W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
James Hetfield o tytułach, nowym albumie i zespole ABBA
dodane 25.07.2017 14:03:55 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 1042
Frontman zdradza jak powstają tytuły piosenek, swoim zadowoleniu z nowego albumu i wspólnym słuchaniu ABBY z rodziną.



James Hetfield w wywiadzie dla "Sixx Sense" został zapytany o to jak powstają tytuły ich utworów:

"Nie ma na to jednego sposobu. Często przyciąga coś moją uwagę, a innym razem czytam i nagle powstaje tytuł, który brzmi fajnie. Wtedy w głowie mam, że jest to świetne i nadawałoby się na tytuł jednego kawałka. Zdarza się też, że tytuły pochodzą od imion naszych zwierząt. Coś w stylu dlaczego twój zwierzak wabi się Scratchy? Tak wyszło, bo sporo drapnie. Nadajesz nazwę po charakterze utworu, próbujesz dobrać jak najlepszy. Reszta zespołu daje mi swobodę w tym wypadku, ponieważ to ja piszę teksty i chcę im nadać odpowiedni tytuł. Zdarza się, że pokazuję im kilka opcji i niech wybiorą najlepszy. Tytuł jest naprawdę dobry, gdy go czytasz i chcesz wiedzieć więcej. Powinien być atrakcyjny i dobry do interpretowania"



Natomiast dla mediów w Kanadzie wypowiedział się na temat najnowszego wydawnictwa zespołu:

"Jestem szczęśliwy, że album cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Tworzymy najlepsze rzeczy na jakie nas stać. Komponujemy muzykę taką, jaką sami chcielibyśmy posłuchać. To niesamowite, że ludzie chcą tego samego.

Lubię wykonywać stare i nowe utwory jeżeli docierają do ludzi. Spoglądam ze sceny na tłum i często jestem zaskoczony. Ostatnio facet trzymał tabliczkę, że chce mieć ze mną dziecko!"


Pod koniec wywiadu zdradził, że z całą rodziną uwielbiają zespół ABBA:



"Wszyscy w mojej rodzinie lubią muzykę z lat 70-tych. ABBA to najlepszy wybór, kiedy gra "Dancing Queen" wszyscy bez wyjątku są zadowoleni"

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 22
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Yeah_
28.07.2017 21:35:38
O  IP: 91.193.55.147
Jeśli Aya to tylko RL - czerwona. Niezwykły klimat.

Jestem wiernym słuchaczem metalu, ale tylko wybranych podgatunków - a w nich - wybranych twórców. W skrócie: uwielbiam heavy metal, neoklasyczny, thrash, speed, progresywny metal, hard rock. Na mojej liście upodobań znajdzie się również progresywny rock, blues, blues rock, jazz, muzyka poważna, poezja śpiewana, muzyka filmowa, country. Miewam również napady na irlandzko-norweski Secret Garden.

Jeśli chodzi o tzw. pop, to dawno, dawno temu można było czasem włączyć radio. Bywały piosenki sympatyczne dla ucha, były JAKIEŚ. A teraz to ja się boję, proszę Państwa. Nowoczesna chała.

Ogólnie w muzyce gustuję w wykonawcach/zespołach starszej daty lub bardzo starej daty. Trudno jest mi znaleźć coś ciekawego w młodym pokoleniu. I trochę mnie to smuci.

Sue
27.07.2017 17:51:05
O  IP: 81.190.185.5
Haha, już kończąc może ten temat, Alizee przesłucham. Pewnego razu, słuchałam najbardziej komercyjnego krążka Alizee i nie przypadł mi do gustu poza Lolitą. Ale skoro mówisz, że inny album jest świetny, przesłucham. Co do Ayi nie twierdzę, że nie ma fanów. Po prostu w Japonii co ciekawe nie da się tak łatwo wybić na szczyt, nawet jeśli wykonuje się muzykę pop. Aya jest znana w pewnych kręgach, ale nie tak jak wspomniane niżej wokalistki. ;) Co do tego tematu, trzeba faktycznie naprowadzić z powrotem temat na Metę. :) xdddd Co do Megadeth, od dawna chcę w końcu przeczytać tą autobiografię Dave'a. Dzisiaj weszłam z ciekawości na Allegro i tam jest, jeszcze pół roku temu nie było tak fajnie, bo książka wyczerpała nakład. Tak więc już wiem co sobie kupię na imieniny. ^^ Jeszcze gdyby wznowili biografię Motley Crue (zapisane z błędem, nieistotne, bo piszę z telefonu) byłoby genialnie (tak, wiem, że oni się nienawidzą z Metą, ale to pocieszny zespół jest xd). :)
Elvis-Król
27.07.2017 16:22:12
O  IP: 91.239.66.27
Bartałek

Pamiętam czasy jak właśnie sprawiłem sobie PS2 właśnie dla Budokai 3 i Gran Turismo 4. Budokai 3 był rewelacyjny, bo wyglądał niemalże identycznie jak kreskówka, miał te swoje niedoskonałości i nie był taki sterylny. Chyba masz rację, pomyliłem dlatego że nie wiedziałem że zrobili kontynuację. Uważam, że po tylu latach kontynuacje są bez sensu, bo nie są tworzone przez pomysłodawcę i klimat też gdzieś ulatuje. Już Dragon Ball GT był porażką pełną idiotycznych błędów. Na Z powinno się to skończyć. GT był już bez Akiry i widać co z tego wyszło, sterylne plastikowe papusie i zero logiki.

Nie wiem czy też wiesz, ale mangowy Dragon Ball nie ma dopisku Z. Tam jest to traktowane jako całość, dopiero w anime to rozróżnili, choć niepotrzebnie. Tak samo kolejną ciekawostką jest to, że pierwotnie Goku miał zginąć po walce na Namek i miał być koniec. Potem było tak samo z Cell'em, ale nadal pod wpływem weny i tak dociągnęło się do "różowego grubasa" :D. Zresztą każdy etap się tak kończył, jakby to faktycznie miał być koniec, a to wynikało po prostu z tego, że miał być koniec.

Sue

Nie dorównam Ci, bo widzę że jesteś pod tym względem chodzącą encyklopedią. Widziałem po prostu że Aya ma bardzo dużo projektów, spore koncerty i dlatego wydawało mi się, że jest dość znaną osobistością, ale ja po prostu w tym nie siedzę. Rynek gier wideo i Dragon Ball mnie pochłonęły. Co do kreski Dragon Balla zawsze ją lubiłem, bo była bardzo nietypowa, nie była taka japońska jak inne i to w tym lubiłem. Główni bohaterowie zresztą w ogóle nie przypominali postaci z krajów azjatyckich jak w innych tego typu produkcjach.

Normalnie chyba wylecę ze stołka newsmena, bo co ja daje za przykład, wprowadzam dyskusję nie na temat i jeszcze biorę w niej czynny udział, tylko patrzeć na wezwanie do szefa z wypowiedzeniem. :D
Sue
27.07.2017 14:36:22
O  IP: 81.190.185.5
Elvisie - wow, rozpisałeś się. :D O Marty'm słyszałam o tym co napisałeś w pierwszym akapicie. Muzyka pop w Japonii, czyli J-pop to wbrew pozorom nie tylko muzyka pop. Mianem j-popu określa się w Japonii wszystko, wszystkie gatunki takie jak j-metal , j-rock wsadza się do jednego wora z popem, bo jak już zapewne zauważyłeś - wszystko w Japonii jest komercyjne, nawet podziemne zespoły, które reprezentują kontrowersyjny nurt wizerunkowy, ale i również gatunek jakim jest Visual-kei, są komercyjne. Wiem to, bo tworzę wiele artykułów na Wikipedii o muzyce japońskiej. :) Co do twojego trzeciego akapitu to nie wiedziałam o tym, albo zapomniałam o tym..Tak czy siak. byłam zdziwiona. :) Pokemony.. Dragon Ball ...racja. :) Chociaż ja nie oglądałam Dragon Balla w dzieciństwie, zawsze wydawał mi się trochę wulgarny - z perspektywy czasu, które anime z gatunku shounen takie nie jest? - no i ta kreska... dawała wiele do życzenia. Aye znam, ale to nie jest wcale taka znana osobistość w Japonii... Wystarczy zerknąć na mój artykuł o najlepiej sprzedających się artystach w Japonii na Wikipedii , by zobaczyć. że jej tam nie ma. A sprzedać milion płyt w Japonii to nie sztuka. ;) Prawdziwe gwiazdy , jeśli mówimy o piosenkarkach w Japonii są to: piosenkarka R&B Hikaru Utada (jej jeden z albumów jest najlepiej sprzedającą się płytą wszechczasów w Japonii) , piosenkarka muzyki dance-popowej Ayumi Hamasaki (piosenkarka, która sprzedała najwięcej płyt i singli w historii japońskiego przemysłu muzycznego) i jej rywalka, gwiazda muzyki R&B i hip-hopu , Namie Amuro. Oprócz tego najpopularniejszym żeńskim zespołem pop jest AKB48. ;) Dobra, rozpisałam się nie na temat znowu. xd Tak, można by powiedzieć, że Japończycy bardziej szanują Chopina niż Polacy. :) Jest taki piosenkarz muzyki rockowej Gackt, który był już kilka razy u nas w Polsce na koncertach, które zapełniały całe hale, który bardzo wychwala Chopina i mówi, że słuchał jako dziecko jego muzyki. :) O Uszatku też słyszałam. ;)
Bartałek
27.07.2017 14:17:59
O  IP: 178.37.17.96
Od jakiegoś czasu poluję żeby zassać na dysk wszystkie oryginalne odcinki z napisami polskimi (albo angielskimi z możliwością wyłączenia chociaż, bo same polskie napisy się znajdą), ale ciężko to znaleźć w internetach :D

