W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Kirk Hammett o "Spit Out the Bone" i idealnie dopasowanym solo
dodane 17.06.2017 11:52:59 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 288
Gitarzysta prowadzący podczas wywiadu dla "Variety" opowiada dlaczego ostatni utwór na płycie nadal nie miał swojej premiery na żywo i swojej solówce.



Kirk porównał "Spit Out the Bone" do najwyższego szczytu do zdobycia. Dodał do tego, że przy 11 utworach z albumu jego solówki były całkowicie improwizowane bez żadnych przygotowań. Wyjątek stanowi ostatni utwór na płycie, gdzie solówka była zaplanowana od samego początku do końca i dopracowana do perfekcji. Według niego warstwa instrumentalna tego utworu jest tak gęsta, że postanowił stworzyć dla niej najlepsze solo na płycie.

Na pytanie czy jest to trudny utwór do wykonania na żywo odpowiedział wymijająco, że potrzeba treningu i ciągle w zespole obiecują sobie, że wykonają go latem.

Czy Wy też uważacie, że to najlepsze i najbardziej dopracowane solo na albumie? Zostawcie koniecznie swoje opinie w komentarzach!

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 1
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
the_Rock
19.06.2017 08:54:29
O  IP: 87.205.244.221
Dopracowana może i tak, ale niekoniecznie najlepsza.

Na Hardwired jest jest piękne zróżnicowanie w solówkach: jedne są melodyjne, inne agresywne, są długie i krótkie, są z kaczką i bez. Najważniejsze, że zawsze czuć ten feeling z lat 90, taką naturalność, więcej feelingu niż kalkulacji.

Nie mówię, że na DM solówki były złe, ale na Hardwired wg mnie są znacznie lepiej dopasowane i wzbogacają każdy utwór muzycznie.
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak