W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Holollica? Holo-Lars? Czemu nie!
dodane 13.11.2017 00:19:03 przez: Elvis-Król
wyświetleń: 790
Lars Ulrich i Eddie Trunk rozmawiali o przyszłości hologramów w świecie muzyki.



Lars Ulrich: Siedzisz sobie, muzyka głośno gra, światła, ekrany, nagrania i wszystko jest, ale brak muzyków. Gdy o tym myślę, to w przyszłości będzie to tak samo wyglądać. Może to głupie, ale co to jest koncert czy muzyka? Łączy ludzi, doświadczają czegoś wspólnie. Gdy występujemy to robimy wszystko, by nie było żadnej bariery między publiką i nami. Zero podziałów na linii fan artysta. I myślę, że być może pewnego dnia?


(Hologramowy Ronnie James Dio w 2018 roku wyrusza w trasę koncertową)

Hologramowe występy Metalliki mogły by zaistnieć, ale nie chciałbym by zrobiono to dla pieniędzy. Chcę by miały w sobie jakiś sens. Człowiek potrzebuje łączyć się z innymi, taką ma potrzebę. Każdy z nas o to zabiega na różne sposoby. Jeżeli za sto lub pięćdziesiąt lat będę mógł być hologramem to nie widzę w tym nic złego.

Elvis-Król

Waszym zdaniem
komentarzy: 26
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
MaciekP
16.11.2017 00:00:25
O  IP: 89.64.62.181
Mi chodziło rzecz jasna o "świat" nie o komentarze tutaj, które są albo sceptyczne albo negatywne co do idei:)
Sue
15.11.2017 22:00:21
O  IP: 81.190.185.5
MaciekP - ja to widzę, co prawda, nie miałam takiego określenia na to, a jeśli już, to trochę łagodniejsze, ale chodzi o to samo. ;)

Dla mnie hologram (już nawet nie piszę w kontekście tego filmiku nawet) to nie jest nic normalnego i nic tego nie zmieni. Czuć emocje (jakiekolwiek) pozytywne oglądając i słuchając hologramu? Robić headbanging na koncercie w rytm hologramu? To dopiero groteska.
MaciekP
15.11.2017 20:26:39
O  IP: 89.64.62.181
Obejrzałem jakieś 40 sekund pierwszego linka z hologramowym Dio.

To jest jakaś pierdolona groteska. Nikt tego nie widzi?
Marios
15.11.2017 17:41:14
O  IP: 178.235.43.118
https://www.youtube.com/watch?v=7eiWahgEnFg

Jak dla mnie wygląda to zajebiście fajnie. Wokal z kompa, ale instrumentaliści z krwi i kości.

Autotunowy Hetfield z S&M czy koweru Deep Purple mnie nie denerwuje. Bardziej bym się wkurzał na fałszowanie. Hologramowy Cliff po prawicy Hetfielda machający kudłami do odgrywanej własnej ścieżki basowej? Dla mnie Łał! Powiedzcie mi tylko kiedy w Polsce, a już zacznę odkładać do świnki.

Jakoś w 2006 roku oglądałem na MTV jakieś europejskie rozdanie nagród za teledyski. I tam puścili hologramowe Gorillaz a Albarn z kumplami grali za kulisami. Niemalże się lekko przestraszyłem. To było jak lekki horror. Siedząc w domu się lekko zląkłem. A co dopiero by się działo na żywo tam na miejscu?

https://www.youtube.com/watch?v=BdAXIj5QViw

Pokaż podgląd
Elvis-Król
15.11.2017 16:27:34
O  IP: 31.182.52.156
Rock to prawda, wszystko poza wokalem według informacji ma być odgrywane na żywo. Ale choćby nie wiem co, Dio będzie leciał z komputera. Oczywiście będzie to najlepsze nagranie na żywo, ale mimo wszystko nie będzie unikatowe bo to będzie jak słuchanie albumu.

Nie będzie to jak choćby Halo on Fire, które zawsze ma jakiś inny smaczek, który się zapamiętuje w wykonaniu Jamesa. Więc bardziej bym oscylował w określeniu 2/3 live. Co do Cliffa to wychodzi na to samo co z Dio, reszta by grała, a on z taśmy. Choć z drugiej strony gdyby jeszcze Rob miałby grać, a Cliff byłby tylko wizualizacją to miałoby to więcej sensu, ale i tak jestem na nie ;)
the_Rock
15.11.2017 13:27:01
O  IP: 165.225.80.116
Ja powiem tak: "przywrócenie do życia" wokalisty jak DIO jeszcze ujdzie. Instrumenty w tle będą pewnie grane na żywo. To ciagle będzie koncert live.

Natomiast taki wirtualny Cliff miałby odegrać swoją ścieżkę z płyty lub jakiegoś swojego starego koncertu, czy grałby za niego Rob? Taki "występ" byłby 100% playbackiem, czyli.. MEH...
Elvis-Król
15.11.2017 12:39:38
O  IP: 31.182.52.156
Larsowi pewnie nie przeszkadza, że zrobią z niego hologram bo wtedy chyba po raz pierwszy w "życiu" zagrałby prawidłowo jak na płycie nie pomijając niczego i bez uproszczeń :D
MaciekP
15.11.2017 12:36:10
O  IP: 83.168.110.42
Dokładnie. Jak zaczną robić filmy z hologramów to publika będzie uważać, że to są prawdziwi ludzie i prawdziwe życie?
Elvis-Król
15.11.2017 12:33:10
O  IP: 31.182.52.156
Dla mnie to mocno dziwne uczucie, gdy widzę taki hologram. Zupełnie jakbym ducha z zaświatów widział i szczerze mówiąc trochę mnie to odpycha. I nic w sumie na to nie mogę poradzić, mało smaczne dla mnie.

Natomiast nazywanie tego koncertem to mocne nadużycie jak zauważył Maciek. To raczej projekcja, przedstawienie, nowoczesne kino XXI wieku. Bo nie ma w tym grama życia, bohatera już wśród żywych brak. Jedynie co jest to dźwięk z taśmy, obraz renderowany na szybie i model 3D z dużą ilością linijek kodu.

Zastanawiam się, czy to odniesie sukces czy będzie tylko ciekawostką na specjalne okazje jak Elvis czy 2Pac. Dio natomiast będzie pierwszym hologramem, który pojedzie w tzw. pełnowymiarową trasę.
MaciekP
15.11.2017 10:48:56
O  IP: 83.168.110.42
Złe to nie jest w sensie że tak powiem oceny moralnej ;), ale mam nadzieję że nie będzie nazywać się 'koncertem'. Hologram to po prostu rozbudowany telewizor (tak upraszczając).
a7xsz
14.11.2017 15:12:48
O  IP: 212.160.172.72
Szczerze? Nie widzę w tym nic złego.
Technika idzie do przodu, to co jest dziś, jest w ogóle nieporównywalna do tego, co było całkiem niedawno jeszcze.
A i takie wydarzenia są zamknięte - biletowane, więc pójdą chętni którym to się podoba.
Sue
13.11.2017 22:28:13
O  IP: 81.190.185.5
Elvis, Samadan - Padłam, leżę i nie wstaję na słowa o pornografii. Wygraliście Internety. xd
Elvis-Król
13.11.2017 22:11:27
O  IP: 31.182.52.156
Pornogram kojarzyłby mi się z telegramem i pogrzebem. HoloPorno natomiast będzie się kojarzyć z jakąś nowinką technologiczną i lepiej się sprzeda :P
Samadan
13.11.2017 21:55:28
O  IP: 192.162.151.216
Elvis
A może lepiej Pornogram :D
Elvis-Król
13.11.2017 21:52:26
O  IP: 31.182.52.156
Sadaman

Nawet mam już nazwę marketingową, która dobrze się sprzeda. "HoloPorno", lecę jutro do urzędu opatentować. Jak pomysł wejdzie w życie będą musieli mi odpalać procent od każdego sprzedanego filmu i będę bogaty prawie jak Lars :D
Samadan
13.11.2017 21:40:39
O  IP: 192.162.151.216
Najprawdopodobniej wszechobecność hologramów to to co czeka nasz świat.

Już sobie wyobrażam ten pośmiertny hologram Jamesa pytający "How does it feel to be alive"?

The Rock
"Siadamy w fotelu, przyciemniamy okna, otwieramy browara,a w salonie napierdzela nasz ukochany zespół (albo jakaś gwiazdka pop z sexy tancerkami)."

Chyba przypadkiem wywróżyłeś przyszłość pornografii :P
Elvis-Król
13.11.2017 13:40:54
O  IP: 31.182.52.156
Czyli Jamesowi się marzy, technologia staje się coraz powszechniejsza, a zarazem pewnie tańsza bo coraz więcej firm się za nią bierze. Więc wróżę z fusów, że na 40 lecie zespołu na imprezie dla fanów będzie HoloCliff grał razem z resztą zespołu.
Marios
13.11.2017 13:34:16
O  IP: 178.235.43.236
W dokumencie dołączonym do Through the Never James opowiada, że bardzo zabiegał o możliwość dołączenia hologramu Cliffa. "Skoro Kirk przepchnął wielkie transformatory Tesli, to ja chciałem przepchnąć hologram Cliffa". Hetfield podsumował wszystko słowami: "Q Prime stwierdziło, że to niemożliwe".
W kontekście całej wypowiedzi: "że za drogie".
the_Rock
13.11.2017 13:32:40
O  IP: 78.8.91.205
W tej nowe holo-modzie widzę jednak pewien potencjał.
Wyobraźcie sobie, że jakiś zespół nagrywa teledysk albo mikro-koncert w pomieszczeniu 4m na 4m, a my mamy mozliwość zakupu projektora hologramów i takich własnie nagrań.

Siadamy w fotelu, przyciemniamy okna, otwieramy browara,a w salonie napierdzela nasz ukochany zespół (albo jakaś gwiazdka pop z sexy tancerkami).
the_Rock
13.11.2017 13:28:30
O  IP: 78.8.91.205
Dzięki Ola, nie wiedziałem. Przegapiłem tego newsa.
Czyli, nie jest jeszcze z nimi tak źle :)
Aleksandra
13.11.2017 13:04:52
O  IP: 94.254.148.163
the_Rock
Ale właśnie Metallica nie zgodziła sie na hologram z Cliffem,kiedy była taka możliwość przy nagrywaniu filmu. Kiedyś wypowiadał sie na ten temat chyba Lars albo James že to jednak za dużo.
Elvis-Król
13.11.2017 12:14:17
O  IP: 31.182.52.156
Rock i tego właśnie się obawiam. I nie wiem czemu, ale mam przeczucie że nastąpi to na 40 lecie istnienia zespołu, kiedy znów zorganizują imprezę dla fanów...
the_Rock
13.11.2017 11:27:44
O  IP: 78.8.91.205
W ostatnich latach Metalika intensywnie tworzy kult Cliffa, nie ździwcie się jak holo-Cliff hiedyś zagra Anastazję.
JaCkyLL
13.11.2017 10:34:10
O  IP: 212.244.1.10
pewnie już gdzieś to było tu na forum
https://www.youtube.com/watch?v=7eiWahgEnFg

Pokaż podgląd
Sue
13.11.2017 01:29:13
O  IP: 81.190.185.5
Nieeeeeeeeeeee. NIE. NIE. NIE. Jestem na NIE. Nie chcę nawet myśleć o tym co Lars wygaduje. Nie chcę jego hologramu jak umrze. Co to za koncert, jeśli to nie żywa osoba? Co innego, gdybym ja sama już nie żyła i taki hologram by sobie był, wtedy nic by mi nie było do tego, bo już, bym nie żyła, chociaż i tak mi się to nie podoba. Ale tak? Kiedy on umrze, mogę mieć czterdzieści lat lub nieco mniej lub więcej, na samą myśl, że mój idol miałby być hologramem jeszcze za mojego życia mnie skręca. No i powtarzam pytanie: co to za koncert z plejbekiem i w tle hologramy całego zespołu (zakładając, że pożyją sobie jeszcze podobnie paręnaście lat lub dwadzieścia parę). Może komuś to odpowiada, ale dla mnie to chore. CHORE.
Elvis-Król
13.11.2017 00:26:14
O  IP: 31.182.52.156
Po krótkich romansach Elvisa Presleya, 2Paca czy Michaela Jacksona z technologią hologramową czas na Dio i jego cyfrowy powrót. Podoba Wam się kierunek w jakim to zmierza? Bo mi nie bardzo, szczerze to czuję spory niesmak do tego. Na dodatek wygląda to bardzo sztucznie, hologram nigdy nie zastąpi żywej osoby, która potrafi nawiązać realny kontakt z tłumem.

Jestem jeszcze w stanie zrozumieć jak żywy artysta urozmaici sobie koncert własnym hologramem jak Madonna czy Black Eyed Peas, ale jeżeli chodzi o zmarłych to kompletnie mi w niesmak.

Jeżeli jesteście ciekawi to HoloDio odwiedzi również nasz kraj.
OVERKILL.pl © 2000 - 2017
KOD: Marcin Nowak