Co do mangi to miło by było sobie kiedyś sprawić, ale to raczej droższa sprawa i aż takiego ciśnienia na to nie mam.

W Budokai 3 akurat nie grałem, ale właśnie słyszałem dużo opinii, że to do tej pory najlepsza gra z uniwersum. W przyszłym roku ma wyjść jakiś Dragon Ball FighterZ w 2,5D coś a la Mortal Kombat, ale z kupnem się wstrzymam aż nie zobaczę filmików w sieci po premierze :D

Coś mi się zdaje, że pomyliłeś Dragon Ball Kai (skrócona, zremasterowana i nieco ocenzurowana Zetka) z Dragon Ball Super, nową serią wypuszczaną już od dwóch lat ;) Zbytnio to cukierkowe, sterylne, praktycznie pozbawione krwi, pełne błędów logicznych, a i strona techniczna zostawia wiele do życzenia, choć ostatnio jest trochę lepiej. Od polecenia jestem raczej daleki, ale z ciekawości można zobaczyć, bo to oficjalna (kanoniczna :D) kontynuacja (w zasadzie dzieje się między pokonaniem Buu a ostatnim turniejem, choć są plotki, że z czasem wykroczy poza Zetkę). Za to manga Dragon Ball Super jest bardzo dobra i ma ten charakterystyczny klimat :)
Elvis-Król
27.07.2017 13:51:14
O  IP: 91.239.66.27
Bartałek

No to piątka. Ja też mam do DB taką słabość, że posiadam kompletne wydanie na DVD sagi Dragon Ball i Dragon Ball Z zremasterowane z oryginalnymi japońskimi głosami (według mnie jedyne, które mają rację bytu) i angielskimi napisami. Do tego zamówiłem sobie całą mangę dawno temu 42 tomy od JPF. Świetne wydawnictwo, bo tłumaczone z oryginalnego japońskiego przez co nie ma takich baboli jak "Szatan Serduszko" i wydane identycznie jak w Japonii. Polecam, znałem najpierw anime, ale gdy przeczytałem komiks to komiks niszczy bajkę. A jeżeli lubisz jeszcze gry z takim uniwersum, to polecam trylogię "Legacy of Goku", na PS2 był Budokai 3 (chyba najlepsza bijatyka, coś jak Tekken, tyle że najlepiej odwzorowane) i chyba najlepszy DB jaki grałem. Mod do "Half-Life", co zwał się "Earth Special Forces 1.2.3".

Patrz tutaj -> https://youtu.be/v-wZZRzT2w4

Graficznie już trochę przestarzała, bo to już stary mod (dużo lepszy od BFP do Quake III) ale ile daje frajdy to to tylko wie ten co zagra. :D

Co do Dragon Ball Super to można powiedzieć taki remake, dość mocno skrócony z wyciętą masą scen, produkt bardziej dla świeżych mas, których odstraszała ilość odcinków oryginalnej wersji. Zresztą ta marka dalej żyje, bo w Japonii ciągle pojawiają się jakieś nowe filmy, wariacje historii z bohaterami itd. Ale dla mnie to już raczej odcinanie kuponów, bo nie ma tego czegoś, co Akira sprawił, że było to wyjątkowe.
Bartałek
27.07.2017 12:59:44
O  IP: 178.37.17.96
Elvis-Król

Ja jakimś wielkim pasjonatem Japonii czy mangi i anime nie jestem, ale Dragon Ball jest tego wyjątkiem (no może jeszcze gry jak np. Tekken). Człowiek za dzieciaka zakochał się w tej opowieści kiedy leciała na RTL7 okropnie ocenzurowana francuska wersja z polskim lektorem :D No i właściwie jest ze mną do dziś, co jakiś czas sobie odświeżam serię, nawet nabyłem smoczą kulę coby postawić na biurku jako pewnego rodzaju symbol i ozdoba w jednym ;) Szkoda trochę, że Dragon Ball Super odstaje poziomem od oryginalnego anime :)
Elvis-Król
27.07.2017 12:43:44
O  IP: 91.239.66.27
Marty Friedman występował nawet w bardzo wielu japońskich programach telewizyjnych. Jeden nawet sam prowadził, gdzie zapraszał znanych muzyków metalowych i rockowych, którzy odgrywali ulubione fragmenty utworów innych kapel. Jak choćby Kerry King i "Jump in the Fire" Metalliki.

Friedman jeżeli dobrze pamiętam mieszka właśnie Tokio, kultura japońska również spowodowała u niego to, że mocno zaczął się interesować muzyką Pop (która jest uwielbiania przez Japończyków).

I dla zainteresowanych, właśnie album "Risk" zespołu Megadeth był jaki był, bo to właśnie stąd wynikł konflikt Mustaine-Friedman, bo Marty chciał nagrywać muzykę popową, a Dave niekoniecznie. Friedman był wyjątkowo współautorem siedmiu utworów na na dwanaście co jest rzadkością w zespole Megadeth.

Zresztą chyba nie ma nikogo na świecie, kto by nie kochał chociaż jednej rzeczy z Japonii. Choćby legendarne Nintendo i ich Mario 64, jak dla mnie król platformówek który nigdy nie zostanie zdetronizowany. Kolejne GameBoy i Pokemony, czy Sony i ich dawne wynalazki z PlayStation na czele razem z Metal Gear Solid, pierwszym Silent Hillem czy Resident Evil. Lubię bardzo gry wideo, dlatego też to poruszam.

Jakimś wielkim fanem mang i anime nie jestem, ale Dragon Ball komiksowy i animowany to jest coś, co będę kochać do końca życia. Dzieciństwo mi się z tym kojarzy jak i GameBoyem i ogrywaniem Pokemonów - tak teraz można się śmiać :D

Muzyki japońskiej za bardzo nie znam, aczkolwiek lubię bardzo muzykę z japońskich gier jak choćby Metal Gear Solid, a także kiedyś przypadkiem (kolejna rzecz do której zatwardziały metalowiec by się nie przyznał) to wpadła mi w ucho taka piosenkarka jak Aya Matsuura, szczególnie jej solowe wykonania. Kobietą zresztą też jest piękną, Sue może ją zna, skoro się tak interesuje Japonią, bo to bardzo znana i lubiana ponoć osobistość.

Sue co do Alizee i jej albumu "5" posłuchaj, naprawdę warto. Na YT można posłuchać całości, bo krążek dość ciężko zdobyć. Mi Empik sprowadzał chyba dwa miesiące, ale w końcu zdobyli.

Więc jakaś tam część mnie również jest fanem Japonii i też chętnie bym zwiedził ten kraj. Mój znajomy był i był pod wielkim wrażeniem. Powiedział też, że bardzo miło go Japończycy przyjmowali, ponoć lubią Polaków z tego względu, że interesują się naszą historią, kulturą i chcą wiedzieć o naszym kraju jak najwięcej. Fryderyk Chopin jest im doskonale znany, a Miś Uszatek bije rekordy popularności wśród Japończyków.
Sue
26.07.2017 21:14:54
O  IP: 81.190.185.5
W sumie macie rację ;) Tylko chodzi też o kasę, bo jak jej brak to raczej lipnie .. O Marty'm słyszałam. :)
NIKT
26.07.2017 20:45:43
O  IP: 81.190.73.179
Marty Friedman (ex Megadeth) zdaje się, że do tego stopnia pokochał kulturę japońską, iż nauczył się języka i na stałe osiedlił się w Japonii:) To tak w olbrzymim skrócie;)
a7xsz
26.07.2017 18:48:27
O  IP: 89.68.161.223
Marzenia są po to, by je spełniać ;)
I w zasadzie nie ma nic niemożliwego, jeśli ktoś bez ręki czy nogi może wejść na Everest, no to my się nie nauczymy japońskiego ? ;)
Trzeba próbować :P

Znam taką historię, że gość grający w gry jakoś przez neta poznał japonkę. Nauczył się języka, rzucił wszystko i tam poleciał. Ożenił się nią i tam mieszka ;) Pracę dostał (i to w zawodzie), bo jakieś studia kończył. Więc można jak się ma motywację.
Sue
26.07.2017 15:14:31
O  IP: 81.190.185.5
a7xsz - ja też słucham praktycznie wszystkiego, poza disco-polo i rapem. :) Co do X Japan to pierwszy utwór jaki mi się spodobał to oczywiście ten, którego tytułu nie wymienię. xddddddddd Ja również kocham kulturę Japonii. :) Książki (nie mangi) szczególnie i muzyka, o której nikt nie słyszał... L'Arc~en~Ciel. Prawdzwi japońscy giganci rocka, ale ich teledysków nie znajdzie się na Youtubie. Ale udało im sprzedać 40 milionów płyt w samej Japonii i zapełnić jak X Japan całą hale Madison Square Garden w USA. To tylko statystyki, ale robią wrażenie. :) Co do języka, nigdy nie było to moją mocną stroną, w sensie języki obce i choć bardzo chciałabym tam mieszkać, wiem że to tylko marzenie nie na moje możliwości. Plus bardzo boję się latać, czyli wyjazd choć by na wakacje tam też jest niemożliwy. No i kasa! Japonia to jeden z najdroższych krajów świata pod względem przelicznika walut... Tokio to z kolei jedno z najdroższych miast świata. Eh... :( Ale pomarzyć zawsze można. :) Może kiedyś się przełamie, wygram na loterii xd i polecę do tego kraju. No i trzeba pamiętać, że w tym kraju znajomość języka angielskiego jest zupełnie niepotrzebna, trzeba znać japoński, a te wszystkie znaczki mnie przerażają. Mimo to, podziwiam, że masz taką ambicje, by nauczyć się języka i tam polecieć. :)
a7xsz
26.07.2017 14:03:57
O  IP: 89.68.161.223
Ja słucham wszystkiego. Pop, punk, rock, metal, jazz, techno, chillout, elektroniczna.
I uważam to za coś normalnego. Nikt nie jest w stanie, w każdej sekundzie swego zycia "napierdalać metal" :D Różne są nastroje, pogoda, pory roku, nie wiem no sytuacje itd. Kocham i ozywam nieziemsko przy muzie rock-metal, ale słucham często totalnie innej muzy.

Sue

Uwielbiam Japonię. Chcę nauczyć się jezyka i tam polecieć. Piękny niesamowity kraj, kultura.
X Japan to świetny zespół. Pierwszy kawałek ich który słyszałem i mnie złapal, to I'll Kill you ;) I prawie się nauczyłem go grać.
Sue
26.07.2017 10:36:44
O  IP: 81.190.185.5
Z takich wstydliwych rzeczy... kocham ogółem muzykę japońską (pop i rock), chociaż tu mogę wydać się dziwna... bowiem 90 % muzyki japońskiej nie jest wstawiana w ogóle na Youtubie czy Spotify... Tym sposobem Japończycy nadal sprzedają miliony płyt w swoim ojczystym kraju, to ogółem dziwny kraj jest, więc nic mnie u nich nie zdziwi. ^^ Kocham japoński zespół metalowy X Japan, to prawdziwa klasyka gatunku, polecam zapoznać się z tym zespołem, jest tam wiele elementów muzyki klasycznej, a nawet całe piosenki, chociaż początkowa twórczość tego zespołu to był thrash metal. Na youtubie teledyski jak i ogółem całe albumy są wstawiane nielegalnie. A muzykę takową pobieram z chomika i wciąż jestem na bieżąco ze wszystkimi artystami, ale też sprowadzam sobie płyty z Japonii (tak. tak xd) z allegro, bo jest taki jeden facet co sprowadza płyty stamtąd na życzenie, ale i też innych portali sprzedażowych. Można się domyśleć, że importowane kosztują bardzo drogo, ale w Polsce też można kupić jakąś płytę danego zespołu. Haha, wiem, że zanudziłam na śmierć. xd Dodam tylko,że nie oglądam japońskich anime, aczkolwiek, gdy byłam dzieckiem tak zainteresowałam się muzyką japońską. Wyrosłam z japońskich kreskówek wiele lat temu, chociaż zamiłowanie do muzyki japońskiej zostanie mi na cale życie. :)
Elvisie - ja tam lubię Alizee ;) Ogółem wielu artystów z lat 90 i początku lat 2000 na świecie. :) Zainteresowałeś mnie nieco tą płytą. ;)
NIKT
26.07.2017 06:08:13
O  IP: 81.190.73.179
Ja uwielbiam VANGELIS:)
Elvis-Król
26.07.2017 00:55:54
O  IP: 91.239.66.27
Sue, myślę że każdy nawet zatwardziały metalowiec palący wszystko dookoła co chociaż nie ma pierwiastka metalu w sobie po cichu w piwnicy na słuchawkach i zaryglowanymi drzwiami słucha czegoś, co nie jest metalem, tylko nigdy się do tego nie przyzna.

James Hetfield lubiący zespół ABBA czy Dave Mustaine będący wielkim fanem Eltona Johna nie jest niczym nadzwyczajnym. Podejrzewam, że Kerry King też coś ukrywa, ale nigdy się do tego nie przyzna.

Sam wiem jak to jest u mnie. Mimo, że gdzieś 90% muzyki, której słucham to metal, ale czasem lubię pocieszyć ucho również czymś innym. I nie mówię tutaj o Królu Staszewskim czy Elvisie Presleyu i Przemysławie Gintrowskim. Hmm... co bym mógł tutaj przytoczyć za co mógłbym zostać wyśmiany w pewnych środowiskach?

Już wiem, każdy pewnie kojarzy taką francuską piosenkarkę Alizee, która świeciła triumfy muzyczne na początku XXI wieku ze swoją "Lolitą", otóż nie jestem jej zwolennikiem poza jednym jej albumem, który po prostu nazywa się "5". Uwielbiam ten album od samego początku do końca. Jest to zupełnie coś innego niż nagrywała wcześniej, ten kto również chociaż kojarzy France Gall od razu zobaczy podobieństwa. Bo ten album był wzorowany mocno na twórczości wyżej wymienionej artystki. Sprawia mi on tyle przyjemności i często zapuszczam go sobie dla relaksu, najgorzej było zdobyć oryginalny krążek. A wszystko zaczęło się od usłyszenia w radiu "A cause de l'automne", a im głębiej w album to wsiąkłem na całego. Szkoda, że dalej nie pociągnęła takiego stylu. Jeszcze jeden taki krążek bardzo by mnie ucieszył.

No reszta też zdradzać sekrety muzyczne! Nie wstydzić się hłe hłe...
Sue
25.07.2017 23:14:50
O  IP: 81.190.185.5
Lewińska - haha, dokładnie. :D
Lewińska
25.07.2017 22:51:51
O  IP: 188.146.106.206
Trzeba Hetfieldom podsunąć Modern Talking, to by się dopiero dobrze wybawili ;D
Sue
25.07.2017 22:34:15
O  IP: 81.190.185.5
rafmirc - A co ja takiego napisałam? ;) Napisałam, że to jedyny zespół disco, który lubię. I wiem, że to jedyny zespół disco, który jest wybitny i może poszczycić się wieloma osiągnięciami na arenie międzynarodowej. Znam też ich pop-rockowe kompozycje, ale nie ukrywajmy - ten zespół to głównie radosny pop, mający cieszyć ludzkie ucho. :) Filmik ciekawy. :)
rafmirc
25.07.2017 22:22:33
O  IP: 81.219.201.63
No co wy? Abba to zarąbisty zespół. Mieli zajebiste kompozycje i dwa wokale śpiewające uniosono
https://www.youtube.com/watch?v=za05HBtGsgU

Pokaż podgląd
Sue
25.07.2017 21:38:59
O  IP: 81.190.185.5
O, to duże zaskoczenie dla mnie. :) W sensie, że lubi Abbe. :) Najpierw muzyka country, teraz disco. Co dalej? A serio to nie dziwi mnie to, słuchanie całą dobę metalu jest niemożliwe, poza tym taka muzyka naprawdę poprawia humor. W sensie Abby, chociaż ogółem nie lubię np. naszego polskiego disco-polo i ogółem disco w jakimkolwiek języku , Abba jest jednak wyjątkiem. ;)
Lewińska
25.07.2017 20:12:03
O  IP: 188.146.106.206
O,bardzo trafna tabliczka :D
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak