóż za tępota, by twierdzić nie znając w ogóle tego zespołu, ich twórczości poza 3 singlami, że notorycznie mogą kłamać swoich fanów pod publiczkę. Oczywiste jest, że jest wielu niezweryfikowanych artystów, którzy śmią się tak nazywać, którzy nie są autentyczni i kłamią fanów. Ale to nie znaczy, że można wydawać takie oskarżenia wobec Mety, znając tylko trzy najbardziej komercyjne single zespołu. Jednocześnie jednak, zrozumiałam do czego próbowała zmierzać, dokładnie do tego o czym pisze A7, że nie można być w 100% pewnym tego co ktoś mówi, w tym wypadku Meta lub osoby z ich otoczenia, bo to tylko wypowiedzi, a nie fakty typu ktoś kogoś złapał na gorącym uczynku. Racja, że nie można być w 100% pewnym żadnego faktu opartych tylko na słowach, ale to nie znaczy, że nie można a czasami nie trzeba po prostu w nie wierzyć. No bo gdybyśmy tak wszystko sprowadzili do tego czy to co mówili w przeszłości było prawdą czy nie, to jacy z nas byliby fani? Bycie fanem opiera się na zaufaniu, mniejszym lub większym. Oczywiście nie warto we wszystko ślepo wierzyć w co mówi idol lub kierować się jego opiniami. Niemniej jednak, gdy jakiś fakt jest podparty kilkoma wypowiedziami różnych osób, lepiej skłonić się ku stwierdzeniu, że coś jest wysoce prawdopodobne aniżeli mało prawdopodobne. A jeśli to kilka wypowiedzi Larsa, Jamesa czy kogokolwiek trzeba po prostu pokładać w nich zaufanie. Bo gdybyśmy uważali, że wszystko co mówią jest kłamstwem to czy bylibyśmy fanami? Gdybyśmy gdybali analizując każdą ich wypowiedź czy to są fakty czy bzdura? Rozumiem o co chodzi A7, ale trzeba po prostu wierzyć, że fakty są faktami, nawet takie które wydają się w 100% pewne, ale nie da się ocenić czy są one w 100% wiarygodne. Tak więc skłaniam się bardziej ku temu, by uznać fakty faktami jak pisze Marios. :)
a7xsz
10.11.2017 18:16:39
O  IP: 89.68.180.178
Ale to powiedział już post factum. Po odejściu. Najpierw chciał grać na boku.

Nie ma znaczenia, kiedy to mówił. Liczą się fakty, czyny.
Dzień przed odejściem, jak i dzień po, tak samo nie miał dzieci i miał na koncie wiele projektów muzycznych.

nikt nie pytał: „jak się masz bracie?” w jakikolwiek współczujący czy opiekuńczy sposób. Chodziło o to, aby ‘nieustannie rockować’, aby jeździć wokół ziemi tak długo, dopóki ludzie będą chcieli płacić za to co robimy.

byłem uzależniony od leków przeciwbólowych, kark mnie łamał, a James był nieustannie pijany. Brali wtedy pierwsze rozwody, pojawiały się pierwsze dzieci,

Przerażające, porażające i niepojące.
Cóż. Niech każdy czytający te słowa, wyrobi sobie zdanie.
Moim zdaniem, ta przerwa akurat byłaby potrzebna i gdyby do niej doszło, być może wszystko by się zupełnie inaczej potoczyło. Jason nigdy by nie odszedł, Het by się nawrócił i wrócił, wszyscy by odpoczęli. To się po części zdarzyło potem, ale z gorszymi konsekwencjami. Jak widać, Jason miał rację. I jak stawiać mu z tego powodu zarzut?
To okropne, jak życie ludzkie ma się za nic, byle by kasa (żydowskich) menadżerów była zapchana.

Absolutnie nikt z nim nie będzie wchodził w długoterminowe umowy


Na jakiej podstawie?
To, że nie wszedł w żadną umowę, nie znaczy a automatu, że nikt nie chciał.
Jay mógł nie chcieć, odmówić itd.
Zwykłe dywagacje.

"rynek się zmieni przez te lata", nie przyjmując do wiadomości, że taki stan rzeczy to także jego wina.

Cały rynek wydawnictw poleciał w pizdu, ktoś tam ostatnio znów mówił na UG, że po co wkładać wysiłek, czas w nagrywanie nowej muzyki, skoro sobie ktoś to ściągnie za darmo nielegalnie z neta?

Jakby Jason miał NEWSTED-a w połowie lat 90-tych, to wyglądałoby to inaczej niż w 2013.

Wiń Jasona... wskaż mi wielkie gwiazdy, które zarabiają krocie na nowej muzie, bo są tacy zajebiści i dużo lepsi od Jasona.
HWTSD się sprzedała w jakiejś tam ilości, ale sobie porównaj ze sprzedażą BA.
I co?
Jednak nie kwestia "zmiana tynku przez lata" ?
Het jest zajebisty, Meta jest zajebista, płyta jest zajebista, czemu się nie sprzedała jak BA??

ak kto woli, ale skrajny sceptycyzm nigdy nie będzie zdrowym wyborem.

Wg mnie lepszy sceptycyzm niż naiwne łykanie wszystkiego jak leci.
Marios
10.11.2017 17:53:54
O  IP: 178.235.43.134
Powiedział w SKOM, że zadedykował zycie muzyce, zdecydował nie mieć dzieci,

Ale to powiedział już post factum. Po odejściu. Najpierw chciał grać na boku. Usłyszał: "Nie". To potem skłamał, będąc jeszcze w zespole, że potrzebuje odpoczynku. Też usłyszał: "Nic z tego. Trzeba wracać do studia i pokręcić trochę dla MTV" Potem to z kolei Newsted zaprotestował. Q Prime postanowiło pomóc w podjęciu jakiejkolwiek decyzji i zatrudniono Phila Towle'a, żeby się chłopaki jakoś dogadali. Newsted go zbluzgał i ogłosił, że odchodzi. Ani przez moment wówczas Jason nie użył argumentu: "James, musimy odpocząć rok, bo musisz wyjść z alkoholizmu". Mało tego. On Hetfieldowi na samym końcu zakomunikował, że odchodzi. Postawił lidera przed faktem dokonanym. Co miał Hetfield robić? Padać na kolana? Ja na miejscu Hetfielda poczęstowałbym go jeszcze kopem w dupę.

http://overkill.pl/Newsted-o-powodach-odejscia-z-Metalliki,4520.html


Jasonowi się nie ufa, bo nikt inny nie potwierdził.
A kilku osobom się wierzy, bo to z trzech źródeł.
A co jeśli oni kłamią? Albo się zmówili?


Widocznie Jason nie miał z kim się zmówić, bo nikt nie chciał uwierzyć w jego bajkę. Jak widać, np. w branży ma pozamiatane. Absolutnie nikt z nim nie będzie wchodził w długoterminowe umowy, bo po prostu od momentu Echobrain i Ozzy'ego gość jest niepewny. Oczywiście, wszyscy będą z nim chętnie pracować, ale tylko wówczas, jeśli on za to zapłaci. Sony Music dało mu szansę (pośrednio przez obóz Metalliki) i zapłaciło za wydanie i promocję płyty, ale goście od festiwali nie poszli z chwilową "modą na Jasona". Cierpliwość to zdecydowanie ta cecha, której Newsted nie posiada. Z chwilą, gdy zauważa, że przeszarżował (który to już raz?), porzuca to "nad czym pracował od lat" i stwierdza, że "rynek się zmieni przez te lata", nie przyjmując do wiadomości, że taki stan rzeczy to także jego wina.


Nigdy niczego nie można być pewnym i wierzyć w 100%.

Jak kto woli, ale skrajny sceptycyzm nigdy nie będzie zdrowym wyborem.


I proszę bardzo, jak zajebiście miałby Jason malując sobie obrazy:

http://www.overkill.pl/Jason-Newsted-dla-So-What-cz3-o-swoich-obrazach-cierpieniu-oraz-Robercie,4056.html

Dlaczego po tylu latach od odejścia zdecydowano się, zrobić wywiad z Newstedem na temat obrazów (i to w So What!), a nie na temat jego pobocznych muzycznych rzeczy? Odpowiedź: konflikt interesów.

a7xsz
10.11.2017 16:57:29
O  IP: 89.68.180.178
o który to odpoczynek tak bardzo zabiegał).

Chodziło mi tyko o to w tej kwestii, że nie naginam, przeinaczam żadnych faktów.
Powiedział w SKOM, że zadedykował zycie muzyce, zdecydował nie mieć dzieci, a muzyka to jego dzieci. Więc co tu bylo nieprawdą?
Chodzi o fundamentalne kwestie.
a ładował pod chuja, że potrzebuje odpocząć, potrzebuje posiedzieć z dziadkami
Odpoczynek każdemu się należy. Odpoczynek i posiadówa z dziadkami może być i potrzebna i odbyć się jednego wieczora czy podczas weekendu. Po czym Jason wraca do Chophouse, a nie do domu gdzie czeka żona i dwójka dzieci. I alimenty do zapłacenia dwóm byłym żonom.

Definiują najpierw uczestnicy, następnie profesory przepisują to do książek dla następnych pokoleń.

Ok. Ale niestety wchodzi tu kwestia zaufania i niezaufania.
Jasonowi się nie ufa, bo nikt inny nie potwierdził.
A kilku osobom się wierzy, bo to z trzech źródeł.
A co jeśli oni kłamią? Albo się zmówili?
Moim zdaniem nigdy nie będziemy mieli pełnego obrazu i 100% wiarygodności każdej informacji.
To nie zła wola. Nie doszukiwanie się spisków. Czy naiwność.
Nigdy niczego nie można być pewnym i wierzyć w 100%.

bardziej połasił byś się na Watkinsa
Chodzilo mi bardziej o teraźniejszość, a nie jako dziecko (choć moja wina, nie doprecyzowałem). Czyli Pitt jako gwałciciel, nie pedofil.

Watkinsowi podesłałbym chętnie maila - na poważnie. Jeśli może się orientujesz jaki jest jego mail, to będę wdzięczny, bo napisalbym mu że jestem zajebiście wdzięczny za jego wokal, kawałki, płyty. I że bardzo, ale to bardzo mi przykro i zawiodłem się na nim przez to co zrobił.
Marios
10.11.2017 16:35:13
O  IP: 178.235.43.134
Po pierwsze, siedzenie z dziadkami, to nie posiadanie żony i dzieci.
Rozróżniasz?


Ale to już wyłącznie problem pana Newsteda, jak wykorzysta swój czas na odpoczynek OD MUZYKI (o który to odpoczynek tak bardzo zabiegał).

Kto definiuje, określa, kiedy ta informacja jest potwierdzona i staje się faktem? Gdy znajdzie się drugie, trzecie, n-te źródło? Ile ma być źródeł? Kto definiuje?

Definiują najpierw uczestnicy, następnie profesory przepisują to do książek dla następnych pokoleń. Patrz, np. w książkach wojennych znajdujemy te same bitwy, tych samych bohaterów, te same, lub podobne opowieści. A jeśli w takiej, czy innej publikacji znajdzie się kwiatek typu: "polskie obozy śmierci", to taka publikacja jest publicznie "jechana" ile się da.

Albo biografie Metalliki (nieoficjalne, nieocenzurowane). Ile by ich nie było, przedstawiają fakty w sposób identyczny, ale czasami całkowicie się różnią w kwestii poglądów. Np stosunku do Load i Re-Load. Joel McIvewr przedstawia kompletnie inny pogląd na zawartość muzyczną, a Mick Wall całkowicie odwrotny. Kto ma rację? To tylko poglądy. Każdy ma rację.

W pierwszym tomie Branningana i Winwooda stoi: "Rodzina Ulrichów została wysłana do duńskiego obozu koncentracyjnego"

Gdy napisałem do wydawnictwa In Rock, że to jednak nie ma nic wspólnego z faktami, bo przecież obóz Horserod to niemiecki obóz koncentracyjny wzniesiony na terenie Danii, odpisali: "Ma pan absolutną rację, jednak w oryginale angielskim jest użyty owy niefortunny zwrot. To autorzy muszą zareagować. My podpisując umowę na tłumaczenie nie możemy zmieniać tekstu".

Dlaczego wydawnictwo nie odniosło się do "własnej opinii", tylko od razu przyznali rację, że to babol? Bo powołałem się na fakt.

Bo ja znajdę 10 osób, które stwierdzą że Brad Pitt mnie zgwałcił i wtedy to znaczy że to jest fakt?

Moja opinia jest taka, że bardziej połasił byś się na Watkinsa. Córkę mu podeślij :) - TO ŻART.
a7xsz
10.11.2017 15:42:55
O  IP: 212.160.172.86
Dziwnym trafem tylko na twoje wpisy reaguje się tu większą liczbą komentarzy

TO ŻART:
Zazdrościsz mi popularności ? :D

Podobnie było z niejakim egonem ,pankejksem, kotletem itd
i owi użytkownicy nie biją już piany z mordy, bo im zajebano argumenty


Z tego co wiem, zbanowano ich. Czy nie odzywają się, bo nie mogą, a nie bo im "zajebano argumenty".

Meta wydała super plytę i np. chwaliłem ją non stop.

Jason i włosy '93 - rozumiem o co Ci chodzi. Doskonale.
Jeśli jest potwierdzenie w faktach, że tak było, to jasne.

Btw. czy można być pewnym pewnych faktów na 100%?
Nie wiem ile osób potwierdziło podpalenie, bo mnie to nie interesuje.
Natomiast jeśli to tylko była wypowiedź Jasona, to czym się różni od wypowiedzi o odejściu - Echobrain - menadżent ?
Jeśli ktoś, nie ja, ale ogólnie - przeczyta wypowiedź. Pozna nową informację. Jak ma ją traktować? Kto definiuje, określa, kiedy ta informacja jest potwierdzona i staje się faktem? Gdy znajdzie się drugie, trzecie, n-te źródło? Ile ma być źródeł? Kto definiuje?
Bo ja znajdę 10 osób, które stwierdzą że Brad Pitt mnie zgwałcił i wtedy to znaczy że to jest fakt?
Jakby każdy musial wszystko weryfikować w kilkunastu róznych źródłach, przepytywać wszystkie osoby zaangażowane, to byłoby to niemożliwe.
Ile rzeczy, "faktów" traktuje się jako coś dokonanego, co powiedział sam Hetfield czy Lars? Albo obydwaj? I już, wystarczy?

Dzięki, że podałeś przykład.
poświęcił życie muzyce
Po pierwsze, siedzenie z dziadkami, to nie posiadanie żony i dzieci.
Rozróżniasz?
Po drugie, jakbysmy stanęli w sądzie, słowo kontra słowo, to komu by uwierzono? Fakty. Fakty są takie, że Jason powiedział, że poświęcił życie muzyce i muzyka to jego dzieci. I "po czynach ich poznacie" jest to prawda, bo nie ma dzieci - to fakt i wydał wiele różnej muzyki i brał i bierze udział w wielu różnych projektach muzycznych.
Marios
10.11.2017 14:54:36
O  IP: 178.235.43.134
Tak. Temat poruszony przez Dave'a zaczęty przeze mnie słowami:
O, i to jest znakomity temat, by polemizować, by przedstawiać własne poglądy, bo nie mamy ani potwierdzonej, ani zaprzeczonej tej informacji.

oraz wszystkie wpisy dotyczące tematu zaprzestania tej tajemniczej współpracy Jasona z Larsem to tylko opinie i poglądy. Nikt z obozu tego ani nie zaprzeczył ani nie potwierdził co to było i dlaczego się skończyło. I tu wskazana jest (nie mając faktów źródłowych) dyskusja, polemika itd. I przy temacie tejże współpracy nie mając żadnych faktów możemy polemizować do śmierci, lub do momentu, gdy ktoś z obozu Metalliki lub Newsteda tę sprawę skomentuje.

Jednak wszystkie wcześniejsze wpisy oparte o źródła w postaci wywiadów z Newstedem (najnowszych, do jakich mamy dostęp), w których zostały przez niego przedstawione okoliczności i motywacje odejścia... Ty w ogóle nie nie brałeś ich pod uwagę, udawałeś, że nie istnieją i te fakty skwitowałeś jako "mało znaczące niuanse".


Jeśli twierdzisz, że neguję jakiś fakt, pokaż przykład gdzie.


Newsted zachował się kurewsko nie w porządku, ścinając włosy w '93 i wyglądając przez to na scenie jak pizda.
A kto Ci broni? Pisz. Na tym polega wolność, demokracja, forum. Na możliwość swobodnego prezentowanie własnego zdania, poglądów :)

Rozumiesz, że on musiał ściąć te włosy, bo je podpalił? Nie miał innego wyjścia.

Jego życie, jego wybór. Mówił, że poświęcił życie muzyce i muzyka to jego dzieci. Meta zajmowała się rodziną. Jason miał wolne. To grał i tworzył.

Otóż to, a ładował pod chuja, że potrzebuje odpocząć, potrzebuje posiedzieć z dziadkami itd. bo w Metallice to ciągle limuzyny i hotele. Dodatkowo swój ukochany czas na odpoczynek prezentował za pomocą "talerza".
Samadan
10.11.2017 14:41:22
O  IP: 192.162.151.216
Marios a7xyz

Feud między Wami to jeden z najbardziej zaciekłych konfliktów 2017 roku :)
Marios
10.11.2017 14:34:28
O  IP: 178.235.43.134
niedługo trzeba będzie tu pisać:

"tekst" - TO JEST ŻART
"tekst" - TO JEST IRONIA
"tekst" - TO JEST MOJA OPINIA NA TEMAT FAKTU / POGLĄDU / OPINII

do czego to zmierza ?



Do tej pory jakoś nic takiego nie trzeba było tu robić. Wszyscy, którzy ogarniają różnicę między faktem i poglądem oraz informacją i opinią, wszyscy oni (komentujący) korzystają ze źródeł. Opierając się na faktach nie dyskutują z tymi faktami. Przyjmują je. Dziwnym trafem tylko na twoje wpisy reaguje się tu większą liczbą komentarzy. I to nie tylko ja w tej chwili. Podejrzewam, że to dlatego, że biorą cię tu za trolla. Ale masz po prostu problem z analizowaniem co jest faktem, a co opinią. Tak się dzieje, gdy się nie zna definicji i wchodzi w polemikę tam, gdzie jest to z góry skazane na niepowodzenie, bo po prostu zostaniesz zasypany materiałem źródłowym. Tezy nie stawia się w opozycji do faktu, bo zostanie błyskawicznie obalona.

Podobnie było z niejakim egonem ,pankejksem, kotletem itd. Oni też kompletnie nie odnosili się do faktów, tylko napierdalali w Metallicę swoimi opiniami i poglądami na ten zespół. Wystarczyło, że Metallica wydała album, że napierdala zajebiste koncerty i owi użytkownicy nie biją już piany z mordy, bo im zajebano argumenty.
the_Rock
10.11.2017 13:48:23
O  IP: 165.225.80.100
To NIKT po takich zajebistych studiach dachy robi?

(Oczywiście mam pełny szacunek do wszelkiej maści majstrów, tylko fascynuje mnie jak sie ludzkie losy nieraz ciekawie toczą po studiach)
1 2 3 4
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak